Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Szukali drugiego Malborka, znaleźli Biskupin! Archeolodzy odkryli średniowieczny zamek na Mazowszu

Archeolodzy spodziewali się znaleźć ceglane lub kamienne fundamenty. Podczas wykopalisk okazało się, że materiałem budowlanym - jak w Biskupinie - było drewno.

fot.domena publiczna Archeolodzy spodziewali się znaleźć ceglane lub kamienne fundamenty. Podczas wykopalisk okazało się jednak, że materiałem budowlanym – jak w Biskupinie – było drewno.

Poszukiwania trwały kilka lat – i w końcu się udało. Znaleziona w Żelechowie późnośredniowieczna siedziba rodu Ciołków zachowała się w zaskakująco dobrym stanie. Co najciekawsze, by ją zlokalizować, archeolodzy nie musieli nawet wbić łopaty w ziemię!

O tym, że w Żelechowie stała kiedyś warownia, donosiły nieliczne wzmianki. „Wiedzieliśmy, że zamek istniał, choć nigdzie nie zachowały się informacje dotyczące jego lokalizacji, wielkości i konstrukcji” – mówi kierownik badań archeologicznych, Wojciech Bis z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN.

Źródła pisane na temat siedziby Ciołków spłonęły pod koniec II wojny światowej. Skąd w takim razie naukowcy wiedzieli, gdzie szukać pozostałości budowli? Z pomocą przyszło im między innymi lotnicze skanowanie laserowe.

Średniowieczna niespodzianka

Wykopaliska w rejonie Żelechowa ruszyły już w ubiegłym roku, jednak dopiero niedawno archeolodzy natrafili na prawdziwą historyczną gratkę. „Chcieliśmy odkryć drugi Malbork, a znaleźliśmy… Biskupin” – komentuje w rozmowie z serwisem PAP, który doniósł o odkryciu, Michał Zbieranowski z Instytutu Historii PAN.

Poza zamkami książąt mazowieckich (na zdjęciu zamek w Czersku) w regionie nie zachowało się wiele średniowiecznych budowli. Z tego względu historycy przypuszczali, że były to tereny wyludnione. Nowe odkrycia polskich archeologów sugerują jednak, że mogło być inaczej.

fot.Semu/CC BY-SA 3.0 Poza zamkami książąt mazowieckich (na zdjęciu zamek w Czersku) w regionie nie zachowało się wiele średniowiecznych budowli. Z tego względu historycy przypuszczali, że były to tereny wyludnione. Nowe odkrycia polskich archeologów sugerują jednak, że mogło być inaczej.

Zaskoczeniem był nie tyle wiek zamku (budowla pochodzi z ok. 1466 roku, więc jest „młodsza” od grodu w Biskupinie o ponad 2000 lat, ale materiał, z którego go postawiono. Otóż naukowcy spodziewali się znaleźć ceglane bądź kamienne fundamenty, tymczasem pod ziemią czekało na nich coś zgoła innego. Wojciech Bis tłumaczy:

Okazało się, że kompleksu wcale nie otaczał mur, tylko wał ziemny wzmocniony wewnątrz kamiennymi konstrukcjami. Odsłonięto także wiele elementów drewnianych zabudowań. Zachowały się one bardzo dobrze, zwłaszcza podwaliny części domów wokół dziedzińca zamkowego.

Archeolodzy zdobyli też dowody na zamożność rodu Ciołków w postaci… kafli. Ich różnorodność oraz zdobienia świadczą, że w posiadłości było co najmniej kilka pieców. Możnowładcy musieli więc mieć do dyspozycji sporo pomieszczeń mieszkalnych (świadczą o tym również rozmiary warowni).

Badacze mają nadzieję, że ich odkrycie rzuci nowe światło na wiedzę o życiu w tym rejonie Mazowsza w średniowieczu i na początku nowożytności. Dotychczas bowiem uważano, iż były to tereny raczej opustoszałe. Tymczasem wyniki wstępnego rozpoznania terenowego sugerują, że podobnych do żelechowskiej siedzib mogło być tu więcej.

Źródła informacji:

  1. Badania archeologiczne w Żelechowie, Urząd Miejski w Żelechowie [dostęp: 19.10.2018].
  2. Zdziebłowski S., W Żelechowie odkryto średniowieczny zamek, Nauka w Polsce PAP [dostęp: 19.10.2018].

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.