Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Czy na tysiąclecie rzeczywiście wybudowano tysiąc szkół? Kto za to zapłacił?

Hasło propagandowe brzmiało - tysiąc szkół na tysiąclecie (fot. Adrian Grycuk, lic CCA SA 3.0)

fot.Adrian Grycuk, lic CCA SA 3.0 Hasło propagandowe brzmiało – tysiąc szkół na tysiąclecie (fot. Adrian Grycuk, lic CCA SA 3.0)

Pieniądze mające pozwolić na zbudowanie „tysiąca szkół na tysiąclecie” płynęły nie tylko z Polski, ale też z Ameryki. A liczba wybudowanych placówek dzisiaj zaskakuje. Wcale nie było ich tysiąc, ale znacznie więcej.

„Tysiąclatka” to potoczne określenie szkoły zbudowanej w ramach akcji społecznej pod hasłem „tysiąc szkół na tysiąclecie”. Akcję tę zainicjował Władysław Gomułka, który 24 września 1958 roku podczas krajowej narady partyjnych działaczy oświatowych nawiązał do przypadającej w 1966 roku tysięcznej rocznicy powstania państwa polskiego, apelując:

Uczcijmy ten jubileusz naszej państwowości przez zbudowanie na pożytek młodemu pokoleniu – tysiąca szkół.

Ile zbudowano szkół na tysiąclecie?

29 listopada 1958 z inicjatywy Ogólnopolskiego Komitetu Frontu Jedności Narodu powstał Społeczny Fundusz Budowy Szkół, na którego koncie do 31 grudnia 1965 zebrano 8,5 mld zł oraz 210 tys. dolarów, nadesłanych przez przedstawicieli Polonii (w pierwszej połowie lat 60. wysokość przeciętnej pensji wahała się w granicach od 1,5 tys. do 3 tys. zł).

Umożliwiło to wybudowanie do końca 1965 roku 1105 szkół podstawowych (432 w miastach i 673 na wsi), 54 szkół zawodowych, 28 liceów oraz 6 obiektów przeznaczonych dla szkolnictwa specjalnego. Budowę dalszych 164 obiektów szkolnych ukończono już w 1966 roku. Ponadto w ramach akcji przekazano szkolnictwu 6349 izb mieszkalnych dla nauczycieli.

Pierwszą „tysiąclatkę” oddano do użytku 26 lipca 1959 roku w Czeladzi (województwo katowickie).

Szkoła "tysiąclatka" w Węgierskiej Górce (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Szkoła „tysiąclatka” w Węgierskiej Górce (fot. domena publiczna)

Nie tylko szkoły. Też drzewa

Akcja ta, jakkolwiek niewątpliwie społecznie pożyteczna, miała wszakże istotne znaczenie polityczne, stanowiła bowiem fragment działań władz komunistycznych zmierzających do zdezorganizowania obchodów tzw. Milenium Chrztu Polski, przygotowywanych od 1956 roku przez Kościół katolicki.

Na marginesie warto zaznaczyć, że w tym samym mniej więcej okresie z inicjatywy Stowarzyszenia PAX realizowano również mniej znaną akcję „Milion drzew na Tysiąclecie”, a następnie „Sto milionów drzew na Tysiąclecie”, polegającą – jak łatwo się domyślić – na organizowaniu różnego rodzaju czynów społecznych na rzecz zalesiania bądź „zadrzewiania” kraju.

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie jako jedno z haseł Abecadła PRL-u. Pozycja autorstwa Zdzisława Zblewskiego została opublikowana nakładem wydawnictwa Znak w 2008 roku.

Tytuł, lead, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia, podział akapitów oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst poddano podstawowej obróbce redakcyjnej.

Fascynujący obraz życia w komunistycznej Polsce

Komentarze (3)

  1. akrynski Odpowiedz

    Te sto milionów drzew to już Szyszko dawno wyciął. A w szkole na zdjęciu byłem na zimowisku. Do identycznej chodziłem w Szczecinie w pierwszych klasach. (Sp nr 14)
    Czynami społecznymi chciano zagłuszyć czyny Kościoła? Cokolwiek głupawa interpretacja, zwłaszcza, że w tamtych czasach katecheza odbywała się w kościołach, bez widocznej ingerencji państwa, przeciwnie niż dziś, gdy do szkoły dzieci muszą przynosić pieczątki z udziału we mszy.
    Z wybudowanego czynem, także moim, boiska korzystały pokolenia. Remontowany w czynie kort przy TME(Szczecin) służy do dziś o ile wiem. Podobnie jak pół Polski.
    Wkurza mnie, gdy historycy biorą się za politykę…, bo pełno tu osądów choć tak mało tekstu, a jeszcze mniej dowodów.
    Była kiedyś taka gra: głuchy telefon. Podobnie wygląda u nas praca naukowa. Przepisywanie i analiza tego, co ktoś już opisał. A gdzie źródła? Ilu zna Łacinę, Grekę, Arabski, Niemiecki w formie gotyku? Ilu czyta starodruki? Przeszukuje klasztorne furty? Dwoje? Troje? Słyszałem o jednej pani Historyk. To wszystko.
    Współczesnym Niemieckim posługuje się ok 2% społeczeństwa. IMHO to i tak dużo. Ilu jest wśród nich historyków?
    Oczywiście ta dygresja nie dotyczy dr Zblewskiego, który m.in. pracując w IPN miał dużo większy chyba niż przeciętnie dostęp do źródeł. :P

  2. andrasz Odpowiedz

    Kundlizm tak zwanych „historyków z IPN” przejdzie prawdopodobnie do legendy prawicowej Polski, zdominowanej przez służalcze miernoty. Co artykuł tego portalu, to manipulacja faktami, operowanie półprawdami i kłamstwami. Jestem nawet bardziej skłonny zrozumieć ubeckich drani, którzy najczęściej wywodzili się z nizin społecznych bez wykształcenia, a w powojennym okresie kierowali się często chęcią odwetu, niż tych wykształconych, mających o swojej kulturze wysokie wyobrażenie, pseudo-naukowców, gotowych sprzedać duszę za profity .

  3. Anonim Odpowiedz

    W latach 70-tych, Wroclaw, w podstawowce plantowalismy teren pod przyszly park po…niemieckim cmentarzu. Na stosikach lezaly kosci resztki butow, metalowe okucia trumien. Straszylismy dziewczyny ze w nocy przyjda do nas duchy….Przywiezli nam termosy z herbata I kanapki z ogorkiem. Bylismy zadowoleni bo w tym dniu nie bylo lekcji……Jakies trzy tygodnie po naszym czynie wjechaly tam koparki I wszystko rozkopaly: od dawna byla planowana tam budowa lini cieplowniczej. Caly dzien pracy kilkuset dzieci poszedl na marne……
    Za Gierka caly kraj mial ubaw jak tv pokazywala Gierka, Jaroszewicza I Jablonskiego jak w eleganckich garniturach .pod krawatem, pozowali z lopatami…..(identyczne obrazki byly w III Rzeszy)

    Pod koniec koszmaru tzw PRL, bylem w syfie,czyli wojsku ludowym. Pod koniec kwietnia kazali nam kopac jakies doly, malowac lawki na skwerze przed koszarami. Oficer polityczny napominal: jak ktos pytal co robicie, to macie mowic ze to nie na rozkaz tylko w dobrowolnym czynie spolecznym.

    Na koniec dowcip z tych kodzmarnych lat:
    Dolar opiera sie na zlocie, a zlotowka?
    Na cynie. Spolecnym……

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.