Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

IPN chwali się wirtualną „Mapą Miejsc Pamięci Narodowej”. Fatalna realizacja ciekawego pomysłu

Screen ukazujący stan Łączki w 2014 roku (fot. laczka.ipn.gov.pl)

fot.laczka.ipn.gov.pl Screen ukazujący stan Łączki w 2014 roku (fot. laczka.ipn.gov.pl)

26 lutego w Centrum Edukacyjnym IPN im. Janusza Kurtyki odbyła się konferencja prezentująca wirtualny projekt prowadzony przez Instytut. Jest to aplikacja multimedialna „Mapa Miejsc Pamięci Narodowej”. Pomysł wydaje się interesujący, jednak realizacja pozostawia wiele do życzenia.

Na stronie Instytutu Pamięci Narodowej możemy przeczytać, że projekt jest efektem współpracy zespołu historyków, archeologów, grafików i programistów. Jego celem jest pokazanie działań Biura Poszukiwań i Identyfikacji nie tylko w formie tabel, fotografii i opisów, ale też zlokalizowanie ich w konkretnych miejscach Warszawy.

To właśnie stolica stała się bohaterką pierwszej odsłony aplikacji. Dzięki programowi możemy przyjrzeć się słynnej „Łączce” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w formacie 3D i nie tylko wyobrazić sobie umiejscowienie pochówków ludzi zamęczonych przez UB, ale i zobaczyć je w przestrzeni. Interesującym rozwiązaniem jest wykorzystanie osi czasu, która pozwala zaobserwować, jak teren „Łączki” zmieniał się w kolejnych latach.

Zaczynamy w roku 1945, kiedy to kwatera znajdowała się poza obrębem cmentarza. Na stronie aplikacji możemy przeczytać, że pierwsze nieoznaczone pochówki odbyły się w 1948 roku. Kolejna odsłona to rok 1955, kiedy po raz ostatni na „Łączce” pochowano ofiary UB. Znajduje się tam również informacja o tym, że w celu ukrycia zbrodni groby ofiar przysypano metrową warstwą ziemi i gruzu (oficjalnie w celu wyrównania terenu). Później następuje przeskok czasowy do roku 2012, w którym przeprowadzono pierwsze prace archeologiczne. Dalej rok po roku oglądamy postęp prac i czytamy o ich kolejnych etapach.

Na chwilę obecną „Łączka” jest jedynym miejscem pamięci szczegółowo opisanym na mapie, jednak są plany dodania kolejnych. Wśród nich mają znaleźć się między innymi więzienie na Rakowickiej, siedziba NKWD na ul. Strzeleckiej, Cmentarz Bródnowski i cmentarz przy ul. Wałbrzyskiej.

Łączka na której potajemnie chowano oficerów AK (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Łączka na której potajemnie chowano oficerów AK (fot. domena publiczna)

Idea wirtualnej mapy pamięci jest jak najbardziej szczytna. Dzięki niej sobie z łatwością zlokalizować w przestrzeni miejsca, o których dotąd się tylko czytało. To duże ułatwienie zwłaszcza dla osób mieszkających z dala od stolicy, które nie mają możliwości zobaczenia na własne oczy śladów zbrodni komunistycznych. Niestety w fazie realizacji tego szczytnego pomysłu coś poszło bardzo nie tak.

IPN, czyli instytucja dysponująca znacznym budżetem i mająca ogromne możliwości, zaprezentowała aplikację, której grafika i animacje wyglądają jak żywcem wyjęte z wczesnych lat dwutysięcznych. Fakt, że robione chałupniczo gry komputerowe finansowane w akcjach crowdfundingowych mają znacznie lepiej dopracowaną warstwę wizualną nie wystawia stronie laczka.ipn.gov.pl najlepszego świadectwa. Dodatkowo nie za każdym razem aplikację udaje się uruchomić. Zanim po raz pierwszy się to udało, różne przeglądarki wyświetlały informacje o błędach lub przekierowywały na stronę główną IPN. Tak ważny i interesujący projekt zasługuje na to, by był lepiej dopracowany.

Źródła informacji:

  1. Prezentacja wirtualnego projektu IPN „Mapa Miejsc Pamięci Narodowej” – Warszawa, 26 lutego 2018, ipn.gov.pl.
  2. „Mapa Miejsc Pamięci Narodowej”

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.