Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Archeolodzy podwodni z Polski będą badać ostatni bastion Majów

National Museum of Anthropology w Mexico City. Majańska maska (fot. Wolfgang Sauber, lic. CC BY-SA 3.0)

fot.Wolfgang Sauber, lic. CC BY-SA 3.0 National Museum of Anthropology w Mexico City. Majańska maska (fot. Wolfgang Sauber, lic. CC BY-SA 3.0)

Już niedługo polscy specjaliści w dziedzinie archeologii podwodnej wyruszą by zbadać pozostałości ostatniej stolicy prekolumbijskiego imperium Majów znajdujące się w Gwatemali. Czego będą tam szukać?

Ostatnia stolica Majów – Tayasal – położona jest nad jeziorem Petén Itzá. To tam niedobitki prekolumbijskiego imperium próbowały uratować się przez zdobywcami z Europy. Już w sierpniu misja pod kierownictwem archeolożki z Uniwersytetu Jagiellońskiego Magdaleny Krzemień wyruszy by zbadać jej pozostałości.

Tayasal było ostatnim bastionem Majów, który, jak możemy przeczytać w materiale przygotowanym przez serwis naukawpolsce.pap.pl , opierał się atakom europejskich zdobywców blisko 200 lat od ich przybycia do Ameryki Środkowej. Głównym przedmiotem badań ma być wielka bitwa, jaka rozegrała się na jeziorze Petén Itzá w 1697 roku. To starcie doprowadziło do upadku stolicy Majów oraz z pewnością pozostawiło po sobie bogate ślady archeologiczne spoczywające  na dnie zbiornika wodnego. Zwodowano wówczas w jeziorze hiszpańskie galery, z których najeźdźcy atakowali na wiele sposobów, między innymi używając broni miotanej.  Na dnie spoczywa niejeden wrak.

Polscy archeolodzy podwodni wiążą z poszukiwaniami w jeziorze o powierzchni stu kilometrów kwadratowych spore nadzieje. Do tej pory podobne badania prowadzone w Gwatemali dawały ciekawe rezultaty. W wodzie znajdowano między innymi antropomorficzne naczynia ceremonialne i pięknie zdobioną ceramikę. Na efekty badań polskiej misji będziemy oczekiwać z niecierpliwością.

Źródło informacji:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.