Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Ta zbrodnia żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych poruszyła opinię publiczną na całym świecie. Dlaczego wymordowali konkurencyjny oddział polskiego podziemia?

Ofiarą oddziału NSZ padło 26 żołnierzy z "konkurencyjnej" polskiej partyzantki.

fot.Lowdown/CC BY-SA 3.0 Ofiarą oddziału NSZ padło 26 żołnierzy z „konkurencyjnej” polskiej partyzantki.

Poszczególne oddziały polskiej partyzantki nie pałały do siebie wielką sympatią. Zwłaszcza konflikty między Narodowymi Siłami Zbrojnymi i Gwardią Ludową miejscami zamieniały się w regularną wojnę domową. Jeden z jej najbardziej brutalnych epizodów miał miejsce w sierpniu 1943 roku niedaleko Borowa.

Leonard Szczęsny Zub-Zdanowicz, w konspiracji znany lepiej jako „Dor” lub „Ząb”, był pod wieloma względami niemal modelowym wzorem żołnierza. Przedwojenny oficer kawalerii, w kampanii wrześniowej walczył w różnych jednostkach – po rozbiciu jednych szukając następnych – do 2 października 1939 roku, kiedy złożył broń wraz z całą Grupą Kawalerii „Chełm”.

„Ząb” w Narodowych Siłach Zbrojnych

Udało mu się uniknąć niewoli. Początkowo ukrywał się w kraju, zaś pod koniec roku 1939 udał się w karkołomną podróż przez Węgry, Jugosławię i Włochy do Francji. Jako oficer Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich brał udział w walkach w Norwegii i Francji, później zaś, po ewakuacji do Wielkiej Brytanii, przeszedł szkolenie komandosa i wkrótce wylądował z powrotem w Polsce – już jako cichociemny.

Zdanowicz za wszelką cenę chciał walczyć, ale z jakichś powodów nie odpowiadały mu przydziały oferowane przez AK. Jest to o tyle dziwne, że w 1942 roku dostał całkiem stosowny do jego temperamentu, ambicji i wyszkolenia przydział do Wachlarza – dywersyjnej struktury niszczącej m.in. linie kolejowe zaopatrujące front wschodni.  „Wiadomo też, że po rozwiązaniu Wachlarza dowództwo AK chciało skierować go na szefa kontrwywiadu, co było uzasadnione jego doświadczeniem w pracy jako oficera bezpieczeństwa w sztabie 27 Dywizji” – tłumaczy Janusz Marszalec.

Leonard Szczęsny Zub-Zdanowicz (na zdjęciu w ramce) przed wydarzeniami pod Borowem zasłużył się dla Polski między innymi jako cichociemny. Zdjęcie przedstawia dekorację podporucznika Michała Fijałki orderem Virtuti Militari 28 sierpnia 1942 roku.

fot.NAC 37-552-3/domena publiczna Leonard Szczęsny Zub-Zdanowicz (na zdjęciu w ramce) przed wydarzeniami pod Borowem zasłużył się dla Polski między innymi jako cichociemny. Zdjęcie przedstawia dekorację podporucznika Michała Fijałki orderem Virtuti Militari 28 sierpnia 1942 roku.

Nie wiadomo więc, z jakiego powodu w maju 1943 roku zdecydował się na dezercję z szeregów AK i wstąpienie do Narodowych Sił Zbrojnych. W NSZ sprawy potoczyły się szybko i już 9 sierpnia 1943 roku Zdanowicz stacjonował ze swoim oddziałem w niewielkiej miejscowości Borów na Lubelszczyźnie.

Spotkanie z „Kilińskim”

W sąsiedztwie ulokował się obóz oddziału Gwardii Ludowej Kiliński, dowodzonego przez Stefana Skrzypka „Słowika”. Był to niewielki i stosunkowo świeży oddział, w zasadzie niemający na swoim koncie żadnych wartych odnotowania akcji bojowych przeciwko komukolwiek. Nie znaczy to oczywiście, że składał się on wyłącznie z dobrych komunistów pragnących wcielać w życie ideały pacyfizmu.

Komentarze (38)

  1. Adam Odpowiedz

    Prawda jest taka, iż oddział GL to nie partyzantka a banda zbójów, rzezimieszków, bandytów i złodzieji. Którzy terroryzowali okolice, okradali każdego napotkanego czasem nawet zabijajc i przypisywali to nsz. Oddział GL nie walczył z okupantem a z mieszańcami pobliskich wsi rabując żywność ale i pieniądze czy ogólnie dobytek. Więc likwidacja zbirów którzy tylko okradali i mordowali bezbronną ludność była działaniem mającym zapewnić porządek i być przestrogą dla innych tego typu gadzinowskich grup.

  2. Anonim Odpowiedz

    Mój ojciec był żołnierzem AK w zgupowaniu Jodła, Niestety, nie chciał opowiadać o tamtych czasach. Kiedy czytałem „Barwy walki” Moczara natknąłem się na epizod dotyczący Zagnańska , miejsca naszego zamieszkania. Było to ostrzelanie Brygady Świętokrzyskiej NSZ przez niemiecki pociąg pancerny. Ojciec powiedział, že była to pomyłka Niemców, bo NSZetowcy w tym czasie polowali na komunistów. Po wybuchu Powstania Warszawskiego oddział ojca szykował się do marszu”na pomoc Warszawie”. Potrzebne były konie do taboru. Na łąkach między Bartkowem a Goleniawami „Kałmucy” wypasali konie. Ojciec wraz z innym akowcem (mój ojciec chrzestny) ukradli kilka koni i pognali w kierunku Szałasów omijając pobliskie wioski. Własowcy idąc po śladach natknęli się na czujkę NSZ. Po krótkiej strzelaninie wycofali się z lasu i powiadomili Niemców a ci przysłali pociąg pancerny, który ostrzelał pozycje partyzantów z NSZ. Potyczkę tę gloryfikują prawicowi historycy jako wielką bitwę. Niemcy grozili, że spalą Bartków i Goleniawy za pomoc partyzantom. Moja babka zebrała okup od mieszkańców tych wsi i zapobiegła tragedii. Nie potrafię więcej na ten temat powiedzieć bo rodzice nie żyją a także od dawna mieszkam z dala od miejsca, gdzie to się zdarzyło.

      • w poszukiwaniu prawdy historycznej Odpowiedz

        Wskażcie mi oddział, nie ważne spod jakiego sztandaru, który nie zaopatrywał się w żywność u chłopów, mówiąc prosto:RABUJAC. Niektórzy wydawali pokwitowania, na których kobieta zupy nie mogła ugotować. Rabowali też kożuchy, kalesony, spodnie. Wszyscy.Stąd we wsi okrzyk: LESNI IDĄ i kobiety ratowały to co mogły wynosząc do przygotowanych kryjówek. To nie tylko przed Niemcami ukrywano w lesie świniaki, krowy i konie.Obojętnie było spod jakiego znaku jest Oddział. Oddział Mściciela Jana Stefko, po wojnie udający się ” na Zachód” rozbity na południe od Dębicy w 1947 roku / 3 członków powieszono publicznie na Rynku w Dębicy / w niedalekim Przecławiu rozbił sklep, zabrał materiały tekstylne, czemu nie ma się co dziwić, ale obrabował plebanię, a następnie dobra Reyów z pałacu w Przecławiu, zabrał zakladniczkę/?/z pałacu i udał się w kierunku Słowacji/Austrii. Jan Stefko w Przecławiu/ zastawy stołowe, obrusy, nakrycia, obrazy, wartościowe wyposażenie uważany był za przedstawiciela niemieckiej administracji, są pisemne dokumenty, gdzie mieszkańcy zarzucają mu zbrodnie / list ojca Teofila Lenartowicza /przebywał w okolicach Brzozowa, gdzie go Antoni Żubryd miał pogonić, a ten udał się do Ognia, a istnieją przekazy, że tam również mieszał i po ostrzeżeniu Ogiień go zlikwidował. Ma w Dębicy tablicę pamiątkową. Wcześniej wiceburmistrz Dębicy uzyskał zaświadczenie IPN w Rzeszowie, że Mściciel jest „czysty”. Skomplikowane są losy ludzi podziemia podobno niepodległościowego. Miarą czarne-białe nie da się tego wymierzyć.

  3. Anonim Odpowiedz

    Jaka zbrodnia? GL to byli bandycie, który prawie w ogole nie walczyli z Niemcami, Ich celem byla bezbronna ludnosc oraz polskie podziemie. Smiechu warty ten artykol.

    • ZQW Odpowiedz

      GL, a później AL też walczyła z Niemcami i jest to fakt historyczny. Poczytaj o Powstaniu Warszawskim i Republice Pińczowskiej. Wspólnie z AK i BCh, AL-owcy walczyli też w Puszczy Solskiej, pod Rąblowem i w wielu innych bitwach. Mimo, że były to ‚oddziały komunistyczne’, to zwykle trafiali tam zwyczajni młodzi ludzie, którzy albo chcieli się bić z Niemcami i pomścić doznane krzywdy i przez czysty przypadek trafili akurat na oddział GL czy AL, lub ludzie, którzy po prostu musieli uciekać przed Niemcami. Do oddziałów NSZ też trafiali podobni ludzie. Służyło w NSZ też wiele osób pochodzenia żydowskiego, a nie tylko tzw. ‚narodowcy’. Do jakiego oddziału ktoś trafił, było często kwestią przypadku. Takie były okupacyjne realia.
      Pzdr

  4. Bn Odpowiedz

    Jaka zbrodnia? Wszak oczyszczanie świata z wszelkiej maści szczurów, lewicy czy pluskiew mile jest Panu i nagrodzone szczęściem wiekuistym będzie…

  5. Charlie Odpowiedz

    niestety, ale GL i AL kojarzy się ze zwykłym bandytyzmem na ludności cywilnej począwszy od okradania chłopów nie tylko z żywności ale też i ich mordowaniem i gwałtami. Dochodziło do paradoksalnych sytuacji kiedy sterroryzowane wsie prosiły o pomoc lokalne oddziały AK – Kedyw o obronę przed GL i AL. Jedyną rozsądną karą ukrucającą rabunki i morderstwa w takich warunkach to kara śmierci – do więzienia nie dało rady wtrącić przestępców. System aprowizacyjny partyzantki AK i NSZ to dwory i bogate wsie podlegającenatomiast pozostali „partyzanci” radzili sobie z aprowizacją poprzez rabunek z czym Państwo Podziemne nie mogło się zgodzić.

  6. Anonim Odpowiedz

    Rozumiem, że komentarze w stylu „GL/AL to komuniści i bandyci” pochodzą od ludzi znających realia II WŚ i sytuacji ludności cywilnej i państwa podziemnego, czy też kombatantów tamtych walk. Co do NSZ to faktem historycznym jest to, że Brygada Świętokrzyska NSZ wycofywała się wraz z siłami Wermachtu na zachód. Faktem też jest, że NSZ było zaopatrywane przez władze niemieckie i Wermacht w broń, prowiant i umundurowanie. Osobom, które nie znają tych realiów nie powinno się umożliwiać komentowania artykułów.
    A’propos. Skąd komentujący w ten sposób brali źródła historyczne? Czy nie powinna się takim komentarzom przyjrzeć Policja? Toż to potencjalne faszystowskie fakty, które mogły się znaleźć w broszurach ONR czy MW!

    • Ja Odpowiedz

      To, że Brygada Świętokrzyska wykazała dużo sprytu i brawury wykorzystując pogubienie się wycofujących się Niemców oraz podchody ich służb, by wciągać kogo się da do „koalicji antysowieckiej” (w przypadku Brygady – bezskutecznie) jest interpretowane w formie sugestii o kolaboracji przez komunizujących i lewicowych historyków, ale też niestety przez część środowiska AK-owskiego i londyńskiego, które starało się dezawuować konkurencyjna organizację gdyż historia pokazała, że to ona miała rację. Kto rzeczywiście rzetelnie zna historię, ten wie, że rzeczywista współpraca NSZ z hitlerowcami była marginalna i w niczym nie odbiegała od podobnych ruchów AL (kontakty z Gestapo) i AK (kontakty z hitlerowskimi służbami, w trudnych sytuacjach lokalne rozejmy z Niemcami i korzystanie z ich zaopatrzenia). Natomiast tylko ignorant i człowiek o złej woli tworzy zarzut z samego wycofania się Brygady Świętokrzyskiej w celu połączenia z PSZ na Zachodzie – mieli oddać się w ręce NKWD czy dać rozjechać walcowi Armii Czerwonej?

    • Jaco Odpowiedz

      Lewacka miernoto! A kto wyzwoli na terenie Czech obóz koncentracyjny i zapobiegł wymordowaniu przebywających tam Żydówek!? Brygada Świętokrzyska NSZ !!! Niemcy przepuszczali ich na zachód, bo obawiali się 2000 oddziału dobrze wyszkolonych i uzbrojonych zolnierzy! Namawiali ich kilkukrotnie do współpracy, ale NSZ-owcy odmawiali!

  7. Ja Odpowiedz

    Cóż, kwestia wydarzeń pod Borowem została już dość dokładnie wyjaśniona i opisywanie jej nadal w charakterze zbrodni, mordu świadczy, że ktoś się zatrzymał na etapie zohydzania NSZ przez źródła o charakterze propagandowym ze starych czasów – lub, także przytaczając tego rodzaju „podkręcone” i zdementowane badaniami historyjki o siekierach, chce „usensacyjnić” treść. Banda rabunkowa, mimo szyldu GL, pozostaje bandą rabunkową. Polowania tej organizacji na narodowców z NSZ, a także na AKowców były przed tymi wydarzeniami faktem powszechnie znany (23 XII1942 podkomendni „Liska” w Trzydniku Dużym zamordowali trzech należących do NSZ członków rodziny Wójcickich, 19 V1943 r. zabili właściciela majątku w Łyskowie koło Zaklikowa Władysława Kiełczewskiego oraz jego pokojówkę, za to że udzielał pomocy oddziałom AK i NSZ. Partyzanci GL „Liska” napadli też na szereg żołnierzy AK i NSZ, ograbiali ich i zmuszali do oddania ukrywanej broni. W Rzeczycy Książęcej w połowie czerwca 1943 r. radziecki oddział partyzancki zamordował siedmiu członkach NSZ). jakby nie manipulować opisami to podchody geelowców do oddziałów NSZ miały na celu ich rozpoznanie przed atakami. Suma sumarum – żaden mord pod Borowem tylko w pełni i wieloprzyczynowo uzasadniona likwidacja bandy rabunkowej działającej na szkodę Polski, zakończona egzekucją winnych przez rozstrzelanie a nie „mordowaniem”, z ułaskawieniem osób, co do których nie było konkretnych zarzutów. I co najważniejsze – historia w następnych latach w pełni potwierdziła, że NSZ miała rację tępiąc agenturalne struktury Moskwy pod postacią GL/AL, a członkowie tej ostatniej przyczyniali się do zniewolenia Polski. I to zamyka temat.

    • Bóg Honor Ojczyzna Odpowiedz

      Bandyci z Gwardii Ludowej (GL-AL)

      Pogrom w Ludmiłówce miał miejsce od listopad 1942 do lutego 1943 na społeczności żydowskiej oraz żydowskich członków Gwardii Ludowej we wsi Ludmiłówka i jej okolicach w powiecie kraśnickim, popełniony przez komunistycznych partyzantów z Gwardii Ludowej, pod dowództwem Grzegorza Korczyńskiego (ps. „Grzegorz”). Zbrodnia miała charakter rabunkowy wobec ukrywających się Żydów, uciekinierów z okolicznych gett i byłych polskich żołnierzy kampanii wrześniowej pochodzenia żydowskiego. Wobec żydowskiej frakcji w GL zabójstwa te były formą wewnętrznej walki o władzę w środowisku Polskiej Partii Robotniczej. Łącznie zostało zamordowanych około 100 Żydów ukrywających się w okolicy, w większości kobiet i dzieci.

  8. marek Odpowiedz

    No proszę, dwudziestu kilku mniej do ciepłych posad w PRL. Tak, GL i AL to była sowiecka agentura. Zresztą sam skrót AL jest mylący, bo sugeruje, że to coś, mogło mieć rozmiary AK.

  9. Paweł Odpowiedz

    „Z jakichś powodów nie odpowiadały mu przydziały oferowane przez AK” – szanowny autorze, poczytaj sobie czym, de facto, był „Wachlarz”: komu służyły podejmowane przez „Wachlarz” działania i zdobywane informacje. Zub-Zdanowicz nie chciał pozwolić, aby polscy żołnierze przelewali krew w służbie sowietów – przyszłych, nowych okupantów kraju.

  10. aluna Odpowiedz

    Czytam te komentarze i czegoś nie rozumiem…Podobno w Polsce mamy katolicyzm…to gdzie oburzenie na zbrodnię? GL walczyło o Polskę…AL walczyło o Polskę…w obu tych formacjach byli po prostu ludzie…jedni lepsi inni gorsi…ale wszyscy walczyli z okupantem. Za to NSZ kolabrował z okupantem….pod przykrywką walki z komunistami…wypaczone poczucie wartości ( podobnie jak w przypadku Żołnierzy Przekletych) spowodowało mordy bratobójcze….
    Ciekawe ilu z krytykantow tutaj odważyłoby się pójść do lasu i nie mając nic, zrobić wszystko… Łatwo siedzieć przed kompem w cieplym domku, bezpiecznie z piwkiem w ręku i oceniać tych co żyli i umierali w ekstremalnych warunkach…….

    • remix Odpowiedz

      O Jaką Polskę walczyła GL/AL…?To my wiemy dobrze to ,renegaci żydowskiego często pochodzenia ,czerwone szumowiny,pospolici bandyci ,którzy na pasku Moskwy pod flagami NKWD/UB strzelali pózniej Polskim bohaterom jak ich uczyli sowieci w tył głowy….

    • Bóg Honor Ojczyzna Odpowiedz

      GL/ AL to partyzantka komunistyczna zależna od PPR/PZPR
      GL/AL głownie rabowało kradło i zabijało
      a antykomunistyczna partyzantka to prości chłopi którzy mieli dość sowieckiego jarzma narzuconego przez batiuszke Stalina

  11. Prawdziwa historia Odpowiedz

    Nazistowskie Siły Zbrojne to antypolska organizacja stworzona przez Himlera w celu walki z partyzantami z Narodowowyzwoleńczych formacji i w celu mordowania żydów.Każdy dzień okupacji niemieckiej kosztował Polaków 3 tysiące zabitych ,dlatego każdy kto kumał się z Niemcami i chciał opóźnić wyzwalenie polski przez armię czerwoną działał przeciwko polskiej racji stanu i nawet nie zasługuje na miano polaka. Członkowie Nazistowskich sił zbrojnych powinni być uznawani za formacje raczej niemiecka zbliżoną do SS bo byli gorsi od SS Galizien bo Ukraińcy mordowali obcych a bandyci z NSZ przeważnie swoich . SS NSZ

    • zxc Odpowiedz

      Fakt, każdy kto współpracuje z okupantem jest zdrajcą i niczym więcej. Jeżeli morduje własnych rodaków jest też zbrodniarzem i renegatem. Jeśli nawiedzone prawiczki są zbyt głupie aby to pojąć to niech sobie sprawdzą definicje tych określeń.

      • Członek redakcji |Anna Winkler Odpowiedz

        Drogi zxc, zachęcamy do wyrażania swoich opinii, ale prosimy o więcej umiaru w ich formułowaniu. Cała dyskusja pod artykułem pokazuje, że temat wciąż jest kontrowersyjny i budzi dużo emocji – ale nie obrażajmy się, wymieniając komentarze.
        Pozdrawiamy!

    • Bóg Honor Ojczyzna Odpowiedz

      Prawdziwa Historia
      a ty kim jesteś podaj swoje pochodzenie ?
      Żydek ? czy moze skomunizowany białorusek ?
      NSZ to antykomunistyczna partyzantka utworzona w 1942r
      Pierw walcząca z niemieckim okupantem nawet biorąca udział w PW a anstepnie w walce przeciw komunistom
      GL-AL to czysto polityczna i wojskowa komunistyczna partyzantka ktora rabowała i zabijała polskiego chłopa

      przykład bandytyzmu ?
      Prosze bardzo !

      Bandyci z Gwardii Ludowej (GL-AL)

      Pogrom w Ludmiłówce miał miejsce od listopad 1942 do lutego 1943 na społeczności żydowskiej oraz żydowskich członków Gwardii Ludowej we wsi Ludmiłówka i jej okolicach w powiecie kraśnickim, popełniony przez komunistycznych partyzantów z Gwardii Ludowej, pod dowództwem Grzegorza Korczyńskiego (ps. „Grzegorz”). Zbrodnia miała charakter rabunkowy wobec ukrywających się Żydów, uciekinierów z okolicznych gett i byłych polskich żołnierzy kampanii wrześniowej pochodzenia żydowskiego. Wobec żydowskiej frakcji w GL zabójstwa te były formą wewnętrznej walki o władzę w środowisku Polskiej Partii Robotniczej. Łącznie zostało zamordowanych około 100 Żydów ukrywających się w okolicy, w większości kobiet i dzieci.

  12. remix Odpowiedz

    Co za stek bzdur,konkurencyjny oddział GL ….doooooooooobre,toż to była banda czerwonych renegatów,i bandytów pospolitych,i słusznie ich mjr Ząb zlikwidował…

Odpowiedz na „JacoAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.