Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Niemcy to „zdziczały naród”, a Anglosasi wcale nie oddali Polski w niewolę Stalinowi. Propaganda Polskiego Państwa Podziemnego

Komenda Główna AK-ZWZ dysponowała maszynami drukarskimi, dzięki którym mogła rozpowszechniać między innymi "Biuletyn Informacyjny". Ilustracja z książki "Wielka Księga Armii Krajowej".

Komenda Główna AK-ZWZ dysponowała maszynami drukarskimi, dzięki którym mogła rozpowszechniać między innymi „Biuletyn Informacyjny”. Ilustracja z książki „Wielka Księga Armii Krajowej”.

Biuro Informacji i Propagandy dbało o to, by przekazać Polakom wytyczne Komendy Głównej i odpowiednio ukształtować postawy wobec okupantów. Największą batalię stoczono jednak o… wizerunek Anglików i Amerykanów, których rosnące lekceważenie Polski coraz trudniej było ukryć.

Jednym z najważniejszych zadań Biura Informacji i Propagandy było przekazywanie żołnierzom informacji pochodzących od dowództwa ZWZ-AK i propagowanie jedności wszystkich Polaków z polskimi władzami na obczyźnie. Różnice polityczne miały pozostać sprawą drugorzędną wobec tej pierwszoplanowej, jaką było zwycięstwo nad Niemcami.

Nie mniej ważne było szerzenie bezwzględnej wrogości wobec Niemców jako wroga, który nie tylko zniszczył państwo polskie, ale zagrażał też biologicznemu istnieniu narodu polskiego. W tym celu opisywano liczne zbrodnie niemieckie, a trzeba pamiętać, że tylko od września do końca grudnia 1939 r. hitlerowcy wymordowali siedemdziesiąt tysięcy Polaków i obywateli polskich. Ich ofi arą padli m.in. profesorowie krakowskich uczelni, a nazwy podwarszawskich miejscowości, Wawer i Palmiry – miejsca masowych egzekucji – stały się znane w całym kraju.

„Zachłanna niemiecka dłoń…”

Warto, choćby dla przykładu, przywołać fragmenty niektórych artykułów pojawiających się w prasie konspiracyjnej. Na łamach „Wiadomości Polskich” w drugą rocznicę wybuchu wojny stwierdzono:

(…) Zbliża się druga rocznica dnia, gdy śmiertelny, odwieczny wróg Narodu Polskiego narzucił nam i naszym sprzymierzeńcom wojnę, gdy germańskie hordy, jak tylekroć w historii, ruszyły na podbój polskiej ziemi, gdy zachłanna niemiecka dłoń znowu sięgnęła po naszą wolność i nasze prawo do samodzielnego państwowego bytu.

Składanie tekstu odbywało się w podziemnej drukarni Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej ZWZ-AK. Ilustracja z książki "Wielka Księga Armii Krajowej".

Składanie tekstu odbywało się w podziemnej drukarni Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej ZWZ-AK. Ilustracja z książki „Wielka Księga Armii Krajowej”.

W artykule „Zdziczały naród” z „Biuletynu Informacyjnego” czytamy zaś:

Historia niemiecka od okresu Krzyżaków do dni naszych pisana jest nieprzerwanie morzem ludzkich cierpień i strasznych krzywd, okrucieństw potwornych i bezwzględnych. To nie Hitler wynalazł obozy koncentracyjne, mordy masowe i przesiedlania stutysięcznych rzesz w środku ciężkiej zimy! Wyhodowała to w sobie przez stulecia dusza niemiecka. (…) Raz wreszcie musi być zrobiony na świecie porządek ze zdziczałym narodem!

Warto zaznaczyć, że wyrazy związane z Niemcami – dla mocniejszego wyrażenia nienawiści – w prasie konspiracyjnej pisano małą literą (w artykule Zdziczały naród pojawia się np. słowo „niemeczka”). W prasie podziemnej możemy odnaleźć setki podobnych przykładów antyniemieckiej postawy. Po Powstaniu Warszawskim, w wytycznych propagandowych KG AK za listopad 1944 r., wydanych przez jej ostatniego dowódcę, gen. Leopolda Okulickiego „Niedźwiadka”, stwierdzono, iż stosunek bezwzględnej wrogości do Niemców w niczym nie uległ zmianie14. To stanowisko zostało utrzymane do końca istnienia AK.

Komentarze (3)

  1. Cichociemny Odpowiedz

    Zgoda co do tego, że trudno karmić udręczony naród brakiem nadziei, ale oszukiwanie go to jeszcze większa zbrodnia. Lepsza zła prawda niż lukrowane kłamstwo-przywództwo to nie jazda figurowa. Niestety sami rządzący w Londynie z Sikorskim na czele robili wszystko, aby pozostać przy władzy, co było możliwe tylko przez przypodobanie się brytolom. Niestety nie patrzyli na skutki takiego postępowania dla kraju szafując przy tym polską krwią.
    AK za Grota wyglądało, że działa jeszcze w miarę racjonalnie, ale gdy go zabrakło wylazła cała niekompetencja następców. Ówcześni decydenci z KG AK – wzorem swoich przełożonych-oprócz tego, że okłamywali naród w sprawie faktycznej postawy sojuszników, to jak w amoku nie wykonywali rozkazów naczelnego wodza, a do tego jeszcze włazili do d…..y czerwonym. Wysłali całe szeregi młodych ludzi na rzeź w ramach tzw. akcji Burza pomagając przy tym ruskim w kolejnym rozbiorze Polski i destrukcji polskich elit pomimo, że Sosnkowski zakazał takich działań i pomimo, że wiadomo było jakie są intencje „wyzwolicieli”. Tylko NSZ potrafiło zachować jakiś racjonalizm. To żenada, że grupa kilku zupaków o przeciętnym poziomie inteligencji doprowadziła swoimi decyzjami ogromną organizację i wielomilionowy naród do tragedii pomimo bezgranicznego poświęcenia, bohaterstwa i odwagi swoich szeregowych żołnierzy. Dziś ci żałośni przywódcy mają pomniki i ulice nazwane swoim imieniem – taka polska specjalność…..smutne to.

  2. Hetman1 Odpowiedz

    A wredni Anglicy i Amerykanie zdradzili nas perfidnie i sprzedali bolszewickiej zarazie morderczej a dla przyjaźni z bolszewicką hołotą wyciszyli sprawe Katynia

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.