Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Chcesz zrobić na ostatnią chwilę naprawdę tradycyjną, świąteczną babę? Mamy dla ciebie niezawodny poradnik

fot. Aleksandra Zaprutko-Janicka

Polskie panie domu nieco już odpuściły w tej kwestii i zdarza im się kupić babkę na święta w supermarkecie lub zamówić w cukierni. Ale dla naszych prababek pięknie wyrośnięta wielkanocna baba była punktem honoru. Przedstawiamy oryginalny przedwojenny przepis na jej upieczenie.

Oprócz baranka, misternie rzeźbionego z masła i kolorowych pisanek, na tradycyjnym, świątecznym stole nie mogło zabraknąć bogato udekorowanej lukrem i bakaliami baby, pyszniącej się na podwyższeniu. Przyszykowanie tego ciasta w czasach przedwojennej Polski nie należało do tanich przedsięwzięć. W dowolnej ówczesnej książce kucharskiej zawierającej receptury na ten wypiek znajdziemy przepisy, które wymagają wprost zawrotnej – z dzisiejszej perspektywy – ilości jaj. Na szczęście Maria Disslowa, dyrektorka przedwojennej Szkoły Gospodarstwa Domowego we Lwowie, odpuściła nieco tę konkurencję. W swojej fenomenalnej pracy „Jak gotować” podała recepturę na bardziej oszczędną wersję tradycyjnej baby. Postanowiłam przetestować ją w praktyce. Efekt przerósł moje oczekiwania… także dosłownie, bo baba zdecydowanie nie chciała zmieścić się w foremce.

Baba rodzynkowa Marii Disslowej:

  • 1/2 kg dobrej jakości mąki pszennej
  • 10 żółtek
  • 10 dkg cukru (dla łasuchów może być nieco więcej)
  • 10 dkg masła
  • szklanka mleka
  • kilka posiekanych migdałów sparzonych i obranych ze skórki
  • wanilia do smaku
  • garść rodzynek
  • szczypta soli
  • 6 dkg świeżych drożdży

Jak zrobić ją samemu?

Należy przygotować rozczyn z drożdży, szklanki mąki, ciepłego mleka i szczypty cukru. Odstawić na godzinę w ciepłe miejsce aby zaczęło rosnąć w międzyczasie ubić żółtka z cukrem aż zbieleją. Wlać je ostrożnie do rozczynu, wsypać sól, wanilię (ziarenka z laski wanilii, lub łyżeczkę cukru z prawdziwą wanilią), migdały i powoli wsypywać resztę mąki wyrabiając ciasto. Zagniatać w misce, aż zacznie odchodzić od ręki i będzie dobrze wyrobione. Po mniej więcej pół godziny wyrabiania wlać roztopione przestudzone masło i dalej wyrabiać. Wsypać rodzynki i wmieszać je w ciasto.

fot. Aleksandra Zaprutko-Janicka

Włożyć delikatnie do wysmarowanej formy na babę i odstawić do wyrośnięcia. Ważne jest równomierne ułożenie ciasta w formie, bo może wyjść krzywe. Przykryć babę ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Kiedy ciasto zbliży się do granic formy, można wstawiać do piekarnika. Piec w średnio rozgrzanym (około 160 stopni) przez godzinę. Jeśli z góry zanadto się przypieka, można przykryć pod koniec pieczenia papierem śniadaniowym aby się nie przypaliło. Po wyjęciu z piekarnika wyłożyć z formy. Po ostygnięciu udekorować cukrem pudrem lub białym lukrem.

Rezultaty

W swojej babie zamieniłam mąkę na tortową orkiszową ze względu na szlaban na pszenicę, jaki dostałam od lekarza. Jak widać na zdjęciu, babie wcale to nie zaszkodziło. Przygotowanie ciasta razem z wyrastaniem zajęło mi w sumie trzy godziny, przy czym wyrabiałam je mikserem, zamieniwszy rózgi na haki. Najlepsza baba zwykle wychodzi w nerwach (całą złość można przelać w energiczne zagniatanie ciasta!). Jeśli w domu nie ma „ciepłego miejsca” do wyrastania drożdżowego, polecam mój mały trick. Wystarczy wziąć ceramiczną miseczkę i napełnić ją wrzątkiem. Na miseczce kładziemy talerz, a na talerz stawiamy miskę lub formę z ciastem. Ogrzewane od dołu drożdże tym lepiej pracują. Moja baba wygląda pysznie i zdecydowanie okazale, jednak nie wiem jeszcze jak smakuje. Wszak Wielkanoc dopiero jutro. Smacznego jajka!

Więcej tradycyjnych przepisów na wymagające czasy

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.