Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Czy używanie wykrywacza metali jest nielegalne? Jakie przepisy wchodzą w życie w 2018 roku?

Zmiany w przepisach dotyczące używania wykrywaczy metali budzą niepokój detektorystów i tzw. poszukiwaczy skarbów. Na zdjęciu wykrywacz metalu używany przez żołnierzy.

fot.autor nieznany/ domena publiczna Zmiany w przepisach dotyczące używania wykrywaczy metali budzą niepokój detektorystów i tzw. poszukiwaczy skarbów. Na zdjęciu wykrywacz metalu używany przez żołnierzy.

Szykują się zmiany w prawie dotyczącym ochrony zabytków. Czy w Polsce za poszukiwania skarbów będzie można trafić do więzienia? Czy wykrywacze metali będą od 2018 roku nielegalne, a ich używanie – karalne?

O ile przed zmianami, które mają zostać wprowadzone w życie 1 stycznia 2018 roku, poszukiwaczom groziła zwykle kara grzywny, o tyle po Nowym Roku, niejako „z automatu”, osobie złapanej na szukaniu ukrytych lub porzuconych zabytków bez niezbędnych zezwoleń grozi już nawet kara pozbawienia wolności. Czyn ten ma zmienić zatem swój status prawny – ze zwykłego „wykroczenia”, odtąd będzie uznawany za „przestępstwo”.

W prasie pojawiły się sensacyjnie brzmiące artykuły, których autorzy sugerowali, że oto rozpoczyna się sezon polowań na poszukiwaczy skarbów oraz że ograniczane są kolejne swobody obywatelskie. Tego typu twierdzeniom wtórowały internetowe fora i media społecznościowe skupiające pasjonatów i hobbystów zajmujących się wyszukiwaniem „skarbów”. Jak jest jednak w praktyce? Czy rzeczywiście prawo zmienia się na tyle, aby mówić o prześladowaniach i próbie wyeliminowania poszukiwaczy?

Poszukiwacze skarbów czy detektoryści?

Realia, w których działają polscy poszukiwacze skarbów są dość złożone. Już samo określenie „poszukiwacze skarbów” jest niewłaściwe, ponieważ ogromna rzesza (oblicza się, że w Polsce jest od kilkudziesięciu do stu tysięcy poszukiwaczy) to tak zwani „detektoryści”, czyli osoby posługujące się wykrywaczami metali i poszukujące zgubionych lub ukrytych przedmiotów metalowych.

Próby skonstruowania urządzenia wykrywającego metal sięgają XIX wieku i wiążą się z nazwiskiem Alexandra Grahama Bella. Początek ery nowoczesnych wykrywaczy przypada na lata 20-te XIX wieku. W Polsce pierwszym wykrywaczem był, zaprojektowany przez Józefa Kosackiego i Andrzeja Garbosia, wykrywacz min Mine detector (Polish) Mark I (na zdjęciu).

fot.James (Sgt)/ domena publiczna Próby skonstruowania urządzenia wykrywającego metal sięgają XIX wieku i wiążą się z nazwiskiem Alexandra Grahama Bella. Początek ery nowoczesnych wykrywaczy przypada na lata 20-te XIX wieku. W Polsce pierwszym wykrywaczem był, zaprojektowany przez Józefa Kosackiego i Andrzeja Garbosia, wykrywacz min Mine detector (Polish) Mark I (na zdjęciu).

Najczęściej są to monety, fragmenty biżuterii, przedmioty codziennego użytku, a także różnego rodzaju militaria – przy czym mogą to być zarówno przedmioty współczesne, zgubione stosunkowo niedawno (dobrym przykładem mogą tu być poszukiwania na plaży), jak i zabytki. Są to jednak w 99% znaleziska przypadkowe, na które detektorysta trafia podczas przeszukiwania danego terenu, najczęściej również wybranego przypadkowo, przy pomocy wykrywacza metali.

Komentarze (26)

  1. Brawo ja Odpowiedz

    Masowo występować po pozwolenia i płacić za każdą decyzję 82 pln.
    Czyli tygodniowo minimum 164 jak się chodzi dwa razy.
    Idź po rozum do głowy.

    • Poszukiwacz Odpowiedz

      Przed komentowaniem warto zapoznać się z prawem – opłata jest jednorazowa, obszar może być potężny a czas poszukiwań może być bliżej nieokreślony.

      • ktos coś Odpowiedz

        potężny to znaczy ile jedno pole dwa pola oddalone od siebie o 1km , a może całe województwo. Tak ci się tylko wydaje. A potem odmowa

  2. Anonim Odpowiedz

    Charakterytyczne dla Polaków jest narzekanie. Przepisy, które wchodzą w życie od 01.01.2018 owszem zastrzegają zasadniczo odpowiedzialność karną. Nie zmieniają natomiast niczego w zakresie występowania z wnioskiem o pozwolenie na poszukiwania do Konserwatora zabytków. Owszem jest trochę biurokracji ale takie są przepisy kpa. Opłata 82 wynika z innych przepisów – o opłacie skarbowej, i dotyczy wydania decyzji. Proponuję w pierwszej kolejności uzyskac pisemne zgody od właścicieli gruntów (wzory są dostepne w necie). To zajmuje najwięcej czasu. Dalej napisać plan poszukiwań. W zależności od obszaru poszukiwań wnioskować mozemy nawet o dwa lata (przepisy czasookresu nie precyzuja). Jeżeli otrzymamy pozwolenie wówczas przed upływem czasu na jali zostało wydane możemy złożyć wniosek o zmianę decyzji w zakresie wydłużenia okresu poszukiwań – opłata za zmianę decyzji jest 41 zlotych. W międzyczasie możemy gromadzić kolejne zgody od właścicieli gruntów i koło się zamyka.
    Zamiast narzekać proponuję przeanalizować przepisy – tak jak to zrobił autor artykułu, lub umówić się na spotkanie w WKZ i porozmawiać.
    Wszystkiego najlepszego z okazji świąt Bożego Narodzenia

    • Wojtek Odpowiedz

      Ok ale dlaczego nie dodasz tego ze nawet majac zezwolenie od WKZ oraz właściciela terenu TO I TAK POLICJA MA PRAWO DO ZROBIENIA NALOTU NA MOJ DOM I MOJE GOSPODARSTWO
      o tym sie nie mowi a tak jest bo jest domniemanie ze moge mimo pozwolen posiadac jakies rzeczy
      Czemu nie mowisz ze złożenie przdzemnie wniosku w WKZ z automatu przesyła moje dane do policji ktora moze mi zapukac o 6 rano…
      I teraz moje pytanie
      Dlaczego archeologom majacym zezwolenia na kopanie
      Policja nie robi nalotow (a powinna bo prawo jest rowne dla wszystkich i napewno niemało by znaleźli )
      A detektorystom majacym pozwolenia robic moze

      • barbarosa Odpowiedz

        Mysle że niedługo zaczną sie naloty na archeologów , wystarczy troche donosów że ten i ten p.archeolog ma zabytki w domu i niestety ale policja musi jechać i to sprawdzić a wątpie by nic nie znalezli .

        • Członek redakcji | Anna Dziadzio

          I do czego nas to doprowadzi? Albo poszukiwania zostaną zaprzestane (w co wątpię), albo rzeczywiście poszukiwacze, detektoryści i archeolodzy przejdą do „podziemi”. I jeśli coś znajdą – ukryją to, aby nie ponieść konsekwencji,. Do tego mnóstwo grzywien i kar. Nie rokuje to dobrze.

  3. Anonim Odpowiedz

    Czyli z artykulu wynika, ze problemu to wlasciwie nie ma. A skoro nie ma to i nie bylo…
    Wiec o co chodzi i jak sobie z tym radzil autor artykulu pare, parenascie i paredziesiat lat wstecz? Ile uzyskal pozwolen i jak (!) je uzyskal? Niestety tego juz sie nie dowiemy.

  4. Instruktor fitnesu Odpowiedz

    A jak wykrywacze szukam nie skarbów tylko meteorytów , to nie leży w ziemi tylko na ziemi , można powiedzieć że na wierzchu , to co te jełopy też zabroniä , chyba nie . Polski kraj jest popierdolony i wszystkie ustawy w większości przyjdzie taki czas że będziemy płacić za to że pozwolą nam żyć albo za to że oddychamy tlenem , który produkuje polskie środowisko wtedy każdemu wbrew jego woli wydadzą w dupe takie urzädzenie które będzie robiło pomiar ile używasz tlenu a ile wydalasz z siebie gazöw i za to będziesz płacił . Banda złodziei siedzi w tym rządzie codziennie tylko myślą co nowego wprowadzić żeby dojechać zwykłego zjadacza chleba i żeby mieli dla siebie na podwyżki pensji i nagrody po parę tysięcy , paranoja i hańba . Prawo względem wykrywaczy powinno być takie ze ludzie powinni szukac bez problemöw ale polskie panstwo powinno odkupić takie znalezisko od poszukiwacza wtedy napewno wzbogaciły by sie polskie muzea nie jeden raz a w przeciwnym wypadku bedą ludzie kombinowac i po cichu wywozic za granice szwabom oddawac bo prawo bedzie chore w polsce . Znalazcy szczeliny jeleniogorskiej chcieli oddac panstwu 50% tego co znależli w zasypanej sztolni obliczali wartosc na miliony dolarow chcieli w zamian drugie 50% za znależne ale nasze władze powiedziały NIE! i kto na tym stracił ? Na pewno nie poszukiwacze bo wyciągnęli co mieli wyciągnäć i wywieżli na zachód a władze zostały w ciemnej dupie z niczym , to jest Polska polityka .

  5. Marek Odpowiedz

    Ta Polska jest chora.

    Wpiszcie w Google :

    Policjanci zatrzymali „poszukiwacza skarbów”. Mężczyzna miał ponad 1500 zabytkowych monet (wideo, zdjęcia)

  6. Anonim Odpowiedz

    Pan Murawski to chyba miał sprawę w sądzie za kradzież zabytków archeologicznych z Nowej Cerekwi i został uznany za winnego? Przypadkiem na nie trafił, przypadkiem nie zgłosił i przypadkiem sobie zabrał. Nie oszukujmy się – Ci którzy robią to stale, niczego nie pozostawiają przypadkowi, przygotowują się do wyjścia w teren jak naukowcy. Mam uwierzyć, że kupują sprzęt za kilka tysięcy złotych tylko po to żeby przypadkiem znajdować kapsle i puszki i oddawać się rekreacji ?

    • Szukająca w zbożu Odpowiedz

      Gdzieś dzwoni, ale „anonim” nie wie w którym kościele ;-) W sprawie z Nowej Cerekwi nie było żadnych przypadków – autor spędził masę czasu na badaniach po to żeby zostać w chamski sposób „wykolegowany” przez archeologa, któremu zgłosił odkrycie. Sprawę dokładnie opisał tutaj: http://www.rp.pl/Rzecz-o-prawie/310249991-Do-poszukiwan-powinna-wystarczyc-zgoda-wlasciciela-terenu.html A z tymi „naukowcami” to bym nie przesadzała bo takie osoby jak autor artykułu można w Polsce policzyć na palcach. 99,9% to poszukiwacze którzy dokonują odkryć przypadkowo, dokładnie jak to opisano w tekście.

    • Anka Odpowiedz

      Większej GŁUPOTY nie czytałem !
      Cytuje ” Mam uwierzyć, że kupują sprzęt za kilka tysięcy złotych tylko po to żeby przypadkiem znajdować kapsle i puszki i oddawać się rekreacji ?”

      W co Ci trudno uwierzyć?
      – że kupiłem sprzęt foto warty kilkanaście tysięcy by fotografować lisy i ptaki?
      – że kto inny kupuje paralotnie bo che latać ?
      – że ktoś wydaje kilkadziesiąt tysięcy bo chce by nurkować ?
      – że ktoś wydaje kilkadziesiąt tysięcy na osprzęt i liny by się wspinać?
      itd, itd, itp. TYSIĄCE ludzi wydaje pieniądze na swoje hobby.

      Ale wedle Twej CHOREJ LOGIKI to akurat poszukiwacz wydając kilka tysięcy na wykrywacz działa tylko z chęci zysku – tak?

      To popatrzmy – fotografuję, chodzę z wykrywaczem, wspinam się w skałkach, jeżdżę konno i na żadnej z tych dziedzin nie zarobiłam grosza.

  7. maciek Odpowiedz

    Zastanawiam się czy syna znajomego nie zgłosić. Bo lata po polach czasem z wykrywaczem i licho wie co zbiera.

  8. Isreal Odpowiedz

    no bo badacz może np znaleźć to co „inni” mogą uznać za mienie niespadkowe i co wtedy? Przecież niespadkowi spadkobiercy maja jedynie do wszystkiego prawo ….

  9. Anonim Odpowiedz

    oddaje wszystko co znajduje do gminnej izby pamjeci poswiecilem czas na wykonanie gablot do wystwawiena znajdek – wszystko za darmo-teraz zostane przestepca

  10. pej Odpowiedz

    Największy kibel prawny jaki widziałem. Pewne jest, że ustawodawcy nawet go nie przeczytali ze zrozumieniem. To co siostry z archeo podsunęły pod nos to podpisali. I teraz co chwilę najazdy na chatę, panika, nagłaśnianie byle czego, każdy posiadacz wykrywacza metalu to kryminał, propaganda niczym TVP a wszystko przez kilku debili. Milicja się cieszy, bo mają podanych na tacy kilkadziesiąt tys przestępców. Szkoda że niewiele myśli, ale nie ma co się dziwić, robi swoje.
    Szkoda tylko zwykłych, porządnych ludzi, którzy w wolnych chwilach udają się na pola czy do lasu na chwilę relaksu z wykrywaczem. A nie daj bóg, żeby jeszcze mieli w domu coś co przypomina zabytek…
    Ale sytuacja musi się przecież ustabilizować, bo wstyd, żeby tak ludzi długo traktować.

  11. Anonim Odpowiedz

    Po prostu, brak zaufania do narodu skutkuje takim prawem. Zresztą są przepisy prawne nawzajem się wykluczające. Brak logiki w naszym kraju to nie nowość.

  12. Anonim Odpowiedz

    Państwo mówi nie wolno ci szukać! Niech rolnik rozjeździ, rozszrapie pługiem a na dokładke posypie nawozem by się rozpuściło… Tobie nie wolno! Niech zgnije bo to skarbu pańswa.
    Nazywa się nas hienami ale to my ratujemy te żeczy od zapomnienia i zniszczenia, za 20 lat większość z tego co jest w ziemi szlak trafi, powód jest prosty chemizacja rolnictwa. Nawozy zniszczą metal. Wszędzie są czarne owce nastawione tylko na zysk, nawet wśród archeologów!!!
    Nowe prawo jest krzywdzące dla ludzi kochających to hobby.

  13. Anonim Odpowiedz

    zniwa skonczyly sie dobre 15 lat temu teraz to lepiej puszki przy drodze zbierac przynajmniej morzna zarobic pare groszy

  14. leon Odpowiedz

    Panowie obejrzyjcie w necie Jan Hrabia Potocki prawowity prezydent Polski mówi on kim jest obecna władza dlaczego rządzi i jak to zmienić, jesteśmy nadal pod okupacją niemiecką bo nie został podpisany akt o zakończeniu wojny,a tym samym prawowitym prezydentem zostaje człowiek nominowany przez poprzedniego prezydenta a nie w tak zwanych demokratycznych wyborach.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.