Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Po co nam wyssana z palca Wielka Lechia, skoro mieliśmy prawdziwe mocarstwo?

Michael Morys-Twarowski otwarcie mówi, co sądzi o micie Wielkiej Lechii.

fot.archiwum prywatne Michael Morys-Twarowski otwarcie mówi, co sądzi o micie Wielkiej Lechii.

„Przerażające jest, że tyle osób wierzy w te bzdury”. O czym mowa? O Wielkiej Lechii. Teorii, której absurd obnaża autor świeżo co wydanej książki o historycznych, a nie zmyślonych zwycięstwach Bolesława Chrobrego.

Mity o Wielkiej Lechii i słowiańskim imperium od jakiegoś czasu cieszą się zadziwiającym powodzeniem w niektórych kręgach polskiego społeczeństwa. Powstają o nich książki, artykuły, strony internetowe, filmy. Skąd taka popularność tego specyficznego tematu? Dlaczego Polacy zachwycają się imperium, które nigdy nie istniało, a niewiele wiedzą o prawdziwych sukcesach historycznych polskich władców? Na pytania te odpowiada Michael Morys-Twarowski, autor wydanej właśnie książki o zwycięstwach pierwszego polskiego króla Narodziny potęgi. Wszystkie podboje Bolesława Chrobrego.

Paweł Stachnik: Ogromne imperium Ariów-Słowian w Europie i Azji, 48 polskich królów panujących przed Mieszkiem I, polskie państwo wymienione w Starym Testamencie, Sarmaci gromiący Persów i Rzymian. To tylko kilka z wielu elementów coraz bardziej popularnej w naszym kraju teorii o Wielkiej Lechii. Jak Pan ocenia to zadziwiające społeczne zjawisko?

Michael Morys-Twarowski: Byłoby śmiesznie, gdyby nie było strasznie. Każda dziedzina musi mieć swój odpowiednik zwolenników płaskiej Ziemi, ale przerażające jest, że tyle osób wierzy w te bzdury. Szkoda zwłaszcza osób, które nie interesowały się wcześniej historią i na dzień dobry zostały zainfekowane „turbosłowiańskim” wirusem. Po części to wina środowiska historycznego. Historycy-naukowcy zwykle nie dbają o warstwę literacką swoich tekstów, pisząc kolejne prace „na stopień naukowy” albo dla „punktów za publikacje”. Inną sprawą jest fakt, że uczelnie wcale nie dążą do tego, aby zatrudniać najlepszych historyków.

P.S.: Wydaje się, że Wielka Lechia to kolejny przejaw społecznej tęsknoty za Polską silną, rozległą i potężną. Tak jak odwoływanie się do Rzeczypospolitej Obojga Narodów, opisywanie bez końca sukcesów polskiego oręża czy wydawanie „Miesięcznika zwycięskiej historii Polski” (sic!). Tyle że nie ma to wiele wspólnego z prawdą historyczną. Czy więc w imię społecznego zapotrzebowania można się godzić na rozpowszechnianie nieprawdy?

M.M.-T.: Nie, tym bardziej, że po co zmyślać? Wiadomo, że każda społeczność czy naród woli wspominać rzeczy chwalebne, pozwalające czuć się dumnym z dokonań przodków czy poprzedników. Tymczasem dzieje Polski – w przeciwieństwie do powiedzmy dziejów Słowacji – obfitują w sukcesy militarne i elementy „mocarstwowe”. Jeżeli chcemy znaleźć historie „ku pokrzepieniu serc”, to mamy ich pod dostatkiem, tylko trzeba umieć je wyłuskać.

Kronika Prokosza, główne źródło dla wyznawców Wielkiej Lechii, to najprawdopodobniej fałszywka wykonana przez generała Franciszka Morawskiego dla żartu...Kronika Prokosza, główne źródło dla wyznawców Wielkiej Lechii, to najprawdopodobniej fałszywka wykonana przez generała Franciszka Morawskiego dla żartu...

fot.domena publiczna Kronika Prokosza, główne źródło dla wyznawców Wielkiej Lechii, to najprawdopodobniej fałszywka wykonana przez generała Franciszka Morawskiego dla żartu…

P.S.: Zwolennicy Wielkiej Lechii wykorzystują przy budowaniu swoich tez legendy, mity i fantazje niektórych kronikarzy. Niekiedy po prostu manipulują przekazami, jak we wspomnianym przypadku rzekomego wymienienia państwa polskiego w Starym Testamencie. Innym razem do rangi wiarygodnego źródła podnoszą ewidentny apokryf. Mam na myśli słynną Kronikę Prokosza.

M.M.-T.: Z Kroniką Prokosza sytuacja jest ciekawa. Nieco skracając historię: w 1824 roku generał Franciszek Morawski wysłał do Biblioteki Towarzystwa Królewsko-Warszawskiego zbiór notatek i wypisów, między innymi z kronik Kadłubka, Długosza i Kromera, przeplatanych oczywistymi bzdurami. Hipolit Kownacki, wydawca równie pracowity, co naiwny, zrobił ekstrakt z tego zbioru, pochodzący z rzekomej kroniki Prokosza, ogłosił drukiem, a nawet przetłumaczył na łacinę. Wszystko wskazywało, że jest to falsyfikat z XVIII wieku, historycy zorientowali się od razu. Tymczasem prawda jest ciekawsza od fikcji, bo najprawdopodobniej ów zbiór notatek był dziełem generała Morawskiego, znanego żartownisia, który chciał się ponabijać z Wincentego Krasińskiego (ojca wieszcza – Zygmunta Krasińskiego), namiętnie szukającego prawdziwych i zmyślonych przodków. Z dzisiejszej perspektywy możemy powiedzieć, że żart zdecydowanie wymknął się spod kontroli.

O czasach, kiedy Polska naprawdę była mocarstwem, Michael Morys-Twarowski pisze w swojej najnowszej książce "Narodziny potęgi. Wszystkie podboje Bolesława Chrobrego" (CiekawostkiHistoryczne.pl 2017).

O czasach, kiedy Polska naprawdę była mocarstwem, Michael Morys-Twarowski pisze w swojej najnowszej książce „Narodziny potęgi. Wszystkie podboje Bolesława Chrobrego” (CiekawostkiHistoryczne.pl 2017). Kup teraz 35% taniej.

P.S.: Propagatorzy słowiańskiego imperium twierdzą, że wskutek spisku historyków, archeologów, Kościoła i innych wrogich sił, prawda o Wielkiej Lechii jest ukrywana. Domagają się wprowadzenia jej do podręczników szkolnych. W jaki sposób odpierać ich argumenty?

M.M.-T.: Zwolennika danego poglądu można przekonać argumentami, wyznawców już niestety nie. Kolejne nonsensowne twierdzenia były już obalane wielokrotnie; wystarczy chociażby zerknąć na rzeczowe komentarze profesora Marka Wilczyńskiego, zamieszczone pod jednym z „turbolechickich” filmików na Youtube’ie. Myślę, że warto pójść o krok do przodu i powinniśmy – mam na myśli osoby zajmujące się naukowo historią – po prostu pisać tak, aby ludzie chcieli nas czytać. Nie chodzi mi o uciekanie się do taniej sensacji, ale przecież nie brakuje książek łączących w sobie walory naukowe i literackie.

Komentarze (44)

  1. wr Odpowiedz

    Ok mogę się zgodzić, że historia Polski zaczęła się od 996 roku. Mam tylko jedno pytanie jak wybrano Mieszka I na Księcia Polski? I kto go wybrał? Królowie Niemieccy, Włoscy, czy jeszcze inni? A może ludność która tutaj zamieszkiwała? I jeśli tak to ilu książąt , lub królów było przed nim?
    I co pan sądzi o obrazie który znajduje się na Jasnej Górze w Częstochowie, gdzie znajdują się wizerunki królów przed-chrześcijańskich?

    • Członek redakcji | Rafał Kuzak Odpowiedz

      Ale nikt nie twierdzi, że historia Polski zaczęła się w 966 roku. To dziadek i ojciec Mieszka stworzyli podwaliny pod jego późniejsze podboje oraz sukcesy Chrobrego. Mamy na to bardzo wiele dowodów dzięki znaleziskom archeologicznym, które pokazują jak tworzyło się państwo pierwszych Piastów.

      • Jerzy Krajewski Odpowiedz

        W tygodniku „Do Rzeczy” nr 37/2017 jest artykuł Marcina Bartnickiego pt. „Wojny pierwszych Piastów”, który wyjaśnia skąd wziął się książę Mieszko I. Otóż jego przodkowie w latach 20. i 30. X wieku podbili Wielkopolskę (Cytat z artykułu: „w pierwszej połowie X w. 77 grodów z ok. 90 istniejących w Wielkopolsce zostało spalonych, a zamieszkująca je ludność opuściła siedziby”). To potwierdza stawianą przeze mnie od kilkunastu lat hipotezę, że Wielkopolska została podbita przez Wikingów (Normanów), którzy zorganizowali bandę (gang. mafię) bogacącą się na łapaniu Słowian i sprzedawaniu ich w niewolę do krajów arabskich, Bizancjum i Persji. Większość europejskich państwa (Niemcy, Francja, Rosja, Polska, Czechy, Węgry). można napisać, że Europa, została zbudowana z pieniędzy z handlu słowiańskim niewolnikami. Poniżej jest link do dobrze udokumentowanego artykuł o niewolnictwie. Polecam.
        Choć autor próbuje dowieść, że Piastowie mieli pieniądze z handlu bursztynem, a nie niewolnikami. Ja z tą jego tezą nie zgadzam się. Moim zdaniem, państwo polskie zostało zbudowane z pieniędzy ze sprzedaży w niewolę złapanych mieszkańców ziem polskich.

        Następnie przez tysiąc lat w Polsce było niewolnictwo.

        • malkontent

          Do Jerzy Krajewski jeśli ” do rzeczy ” to wszydtko jasne, co za głupota i idiotyzm , absolutny brak faktów historycznych i zwyczajne zmyślanie. Faktem jest, że Kijów został podbity przez wikingów i to jest dowód posredni, że nigdy im się nie udało zdobyc kraju Polan. Skoro musieli az tak daleko szukać wolnego świata skoro mieli pod nosem Polan, mieli ale powaznego przeciwnika na którego fakt czasem najeżdżali ale nigdy ich nie podbili., Mieszko jest potomkiem Siemomysła, dziadkiem był Lestek a pradziadkiem Siemowit zmarły około 900 roku. Dalej pamięć nie sięgała a imiona typowo słowiańskie, gdyby były pochodzenia normańskiego brzmienie byłoby inne i przede wszystkim byłaby ta tak charakterystyczna składnia odnoszaca sie do ” son ” czyli Mieszko Siemomysłason !!! Siemomysł Lestkason !!!! i tak dalej. Prosze kolegi nie przekazuj wiedzy skalanej wiarą a nie faktami.

        • Captain Nemo

          brzmi tak tak jakbym czytał Kacpra Pobłockiego…tylko nie wiem kto od kogo czerpał

  2. p.s. Odpowiedz

    bzdura i manipulacja żeby nas dalej kontrolować i trzymać w niewiedzy. Na szczęście zaczynamy się budzić i takie kłamstwa nie maja ju znad nami władzy.

    • Ja Odpowiedz

      Oczywistym jest ze autor to antypolski hadziaj. Zwykły sprzedawczyk który historii uczy się z książek szkolnych pozostałych po wszystkich latach rozbiorów i niszczenia polskości jak i jej historii.

  3. Dr. Odpowiedz

    Co za brednie. Jeśli mam ma mnie przekonać tem artykuł to chyba już wole wierzyc w turboslowian. Od razu widać, że cały ten artykuł to oczywiste kłamstwo, ma służyć wyłącznie promocji książki tego pana, kosztem ośmieszenia nie lubianej dla niego teorii o tzw Wilkiej Lechii. Problem polega na tym, że argumentacja, która stosują autorzy nie dosc, że jest mocno dyskusyjna historycznie to momentami jest wbrew zdrowemu rozsądkowi i stawia zapytanie o powagę tego człowieka. Za to argumenty w stylu, że historycy, ktorzy maja inny punkt widzenia są w jakikolwiek sposób gorsi od tego pana, ktory na sile próbuje sprzedać tę swoją książkę sa zwyczajnie załosne. Facet naiwnie wierzy we wszystko co napisał niemiecki biskup szczerze nienawidzący Polaków Thietmar a jednocześnie całkowicie odrzuca zapiski polskiego kronikarza Kadłubka. Naiwnie przyjmuje XIX-wieczną niemiecką retorykę z czasów wojny kulturowej, a odrzuca na wstępie wszystko co nie pasuje do jego teorii. Zakłada naiwnie, że Mieszka wylądował z księżyca i zlepili z lokalnych dzikusów państwo, ktorzy tez niewiadoma skad sie znaleźli na tych ziemiach. Problem polega na tym że przeczą temu praktycznie każda możliwe dowody od archeologicznych, poprzez kroniki, aż do badań genetycznych. Pozostaje wiec pytanie na czym pan z obcobrzmiacym nazwiskiem opiera swoje wywody poza czymś co można nazwać poprawnością polityczną? Oczywiście teorie zwolenników turboslowian wydają sie mocno przejaskrawione ale od tego jest historia aby sprawdzić jak było naprawdę tymczasem autor nie zadaje sonie nawet najmniejszego trudu aby to zrobić, zamiast tego woli wyśmiewać oferując w zamian powielanie bredni, ktore przegrywają z dowodami naukowymi od wielu lat. Tak czy inaczej to co robi autor nie można nazwać badaniami naukowymi. Po co wiec kupować jego książkę, tylko po to aby ycayac bzdury podobne do tych z tego artykułu? Nie warto

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Dr: przekonać do innych racji może przede wszystkim siła kontrargumentów. Pan zarzuca autorowi książki wyssanie z palca swoich teorii, a Pan sam przywołuje Kadłubka, w którego opisy jeśli Pan bezgraniczne wierzy to wątpliwe jest krytykowanie kogoś kto sięgnął i do innych historyków… Jeszcze małe sprostowanie: to nie artykuł historyczny tylko wywiad z autorem. Dziękujemy za anty-reklamę książki, ale nie wydaje się Panu, że może niech każdy sam decyduje czy powinien sobie ją zakupić i przeczytać?

  4. Alster Odpowiedz

    Szkoda że znów i w kolejnym artykule , nie pisze się nic o państwie przed 996, nie istniało wcześniej? Boom i jest Polska – to jest dopiero śmieszne…

    • Gall Anonim Odpowiedz

      A co mają napisać skoro nie ma źródeł pisanych, co ma wymyślać tak jak wy to robicie? Po pierwsze to Gall Anonim pisze o czterech Popiel, Siemowit, Lestek, Siemomysł i tych władców większość historyków uznaje za władców historycznych a to, dlatego że Gall w swojej kronice zaznacza wyraźnie, że: „Lecz dajmy pokój rozpamiętywaniu dziejów ludzi, których wspomnienie zaginęło w niepamięci wieków i których skaziły błędy bałwochwalstwa, a wspomniawszy ich tylko pokrótce, przejdźmy do głoszenia tych spraw, które utrwaliła wierna pamięć”. Z tekstu jasno wynika, że Gall miał wiedzę na temat imion poprzedników Mieszka I. Resztę władców takich jak Lech i inni wymyślił Kadłubek w XII wieku. Historycy w cale nie twierdzą, że tu nie było nic wręcz przeciwnie twierdzą, że były jakieś organizacje plemienne a nawet przed państwowe tyle, że nie wiadomo, jakie i jak to było zorganizowane. Proponuję wziąć fachową literaturę a nie brednie z forów internetowych i jakiś stron pseudo historycznych to się waść dowiesz i przestaniesz opowiadać bzdury.

      • dodo Odpowiedz

        ale swietny tekst gall’a przytoczony: nie historia, a dzieje sa przed okresem panowania mieszka. sa to dzieje ludzi, ktorzy nie byli chrzescijanami i najwazniejsze „wspomnienie zaginelo w niepamieci wiekow”! – czyli sa to wieki, nie 3-4 wladcow przed mieszkiem, ale wieki! i przyczyna brak wspomnienia na ich temat, to nie tylko niepamiec ale niewlasciwa orientacja polityczno-religijna

    • Corvus Frugilegus Odpowiedz

      Żaden historyk nie twierdzi że Polska „nagle” powstała w 966 roku. Początki państwa sięgają najprawdopodobniej lat 30 X wieku, kiedy to według badań archeologicznych zaczęto budowę wielu grodów w Wielkopolsce. To właśnie dziadek lub ojciec Mieszka I stworzył podwaliny pod przyszłe Państwo. Chrzest pomógł w scentralizowaniu władzy, niemu młode państwo Piastów zawdzięcza rozwój technologiczny,a przede wszystkim – pismo.

    • Mła Odpowiedz

      A np Macedonia też nie istniała przed Aleksandrem Wielkim? Odpowiadając na pytanie jako scentralizowane państwo nie, jako coś w rodzaju związku plemion tak.

  5. Sławomir Zdun Odpowiedz

    Najfajniejsze jest , że ów autor korzystał z wiarygodnych przekazów a inni którzy wierzą w Wielką Lechię korzystali z przekazów osób z bujną wyobraźnią. A ja twierdzę, że jest odwrotnie. Hehehe. Dla uczciwości warto byłoby by obie strony się spotkały i porozmawiamy a nie jakiś ktoś będzie decydować które przekazy są wiarygodne a które nie. To tak jakby za 1000 lat ktoś oglądał jedynkę i TVN. Propaganda była 1000 lat temu jest i teraz.

  6. Maciej Cieślak Odpowiedz

    Jeżeli to wszystko bzdury to proszę o wyjaśnienie jak się sprawa ma z opisem Scytów u Herodota. Nie jestem Historykiem ale to nie znaczy że nie umiem czytać miedzy wierszami. Temat jest ciekawy i wart wnikliwej analizy, a stanowisko jakie prezentuje autor jest bardziej formą jego oceny. Od razu widać również negatywny ładunek emocjonalny który towarzyszy przedstawianiu jego poglądów. Zachęcam do tego aby głębiej zbadać temat zajrzeć do źródeł i upublicznić konkretne tezy które w sposób jednoznaczny wskażą na to że jest to teoria pozbawiona wartości.

  7. Ktoś na kim Ci nie zależy Odpowiedz

    Przyganiał kocioł garnkowi. Autor wspomnianej książki przecież trafia w te same albo bardzo zbliżone środowiska.

  8. abartk Odpowiedz

    Witam, można wierzyć lub nie w takie a nie inne powstanie państwa Lachów, bo tak byliśmy nazywani i do tej pory w krajach ościennych jesteśmy nazywani lachy na równi ze słowem Polacy- kto podróżuje ten wie, Sobieskiego nazywano Lwem Lechistanu Nie Polski a przecież był to już prawie koniec XVIIw. Nie twierdzę że byliśmy Państwem od Renu po Ural, ale wiele badań zarówno archeologicznych jak również DNA wskazuje że przed Mieszkiem byliśmy tutaj. Ludzie którzy zajmują się badaniem przyczyn i rozwojem powstających Państw wiedzą że nie da się stworzyć potęgi w ciągu jednego pokolenia- takiej która 6 lat po pojawieniu się na mapach roznosi w puch armię branderburgii czyt. cesarską. Kolejne pytanie – dlaczego takie potęgi jak Macedonia Rzym rozrastały się w kierunku tylko równoleżnikowym a nie szli dalej na północ? przecież cenniejszy od złota był bursztyn – wiec skoro na północ od Dunaju nie było nic tylko lasy i dzikie zwierzęta to dlaczego tego nie kolonizowali-. Kolejna sprawa wierzeń- wiele obrządków przetrwało do dziś w naszej katolickiej kulturze pomimo 1000 lat chrystianizacji, dlaczego uczymy się mitologi innych i jest to dobre ale mitologia Słowian to już są zabobony gusła i igranie z demonem? To tylko kilka pytań, które piszę a jest ich o wiele więcej. Szukam odpowiedzi, czytam różnych autorów, wiele z pośród programów które są, nie wnoszą nic merytorycznego, również rozmowy w stylu – jesteś niemieckim pachołkiem albo masz dziwnie nie polskie nazwisko to nie jest rozmowa. Przestańmy się wreszcie kłócić a zacznijmy współpracować- bo tak jak autor tej książki mówi nie szukajmy daleko bo powodów do dumy na przestrzeni 1000 lat mamy ogrom- ważne aby z tej historii móc pobrać naukę na dzień dzisiejszy aby nie dać się rozgrywać obcym nie zależnie czy są obok za rzeką czy za wielką wodą. Pozdrawiam wszystkich szukających odpowiedzi :)

    • ToSIn Odpowiedz

      To, że Sobieski został nazwany Lwem Lechistanu nie ma związku z istnieniem imperium Lechickiego przed Mieszkiem. To była po prostu alternatywna nazwa Polski stosowana szczególnie na Bliskim Wschodzie. Podobnie Polacy nazywają swoich zachodnich sąsiadów Niemcami, a nie Deutschlandami.

      Oczywiście, że badania genetyczne wskazują, że przed Mieszkiem na tych terenach żyli ludzie pochodzenia słowiańskiego, przecież Mieszka nie przyniósł bocian.

      Rzymianie nie zajęli terenów dzisiejszej Polski, ponieważ na południu (na terenie Śląska) żyli m. in. Celtowie. Ponadto poza bursztynem były tu głównie lasy. Po co podbijać tak wielki obszar, który później będzie trzeba utrzymać, skoro można stworzyć szlak handlowy.
      A o mitologii Słowian nie uczymy się w szkołach, ponieważ mało jest źródeł na ten temat oraz prawdopodobnie każde plemię miało swój panteon bóstw. Swaróg czy Perun byli bogami Słowian wschodnich, a nie zachodnich.

      Ja jestem psychologiem, więc nie będę wykładał tutaj historii, od tego są historycy. No chyba, że ktoś uważa, że wszyscy naukowcy kłamią, ponieważ mają problem ze zrozumieniem czym jest metoda naukowa.

      W przeciwieństwie do reszty komentujących wydajesz się osobą, z którą można dyskutować, więc nie traktuj mojej odpowiedzi jako hejtu.

      Pozdrawiam.

  9. Jarek Jarek Odpowiedz

    Zdecydowanie wolę być „Turbosłowianinem” niż jak wy szmaciarze „Turbogermaninem” i wierzyć że nasze Państwo powstało z niczego, dopiero od momentu kiedy się tu zalęgł kościół. Hitler, Himler i Goebbels kopali, szukali i znaleźli wiele dowodów na poparcie swoich Aryjskich roszczeń. Problem w tym że zagrabili naszą historię żeby stworzyć własną. Ale wy dziady wolicie wierzyć że wszyscy byli w stanie zbudować państwo tylko nie my. My potrzebowaliśmy Wikingów albo Watykanu, a w czasach np: Cezara to dinozaury tu biegały. Brawo, chociaż nie wiem jak można nazywać się historykiem mając takie podejście. I to nie my mamy kompleksy, tylko wy jesteście zakompleksionymi pachołami.

  10. Jarek Jarek Odpowiedz

    Michael Morys o polskiej historii :D:D :D Jeszcze posłuchajmy Goebelsa i Himmlera, co mają do powiedzenia. Aaa wiem, Przecież tu od zawsze byli germanie hahahaha.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Jarek Jarek: Szanowny Panie, taki komentarz nie jest ani śmieszny, ani wartościowy merytorycznie.

  11. Baltic Proa Odpowiedz

    Nie pamiętam już czy było to w programie Discovery Chanel czy National Geographic
    Pokazane było co się stanie z naszym obecnym dorobkiem po 50, 100, 500, 1000, 5000, 10000 latach gdyby ludzie nagle zniknęli.
    Po 1000 latach jest las porastający usypane wieżowce w pagórki, a do 5000 lat dotrwają jedynie nasze tamy na rzekach. 10000 znika wszystko pożarte przez przyrodę.
    A mowa jest tu o betonie, stali, szkle, plastikach.
    Gdy kultura bazowała jedynie na drewnie i kamieniu oraz ceramice, to ślady po niej zniknęły pożarte przez przyrodę jeszcze szybciej.

  12. XII Wojewodów Odpowiedz

    Nie chodzi o żadną wiarę!!!!!!!!!!!! Mieszko I księciem był nazywany przez chrześcijańskich kronikarzy. Na monecie Chrobrego jest nazwa „Princez Poloniae”. Pronceps był tytułem używanym przez pierwszych cesarzy rzymskich… Inne pytanie – Mieszko, czy jego dziadek lub pradziadek zbudowali Gniezno, Poznań Szczecin, Kalisz, Wolin, Jomsborg, Wismar, Wołogoszcz, Przemyśl, Brześć, Sandomierz, Wrocław, Lublin… itd. Ziemomysł to zbudował, Siemowit, Leszek a może Dąbrówka???? Na braku pamięci o Związku Lechickim ktoś skorzystał, ktoś wymordował gospodarzy i zagarnął ich terytoria i miasta i przyjął ich miana np. Prusy. Poczytajcie kroniki Helmonda i Saxo Gramatyka, polecam zwłaszcza zdobycie Arkony i ostateczny koniec tej cywilizacji …
    Arcybiskup Jakub Świnka podjął działania by temu zaradzić.
    I jeszcze jedno – przed rozbiorami datą powstania państwa polskiego był rok 550 ne.
    Taką samą datę podają niemieckie podręczniki z XIX w. Na kolumnie Zygmunta stoi, że był to 44 król – proszę sprawdzić i policzyć do Mieszka. Polecam również pozycje Tadeusza Wolańskiego – żołnierza wojen napoleońskich, który posiadał i opisywał wiele starożytnych monet itd. itp..
    Tu nie chodzi o żadną megalomanię ani tym bardziej o żadną wiarę w jakieś imperia – tylko o ustalenie faktów, o rzetelne rozpoznanie i opisanie naszej historii oraz o wskazanie jej fałszerstw!!! Pytania można mnożyć i jeśli ten młody autor bez uprzedzeń zacznie na nie znajdować rzetelne odpowiedzi z pewnością napisze świetne książki. Pzdr.

    • narozniak Odpowiedz

      Ostatnio Opolczyk na swoim blogu rozwikłał zagadkę 44 władcy. Zygmunt III Waza był 44 władcą … Szwecji

  13. Wojtek Odpowiedz

    sprawa jest dość ciekawa ale jedynie mentalnie. Kiedyś na rosyjskich stronach trafiłem na ciekawe stwierdzenie: „historie opisują księża, Żydzi – a źródła są sortowane i znajdywane przez Niemców, Anglików”. Bardzo istotne dla tzw. „dowodów pisanych” jest to kto był ich autorem i do czego miały mu służyć. Dlatego wszelkiej maści „misjonarze” nie zachwycają się pogańskimi obyczajami czy kulturą, podobnie kupcy bardziej zainteresowani są opisem zasad handlu lub wymiany a nie ustrojem, nawet szpiedzy opisują jedynie ich interesujący aspekt. Podobnie współcześni nam badacze szukają i analizują jedynie pod względem potrzeb lub posiadanej wiedzy. W dodatku dostęp do map i wiedzy o dalekich „krainach” był kiedyś bardzo elitarny.
    Źródła archeologiczne też mało są wiarygodne – bo obarczone XIX wiecznymi wyobrażeniami „co do czego służyło”. Historia i archeologia zawsze były obciążone polityką i propagandą …
    Wyniki badań genetycznych też nie są jednoznaczne … Zostaje więc chciejstwo i gdybanie …
    Co do niewolnictwa to wiele publikacji przecenia jego znaczenie dla gospodarki Euro-azji …

  14. Rob Odpowiedz

    Biblia też jest wymyślają księgą. Nie ma żadnego potwierdzenia e faktach. Co do Wielkiej Lechii to prosze sie zagłębić bardziej w temat ( kroniki perskie, frakońskie). Tam jest opisane dość szczegółowo nasze mocarstwo przed 966r.
    Ostatnio były badania genetyczne i stwierdzono, że my Słowianie mamy ponad 10 000 lat. Historie można zmieniać wielokrotnie lecz genetyki się nie zmieni.
    Kronika Prokosza jest jedną z wielu kronik świadczących o tym, że na naszych ziemiach była cywilizacja niepodbita przez żadna inną.

  15. ekos Odpowiedz

    Myślę, że nazwisko i pochodzenie, religia, status społeczna mają znaczenie. Proszę mi wytłumaczyć skąd się wzięły języki lechickie, które plemiona się nimi posługiwały oraz ich zasięg terytorialny. I coś mi się widzi, że pominąłeś te fakty historyczne. No synek nie przyłożyłeś się. W internetach jesteś już na liście obciachu. Wstydź się! I proszę pamiętać ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. hiii haa hee heyye!

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @ekos: Szanowny Panie, a od kiedy przeszedł Pan na „Ty” z autorem książki „Narodziny potęgi”? Pana „synkiem” Pan Morys-Twarowski również chyba nie jest.

      P.S. komentarz niezwykle bogaty w merytoryczne argumenty. Pozdrawiamy.

  16. leliwa Odpowiedz

    Widać coraz większe naciski polityczno-kościelne na powstawanie artykułów atakujących historię przed chrześcijańską.
    Zdaję sobie z tego sprawę, że bardzo to boli wielu historyków, że historia Słowian, Lechitów, Polaków zaczyna się setki lat przed tzw. chrztem i jest coraz lepiej poznawana przez wielu Polaków szukających swoich korzeni, historii swoich przodków ich wierzeń , kultury i tradycji.
    Nie jest to na rękę opcji kościelnej a nawet rządzącej , które to bez sensu chcą wciskać jedną słuszną koncepcję swoich idei.
    To , że nazwa Lechia istniała przed obecną nazwą jest bezsprzeczne i zapisane jest w wielu starych kronikach ( nie tylko Prokosza).
    Nie tylko badania genetyczne , czy historyczne to potwierdzają ale coraz bardziej wykopaliska archeologiczne ( nie mówiąc już o etymologii czy lingwinistyce).
    Nagonka na termin „Lechia” wynika ze strachu przed odkrywaniem prawdy.
    Coś musi być na rzeczy bo coraz więcej osób w tym historyków zabiera głos w tej sprawie na siłę chcąc odwieść od poszukiwania prawd historycznych.
    Gdy historia Lechii zaczęła pojawiać się coraz częściej na początku nikt tego nie zauważał, następnie były próby wyśmiewania a obecnie widać ataki ( jak choćby Michalkiewicz twierdzący , że Lechia to wymysł UB- czyżby dawni kronikarze byli ubekami ?.
    Turbo Słowianie, Turbo Lechici – ciekawe porównania. Turbo to moc. Moc Słowian.

    • Mła Odpowiedz

      Widzę że zidiocenie narodu pogłębia się a szarlatani pokroju Biauczyńskiego, Bieszka Szydłowskiego and Co na tym żerują.

  17. Sławoj Odpowiedz

    No Ale przecież w polityce, ekonomii, technologii, medycynie jest spisek, to czemu w historii i archeologii (zakazana archeologia) miało by być inaczej ?

  18. Dareczek Odpowiedz

    Czytałem „Polskie Imperium. Wszystkie kraje podbite przez Rzeczpospolitą” bardzo słabiutkie merytorycznie a artykuł raczej nie zachęca do dania jeszcze jednej szansy autorowi :(

  19. Pajac Wojskowy Odpowiedz

    od lat pisał o POCZĄTKACH SŁOWIAN na profilu WANDALUZJA.PL prof Prawdzic a ostatnio UJ i inni archeologowie potwierdzaja np wzgórze Zyndrama czy kieleckie Dumarki czy Kopalnie Prusacy napracowali się aby histroie Słowian usunąć więc nie powinniśmy im bezkrytycznie ułatwiać

  20. Antidot Odpowiedz

    1/ „Wielka Historia Polski” tom 1 „najdawniejsze dzieje ziem polskich (do VII w)”. Autorzy:dr hab. Piotr Kaczanowski i prof.Janusz Krzysztof Kozłowski. Komitet redakcyjny Prof. dr hab. Stanisław Grodzicki, Prof. dr hab. Jerzy Wyrozumski, prof. dr hab. Marian Zagórniak. Panowie reprezentują Uniwersytet Jagielloński.
    2/ „History of Poland” M. Ross z 1835 roku. opisuje Polskę zakładając, że pierwsi władcy byli od ok V w n.e.

  21. Gniewko Borysławski Odpowiedz

    Kim byli sławianie? Nie jestem historykiem ale zastanawia mnie dlaczego z takim uporem walczy sie z Lechią mówiąc o merytorycznych dowodach przeciw jednocześnie nie podając ich. Moze ktoś sie pokusi i takiemu niezorientowanemu w temacie jak ja laikowi wytłumaczy jak to sie stało ze tak nic nieznacząca grupa ludzi jaką ponoć byli Słowianie, sprawiła ze najwyższa kasta w Indii, to sławianie? Jak to możliwe że podporządkowali sobie tamtejszą ludność? Jak to możliwe że nasz język jest tożsamy z sanskrytem? Jednym z najstarszych języków świata? Jak to możliwe że mimo ze z Niemcami dzieli nas miedza i nasz język nie przypomina niemieckiego a Indie są od nas oddalone o tysiące kilometrów? Skoro na terenach Polski nie było nic tylko lasy to kto budował przed 5 000 lat w tych lasach kamienne grobowce? Komu zależy na niewyjaśnieniu tych faktów? Niemcom? Przecież do dziś nie ma takiego narodu nie mówiąc o państwie.

  22. Maciej Odpowiedz

    Drodzy Państwo. Wielka Lechia to nie tyle polityczny obszar wpływów co raczej twór geograficzny, a to widać od zamierzchłych czasów aż do dziś na mapach. Podlasie, Polesie, Wielkopolska (wielkie po lesie), Małopolska (małe po lesie), i im pokrewne nazwy mają wspólny mianownik od nazwy – las. . Jeszcze 1000 lat temu Polska była jednym wielkim, nie do zdobycia lasem (co wytyczało naturalną granicę), a plemiona tu mieszkające utożsamiały się z nim nazywając siebie ludźmi lasu, „Leszkami”, „Lesianami”, „Polesianami” i ci ostatni mieli najprawdopodobniej największy wpływ na ukształtowanie się nazwy obecnej – Polska (nie od żadnych pali do grodzenia, czy pola). Nikt tutaj nikogo nie przeganiał, każdy kto chciał się zagospodarować, miał pole do popisu, nikt nie zabraniał, wszystkiego pod dostatkiem, a nawet osady cieszyły się z kolejnego „miecza” do obrony przed złodziejami, no i ta świeża krew. Poniekąd nasza ojczyzna posiada największą procentowo spójność R1A1, ale też jesteśmy najbardziej na świecie wymieszaną nacją, stąd nasza moc, siła, upór, mądrość. A Lach, to łaciński zapis staropolskiej nazwy LASZ. (%

    • Gniewko Borysławski Odpowiedz

      To brzmi rozsądnie. Ciekawe jednak jakim językiem posługiwali sie ci mieszkańcy lasów? A co wspólnego mają z Wikingami?

      • Maciej Odpowiedz

        Kujawscy Bramini rozpoczęli swoją wędrówkę z Wedami ok. 3 tysięcy lat tamu, więc pierwotnym językiem na terenach Polski mógł być sanskryt, jednakże na przestrzeni wieków… mówimy jak mówimy.

        PS. Pochodzę z Podlasia, gdzie na wielu wsiach rozmawia się bardzo starymi dialektami. Dzięki jednemu z nich, szwagier będąc w Chorwacji mógł się normalnie porozumieć z tubylcami. Nasz język jest już strasznie „zanieczyszczony”

        • Maciej

          Ponieważ na tym portalu działa cenzura i wypowiedzi są przycinane, rezygnuję z odwiedzania i subskrybowania na FB.

  23. Earth Odpowiedz

    Dajcie spokój z tymi hinduistycznym i bredniami. Nie było żadnych slowiano-aryjskich wed! Jak tak bardzo chcecie się bratać z hindusami i robić kupie na ulicy, to jedźcie do Indii i tam zamieszkajcie!

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.