Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Starożytne testy ciążowe i traktat o nerkach. Nowe spojrzenie na medycynę w starożytnym Egipcie? Dzięki tym papirusom to możliwe

Papirus, zdjęcie poglądowe (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Papirus, zdjęcie poglądowe (fot. domena publiczna)

Uniwersytet w Kopenhadze posiada interesującą kolekcję papirusów, która w dużej części nadal nie została opublikowana. Zawierają one teksty między innymi o medycynie, botanice, czy astrologii. Naukowcy wreszcie zaczęli je przekładać, ujawniając, że starożytni Egipcjanie wiedzieli więcej niż przypuszczaliśmy.

Tłumaczeniem tekstów papirusów zajmuje się zespół naukowców. Należy do niego między innymi Amber Jacobs z Instytutu Studiów nad Światem Starożytnym na New York University. Jak stwierdza badaczka, możliwość pracy z niepublikowanymi materiałami jest dla niej wyjątkowym doświadczeniem.

Jak podkreśla, szansa jaka pojawiła się w Kopenhadze, nie zdarza się w wielu miejscach na świecie. Badania przez nią prowadzone koncentrują się wokół biblioteki świątynnej Tebtynis, na obrzeżach oazy Fajum, która Polakom może kojarzyć się z jednym z miejsc akcji powieści „W pustyni i w puszczy”. Ośrodek ten powstał na długo przed stworzeniem słynnej biblioteki aleksandryjskiej.

Amber Jacob zdołała odczytać wiele tekstów, w tym bardzo interesujący papirus medyczny. Jak się okazuje jest to najstarsza znana rozprawa traktująca o nerkach. Jak podkreśla badaczka, dotychczas naukowcy byli zdania, że Egipcjanie w starożytności nie dysponowali wiedzą na temat tych narządów.

Ziarna pszenicy, czyli prymitywny test ciążowy? (fot. music4life, lic. CC0)

fot.music4life, lic. CC0 Ziarna pszenicy, czyli prymitywny test ciążowy? (fot. music4life, lic. CC0)

Inny papirus analizuje badaczka z Kopenhagi, Sofie Schiødt. Jest to liczący 3500 lat tekst medyczny, zapisany dwustronnie. Po jednej stronie znajduje się szczegółowe wyjaśnienie metod leczenia oczu. Druga strona zawiera… prototyp testu ciążowego. Według informacji zapisanych przez egipskiego skrybę, przed wynalezieniem aparatu do USG można było sprawdzić płeć dziecka znajdującego się w kobiecym łonie.

Wystarczyło, by ciężarna oddała mocz na woreczki zawierające jęczmień i pszenicę. Płeć dziecka określano w zależności od tego, które zboże wykiełkowało jako pierwsze. Jeśli żadne nie zaczęło puszczać kiełków, oznaczało to że kobieta nie jest w ciąży. Co ciekawe, podobny test wymienia się w źródłach z XVII-wiecznych Niemiec. Badaczka jest zdania, że stanowi to dowód na stopniową wędrówkę i rozprzestrzenianie się wiedzy medycznej z północnej Afryki do Europy.

Źródło informacji:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.