Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

„Dziewięćdziesiąt spokojnych dni”. Czy wypowiadając te słowa Wojciech Jaruzelski już przygotowywał się do wojny z własnym narodem?

Jaruzelski (fot. Marek Grotowski, lic. CCA-SA 3.0)

fot.Marek Grotowski, lic. CCA-SA 3.0 Jaruzelski (fot. Marek Grotowski, lic. CCA-SA 3.0)

Solidarność zgodziła się dać Jaruzelskiemu „dziewięćdziesiąt spokojnych dni”. Planowane strajki odwołano, a nowy premier zapewniał, że w trzy miesiące uzdrowi sytuację w kraju.

Są to słowa prezesa Rady Ministrów gen. Wojciecha Jaruzelskiego, będące fragmentem jego przemówienia w Sejmie 12 lutego 1981 r. Dokładnie brzmiały one: „zwracam się w tym momencie o trzy pracowite miesiące – 90 spokojnych dni”. Czas ten miał być wykorzystany na ustabilizowanie gospodarki i przeprowadzenie koniecznych reform.

Program ambitny i nierealny

Premier zaprezentował dziesięciopunktowy program Rady Ministrów, zapowiadający m.in. poprawę zaopatrzenia ludności w artykuły konsumpcyjne, zwiększenie produkcji leków, troskę o ochronę zdrowia, pomoc dla rolnictwa i wsi, porządkowanie inwestycji, wzrost eksportu.

Ambitne plany jak na trzy miesiące, zwłaszcza że sytuacja kraju była rzeczywiście fatalna. Co piąta złotówka nie miała wtedy pokrycia w towarach, strajki i protesty również nie ułatwiały poprawy zaopatrzenia.

Reakcja Solidarności

Apel spotkał się z pozytywną reakcją Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”, który zdecydował się zawiesić akcję protestacyjną planowaną na 13 lutego jako „dzień bez prasy”.

Czy ogłaszając "90 dni spokoju" Jaruzelski wiedział, że jeszcze w tym samym roku wprowadzi w Polsce stan wojenny?

fot.domena publiczna Czy ogłaszając „90 dni spokoju” Jaruzelski wiedział, że jeszcze w tym samym roku wprowadzi w Polsce stan wojenny?

90 spokojnych dni zostało przerwanych przez prowokację w Bydgoszczy, gdzie podczas sesji Rady Narodowej pobito działaczy „Solidarności”.

Co naprawdę planował Jaruzelski?

Władze komunistyczne w rzeczywistości nie chciały, i w zasadzie chcieć nie mogły, zmian koniecznych do prawidłowego funkcjonowania gospodarki, ponieważ groziło to demontażem socjalizmu. Nie próbowano też podzielić się władzą ze społeczeństwem, utrzymując monopol partii we wszystkich dziedzinach życia społecznego.

Z perspektywy czasu wydaje się, że 90 dni było potrzebne do przygotowania się do wojny z własnym narodem.

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie jako jedno z haseł Leksykonu polskich powiedzeń historycznych. Pozycja autorstwa Macieja Wilamowskiego, Konrada Wnęka i Lidii A. Zyblikiewicz została opublikowana nakładem wydawnictwa Znak w 1998 roku.

Tytuł, lead, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia, podział akapitów oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst poddano podstawowej obróbce redakcyjnej.

Komentarze (2)

  1. Anonim Odpowiedz

    Obraźliwy artykuł dla generała jak można takie kłamstwa pisać zrobił co zrobił dzięki niemu mogę to napisać Chwała mu za stan wojenny bynajmniej brat do brata nie strzelał na żywioł bez opamiętania Kto krzyczał że zamiast liści na drzewach będą wisieć komuniści ta pokojowa Solidarność lepsze mniejsze zło niż bratobójcze wojna domowa a do tego nie dużo brakowało ciekawe ile lat ma autor tego artykułu

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.