Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Czy widmo powrotu do dyktatury w Polsce jest realne? („Od dyktatury do demokracji i z powrotem” Andrzej Zoll, Marek Bartosik)

Państwowiec, doskonały karnista, osoba o wyrazistych poglądach, dystansująca się jednak wobec łatwych partyjnych etykietek. Bez wątpienia Andrzej Zoll był jednym z kluczowych uczestników procesu kształtowania się porządku i kultury prawnej III RP. Jak ocenia ostatnie przemiany w Polsce?

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, współautor obowiązującego w Polsce Kodeksu Karnego, Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Rzecznik Praw Obywatelskich – trudno znaleźć w Polsce osobę, która w ciągu ostatnich trzydziestu lat miała tak przemożny wpływ na formowanie się polskiej demokracji i państwa prawa. Pełnione przez Andrzeja Zolla funkcje wymagały zawsze rozwagi i propaństwowego myślenia w kategoriach czasowych, przekraczających ramy jednej kadencji czy partykularnych politycznych interesów. Dlatego z dużym zainteresowaniem sięgnąłem po wywiad-rzekę, który przeprowadził Marek Bartosik, podobnie jak ja, jeden z byłych studentów profesora Zolla.

„Niepolski” sposób dyskusji

Śledząc koleje akademickiej i prawniczej kariery Andrzeja Zolla nietrudno oprzeć się wrażeniu, że jednym z kluczowych momentów jego życia była, motywowana względami osobistymi, decyzja o podjęciu studiów prawniczych w Krakowie, a nie w Warszawie.

Nawet w czasach PRL-u Uniwersytet Jagielloński (a w szczególności Wydział Prawa) zachował silne elementy specyficznego cesarsko-królewskiego, galicyjskiego klimatu, który uformował sposób myślenia i argumentacji jednego z najbardziej znanych polskich prawników. Wyważone, merytoryczne wywody Andrzeja Zolla niezmiennie budzą poważanie, nawet gdy dotyka on tak kontrowersyjnych światopoglądowych spraw, jak aborcja czy kara śmierci.

W tej pierwszej kwestii profesor nawet nie ukrywa, że może uchodzić za „radykała”, niemniej jednak jego argumentacja, pełna szacunku dla zwolenników innych rozwiązań prawnych, zasługuje na wysokie uznanie. Ujmująca jest również krakowska kindersztuba, gdy po dwóch przeciwległych stronach podstolika prawnego Okrągłego Stołu siadają znajomi z tej samej katedry prawa karnego UJ (stronę rządową reprezentował profesor Kazimierz Buchała).

Albo, gdy koledzy z uniwersytetu – Andrzej Zoll i Zbigniew Ćwiąkalski – „rywalizują” o stanowisko ministra sprawiedliwości. I chyba bardzo dobrze się stało dla profesora, że nigdy nie zgodził się przyjąć żadnej „politycznej” funkcji; odrzucał też z góry mniej lub bardziej poważne propozycje objęcia stanowiska Prezesa Rady Ministrów oraz startu w wyborach prezydenckich.

Trybunał Konstytucyjny to polski organ władzy sądowniczej, który został utworzony w 1982 roku i rozpoczął działalność orzeczniczą 4 lata później. Na zdjęciu Wielka sala rozpraw, w której TK orzeka w pełnym składzie.

fot.Andrian Grycuk/ CC BY-SA 3.0 pl Trybunał Konstytucyjny to polski organ władzy sądowniczej, który został utworzony w 1982 roku i rozpoczął działalność orzeczniczą 4 lata później. Na zdjęciu Wielka sala rozpraw, w której TK orzeka w pełnym składzie.

Na straży praworządności i „po prawniczej bandzie”

Dzięki utrzymywaniu dystansu wobec wszystkich opcji politycznych, Zoll był idealnym kandydatem na stanowiska wymagające ponadpartyjnego konsensusu, w których jednocześnie bierze się odpowiedzialność za funkcjonowanie kluczowych konstytucyjnych organów państwa. To stwarzało możliwość i obowiązek współpracy m.in. z kolejnymi prezydentami III RP, których profesor ocenia uczciwie, nie szczędząc żadnemu z nich ani pochwał, ani nagan, w zależności od konkretnych zachowań i decyzji.

I tak, podkreśla odpowiedzialność Lecha Wałęsy w wielu kluczowych momentach historii III RP – o dziwo jednak stosunkowo łagodnie mówi o tzw. „falandyzacji prawa”. Z perspektywy czasu sytuacja, w której prezydent odmawia uczestnictwa w otwarciu nowej siedziby Trybunału Konstytucyjnego argumentując: „Jeżeli wy tak orzekacie, jak orzekacie, to ja nie będę do was przychodził”, może wydawać się zabawna, ale w pierwszych latach III RP zagrożenie stabilności porządku prawnego ze strony Belwederu było jak najbardziej realne.

Interesująca jest również charakterystyka Aleksandra Kwaśniewskiego – z jednej strony potrafił on zmienić kandydata lewicy do Trybunału Konstytucyjnego na prośbę prof. Zolla, aby był to specjalista od prawa pracy, z drugiej jednak – prezydent momentami zachowywał się dość małostkowo. Jak na przykład wtedy, gdy po decyzji TK o niekonstytucyjności tzw. przesłanki społecznej dopuszczalności przerywania ciąży, ostentacyjnie pominął Prezesa Trybunału przy wręczaniu egzemplarzy ekskluzywnej edycji nowej konstytucji (swój błąd naprawił dopiero po pewnym czasie).

Profesor Andrzej Zoll stara się oceniać kolejnych prezydentów RP uczciwie, nie szczędząc ani pochwał, ani nagan. Na zdjęciu Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski podczas obchodów 25-lecia NSZZ „Solidarność”.

fot.Palladinus/ GFDL 1.2 Profesor Andrzej Zoll stara się oceniać kolejnych prezydentów RP uczciwie, nie szczędząc ani pochwał, ani nagan. Na zdjęciu Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski podczas obchodów 25-lecia NSZZ „Solidarność”.

Niezwykle ciekawe, zwłaszcza dla prawników, będą również dylematy Zolla w sytuacjach, gdy rzeczywistość wymykała się ustawowym regulacjom. W szczególności chodzi tu o wybory czerwcowe 1989 roku, kiedy to w bardzo kontrowersyjny sposób umożliwiono komunistom obsadzenie miejsc w Sejmie po klęsce tzw. „listy krajowej” – zajścia, którego nawet teoretycznie nikt nie przewidywał.

Totalitaryzm i dyktatura PiS

Ta cenna autobiograficzna rozmowa dała mi przede wszystkim możliwość poznania zupełnie innej perspektywy spojrzenia na historię III RP – zdystansowanej i przepełnionej troską o państwo, traktowane jako dobro wspólne, a nie tymczasowy partyjny łup. To punkt widzenia bardzo odległy od gwałtownych, histerycznych politycznych polemik, które wypełniają codzienność naszego publicznego dyskursu.

Dlatego z pewnym zdziwieniem przyjąłem ostatnią, dość kategoryczną część rozmowy, w której Andrzej Zoll mówi o obecnej rzeczywistości bardzo nieswoim językiem plemiennej wojny polsko-polskiej. I chociaż opisane przypadki łamania przez prezydenta Andrzeja Dudę i rząd Prawa i Sprawiedliwości zapisów konstytucji są dla uczciwie myślącej osoby bezsporne, to mój wewnętrzny opór budzi mówienie przy tej okazji o „dyktaturze” i „powrocie do totalitaryzmu” oraz wspominanie Auschwitz i nazizmu w kontekście zagrożeń stojących obecnie przed Polską czy Europą.

Posłowie PiS oraz Zjednoczonej Prawicy podczas przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy w trakcie obrad Zgromadzenia Narodowego (6 sierpnia 2015).

fot.Kancelaria Senatu Rzeczypospolitej Polskiej/ CC BY-SA 3.0 pl Posłowie PiS oraz Zjednoczonej Prawicy podczas przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy w trakcie obrad Zgromadzenia Narodowego (6 sierpnia 2015).

Czy nawet profesorowi Andrzejowi Zollowi udzielił się nastrój radykalizacji języka i nienawistnego politycznego konfliktu, w którym nie bierze się jeńców? A może tytuł książki „Od dyktatury do demokracji i z powrotem” okaże się proroczy? Historia pokaże.

Plusy:

  • sprawnie poprowadzona rozmowa z nieoczywistym bohaterem polskich przemian demokratycznych
  • autobiograficzna opowieść niezwykłego człowieka – konserwatysty, katolika, któremu daleko do oficjalnie pojmowanej „prawicy”
  • możliwość zupełnie innego spojrzenia na historię III RP; obraz radykalnie inny od wspomnień polityków
  • kulisy kształtowania się ustroju Rzeczpospolitej Polskiej; formowania się kluczowych instytucji państwa
  • bardzo cenne historyczne świadectwo

Minusy:

  • bardzo kategoryczny, radykalny sposób opisywania obecnej sytuacji politycznej w Polsce, który mnie osobiście nieco razi. Szkoda, że w przypadku profesora Andrzeja Zolla tak dużo jest tu emocji i bardzo mocnych słów, mniej merytorycznej analizy i zachowania historycznych proporcji

Zgrzyty:

  • brak

Metryczka:

Autor: Andrzej Zoll, Marek Bartosik
Tytuł: „Od dyktatury do demokracji i z powrotem. Autobiograficzna rozmowa o współczesnej Polsce
Wydawca: Znak Horyzont
Oprawa: miękka
Liczba stron: 320
Rok wydania: 2018

Dowiedz się, jak były prezes Trybunału Konstytucyjnego ocenia przemiany w Polsce:

Komentarze (1)

  1. Bartosz W. Odpowiedz

    Lepsza dobrze zorganizowana (i nie przesadnie brutalna) dyktatura, niż „nierząd” pseudo-polityków, marnych karierowiczów i zwykłych sprzedawczyków, pachołków obcych.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.