Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Serial „Gra o Tron” jest niepokojąco realistyczny

Żelazny Tron z serialu HBO podczas konwentu Pyrkon 2015.

fot.Klapi/CC BY-SA 4.0 Żelazny Tron z serialu HBO podczas konwentu Pyrkon 2015 w Poznaniu.

Celine Cunen, doktorantka na wydziale matematyki na Uniwersytecie w Oslo, porównała wskaźnik śmiertelności postaci w serialu HBO ze średnią długością życia angielskiej ludności podczas Wojny Dwóch Róż. Obydwa współczynniki są zaskakująco podobne.

Wojna Dwóch Róż była wojną domową toczącą się w Anglii w latach 1455-1487. Krwawy konflikt stanowił inspirację dla George’a R.R. Martina do stworzenia książek z serii „Pieśń Lodu i Ognia”, literackiego pierwowzoru „Gry o Tron”. Podczas XV-wiecznego sporu rywalizowały ze sobą rodziny Yorków i Lancasterów, które prawdopodobnie natchnęły pisarza do wykreowania Starków i Lannisterów.

Według obliczeń Celine Cunen męska część zgonów wyniosła 88% całkowitej liczby zmarłych podczas wojny domowej. W serialu współczynnik ten wyniósł 76%. Znacząca dysproporcja pomiędzy produkcją HBO a rzeczywistością XIV-wiecznego konfliktu pojawia się przy porównywaniu ilości zgonów szlachty i prostych ludzi.

W „Grze o Tron” 55% przedwczesnych zejść z tego świata należała do ludzi błękitnej krwi. W rzeczywistości ofiar wśród najbiedniejszych było znacznie mniej, a 68% całkowitej liczby zmarłych zabitych/zmarłych stanowili wysoko urodzeni. Wojny toczyli dobrze sytuowani rycerze oraz ich najemnicy.

Cunen zaznacza, że „badanie” zostało przeprowadzone w celu popularyzacji statystyki. Dodaje, że dokładne i naukowe ujęcie tematu jest niemożliwe, ze względu na brak danych.

Bohaterowie największej produkcji HBO padają jak muchy. Nigdy nie wiemy kto zginie następny i martwimy się o nasze ulubione postacie. Czy serial nie stał się zbyt krwawy? Teraz możemy z całą pewnością potwierdzić, że nie.

Źródło informacji:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.