Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Niemiecki nacjonalista mówił, że pomnik ofiar holocaustu to hańba. Za oknem domu właśnie postawiono mu… jego replikę

Monument ofiar holokaustu w Berlinie (fot. Mary-Grace Blaha Schexnayder, lic. CCA-SA 3.0)

fot.Mary-Grace Blaha Schexnayder, lic. CCA-SA 3.0 Monument ofiar holokaustu w Berlinie (fot. Mary-Grace Blaha Schexnayder, lic. CCA-SA 3.0)

Groźby śmierci, poprzecinane opony, próba eksmisji. Skrajna prawica próbuje zemścić się na artystach za kopię pomnika ofiar holokaustu. Björn Höcke z partii AfD, który twierdził, że fakt jego istnienia w stolicy Niemiec to hańba, teraz musi na niego spoglądać każdego dnia, czy mu się to podoba, czy nie. 

Oprócz tego, że – jak donosi New York Times – jest lubianym we wsi ojcem czwórki dzieci, Björn Höcke jest także politykiem partii AfD (Alternatywa dla Niemiec). To ugrupowanie polityczne słynie z kontrowersyjnych, skrajnie prawicowych poglądów i niepokojących zachowań. Jego członkowie na przykład udostępniają w mediach społecznościowych zdjęcia Hitlera z podpisem „Adolf, proszę wróć! Niemcy potrzebują Cię!”. Wspomniany Björn Höcke ściągnął na siebie krytykę, gdy stwierdził, że pomnik ofiar holokaustu, jaki znajduje się w stolicy Niemiec to hańba dla kraju. Niemcy są „jedynymi ludźmi na świecie, którzy postawili pomnik wstydu w sercu swojej stolicy” – powiedział na wiecu w Dreźnie.

Biorąc pod uwagę jego poglądy, niemałym zaskoczeniem musiało być to co zrobili w odpowiedzi niemieccy artyści. Kilka dni temu po obudzeniu się Höcke dostrzegł pewną zmianę w krajobrazie jaki oglądał z okien sypialni swojego wiejskiego domku. Pojawiła się tam zbudowana w odpowiedniej skali kopia monumentu ofiar Holokaustu jaki stoi w centrum Berlina.

Betonowe bloki zostały umieszczone na działce należącej do jego bezpośredniego sąsiada, którym formalnie został Philipp Ruch z berlińskiego kolektywu Centrum dla Politycznego Piękna. Artysta stwierdził, że jego koledzy chcieli przypomnieć skrajnie prawicowemu politykowi, że jakkolwiek nie próbowałby zmieniać niemieckiej historii ona nadal pozostaje taka sama.

Björn Höcke (fot. Alexander Dalbert, lic. CC BY-SA 3.0)

fot.Alexander Dalbert, lic. CC BY-SA 3.0 Björn Höcke (fot. Alexander Dalbert, lic. CC BY-SA 3.0)

Akcja kolektywu trwała 10 miesięcy. Artyści zarejestrowali firmę, by zdobyć lokalne tablice rejestracyjne. Następnie wynajęli nieruchomość obok domu Höckego aż do 2022 roku i rozstawili wielki namiot. W środku w tajemnicy wznosili betonową replikę berlińskiego monumentu, sąsiadom wyjaśniając, że wewnątrz szykowana jest niespodzianka na przyjęcie zaręczynowe. Skrajnie prawicowy polityk próbował ich eksmitować i nazywa ich terrorystami.

Dzięki akcji berlińskiego kolektywu, o niewielkiej wiosce w Zachodnich Niemczech znanej do tej pory z tego że bracia Grimm zbierali w okolicy swoje bajki, zrobiło się głośno i w kraju i na świecie. Replikę pomnika ofiar holokaustu przychodzą oglądać szkolne wycieczki. W wiosce, w które AfD zdobyło 34% głosów w ostatnich wyborach, skrajni prawicowcy przecinają opony członkom kolektywu, artyści dostają groźby śmierci, a skrajna lewica organizuje antyfaszystowskie marsze.

Co ciekawe zanim Höcke został politykiem AfD i szefem jej lokalnych struktur był… nauczycielem historii.

Źródła informacji:

Komentarze (1)

  1. Anonim Odpowiedz

    Tego;;pana;;i jemu podobnych powinno się zaprosić do kina.Zaproszenie powinno być na ciekawy film.Po zajęciu miejsc przez tych;panów;;zamknąć salę kinową i puszczać filmy o ich bestialstwach.2-3 godz.może by dotarło do tych faszystowskich ;;umysłów;;

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.