Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Czy powinniśmy odbudować zamki Kazimierza Wielkiego? Ta jedna twierdza to świetny dowód czemu nie zawsze warto to robić

Zamek Tropsztyn, stan na rok 2012.

fot.Fotonews/CC Uznanie autorstwa 3.0 Polska Zamek Tropsztyn, stan na rok 2012.

Lądowisko dla helikopterów, plastikowa dama z łasiczką i wielka flaga biało-czerwona. Polska duma z historii. I typowo polski kicz.

Okolica malownicza i ciekawa. A widoki – ujmujące. Świetne miejsce na wycieczkę rowerową? Może lepiej nie. Dlaczego? Droga krajowa 75 odpowiada na to pytanie nieustannym hukiem drogowego ruchu. Na zmianę można tu obserwować rozpędzone łańcuchy kopcących samochodów i korki, w których zniecierpliwieni kierowcy raz po raz wyskakują zza zdezelowanych autobusów albo przeładowanych tirów, by choćby o kilka sekund skrócić sobie podróż. Dla przeciętnego rowerzysty to sceneria raczej nie do zniesienia. Pewnie dlatego podczas ostatniego generalnego pomiaru ruchu organizowanego przez GDDKiA w roku 2015 na odcinku tej drogi pomiędzy Jurkowem a Dąbrową na 11070 pojazdów (średni dobowy ruch roczny) zanotowano tylko… 10 rowerów.

Szkoda, bo naprawdę jest tu pięknie. Szosa biegnie wzdłuż dwóch sztucznych zbiorników wodnych – jezior Rożnowskiego i Czchowskiego oraz Dunajca. W Małopolsce to chyba najlepsze miejsce do uprawiania całej gamy sportów wodnych: od niezobowiązującego brodzenia w rzece po żeglarstwo. Teren usiany mniejszymi i większymi górkami stwarza idealne warunki do poszukiwania oryginalnych tras i ciekawych miejsc widokowych. A przy okazji to obszar z bogatą historią, zabytkami pamiętającymi przynajmniej późne średniowiecze. Jednego z nich wprost nie sposób przegapić – dumne zamczysko pnie się w górę przy samej szosie.

Łopocząca biało-czerwona flaga z oddali przykuje uwagę każdej czterolatki.

fot.J. Kruk/CC ASA 4.0 International Łopocząca biało-czerwona flaga z oddali przykuje uwagę każdej czterolatki.

Nad wieżą powiewa wielka biało-czerwona flaga. Z tylnego siedzenia słyszę głos czterolatki: „Patrzcie tam jest polska flaga. To jest polski zamek tato.” I już wiem, że nie możemy tego miejsca ominąć. Bita droga prowadzi niemal pod samą bramę zamku. Zatrzymujemy się na niewielkim parkingu i po chwili jesteśmy w zupełnie innym świecie. Na dziedzińcu blaszany rycerz wyraźnie wskazuje kierunek zwiedzania. Na wręczonej przy kasie ulotce czytam: „Witamy na zamku Tropsztyn, jednym z niewielu w Polsce posiadającym nazwę własną, tak jak Wawel czy Książ”. Niezbyt łapię o co chodzi, natomiast następne zdanie jest już całkowicie zrozumiałe: „Od 1995 roku zamek jest w trakcie permanentnej odbudowy”.

Zamki kazimierzowskie

Gdy miłościwie nam panujący Prezes od niechcenia rzucił hasło odbudowy zamków kazimierzowskich reakcje były bardzo różne. Macieja Pawlickiego z tygodnika „W Sieci” pomysł wprawił w zachwyt: „Odbudujmy zamki, bo wraz z nimi odbudujemy w Polakach poczucie własnej wartości”. Co więcej, jego zdaniem, odbudujemy za cudze pieniądze. „Rozumiem, że uważająca się za wszechświatowy wzór sprawiedliwości i uczciwości Szwecja weźmie potężny finansowy udział w odbudowaniu polskich zamków, które Szwedzi napadli, zrabowali, spalili i zburzyli” – pisze dalej Pawlicki.

Komentarze (15)

  1. Andrzej Chełmski Odpowiedz

    Czy w zrekonstruowany obiekcie nie pozostaną dotychczasowe ruiny?Pozostaną.
    Irytuje mnie taki trochę martyrologiczny kult ruin.

    • Nasz publicysta | Autor publikacji | Maciej Gablankowski Odpowiedz

      Szanowni Czytelnicy,

      Bardzo dziękuję za lekturę mojego felietonu. Odpowiadam pod pierwszym z komentarzy, ale moja odpowiedź dotyczy wątków poruszanych także w innych.

      1. Przede wszystkim nigdzie w tekście nie napisałem, że jestem przeciwny rekonstrukcjom zamków. Zamki można odbudowywać (choć nie każdy) i nie powinno zależeć to tylko od woli politycznej czy władz lokalnych, ale także od stanu technicznego, dostępnej bazy źródłowej na temat konkretnego obiektu, opinii ekspertów itp.
      2. Odbudowa zamków jest jednym z dziesiątków możliwych dziań na rzecz rozwoju turystyki. Można rozwijać bazę hotelową, można budować kąpieliska czy pomosty dla jachtów, można budować trasy rowerowe, kasyna, dyskoteki, sanatoria, wspierać regionalnych restauratorów i wiele innych. Stąd zakładam, że jeśli ktoś chce odbudowywać zamki to zależy mu na ich historycznej wartości.
      3. Skoro jest w tych zamkach historyczna wartość to rekonstrukcja i ekspozycja i powinna mieć w sobie pewną dozę autentyczności. Dlatego nie potrafię dyskutować z poglądem, który pozwala na to aby w takich obiektach mieściły się lądowiska dla helikopterów, a ekspozycja zamiast dotyczyć losów zamku (a przy okazji Polski, regionu) dotyczy wydumanych historii o inkaskich skarbach w tunelach pod Dunajcem.

      z wyrazami szacunku

      Maciej Gablankowski

  2. Anonim Odpowiedz

    Jestem za odbudową zdecydowanie, tylko pod okiem konserwatora. Windy widziałem na zamkach we Francji, nawet są w Koloseum w Rzymie, przy prywatnych zamkach, dworach baseny to standard. Więc taka odbudowa nie jest typowo naszą domeną. Nie popieram tego, takie projekty odbudowy powinny mieć stały nadzór.

  3. Marcello Odpowiedz

    Absolutnie popieram odbudowę. W szczególności na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej jest mnóstwo perełek pośród słynnych Orlich Gniazd, które aż błagają się o rekonstrukcje (Smoleń, Rabsztyn, Bydlin, Ryczów).
    Przykładem udanej odbudowy jest zamek w Bobolicach.

  4. majk Odpowiedz

    Beznadziejny artykuł. Odbudowa zamków ma głęboki sens dla turystów i promocji danego regionu. Autor może niech zmieni zawód albo niech zacznie pisać o sporcie- może lepiej wyjdzie.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @majk: Bardzo merytoryczna krytyka. Według Pana/ Pani tylko turyści są ważni w tym kraju? Okolica, przyroda, zabytki, historia – nie mają żadnego znaczenia?

      P.S. osobiste przytyki w krytyce świadczą o braku rzetelnych kontrargumentów.

  5. mar Odpowiedz

    Bardzo kiepski artykuł. To , że ktoś we wnętrzu jednej sali urządził plac zabaw i umieścił tam kiczowate plastikowe zabawki o niczym nie świadczy, podobnie jak umieszczenie na dziedzińcu replik armat czy brązowe odlewy znanych osób nie świadczą o jakości odbudowy zamku – to tylko ekspozycja. Tropsztyn jest w miarę dobrym przykładem odbudowy zamków. Zastosowano tam głownie naturalne materiały, mury są lite z kamienia na zaprawie tak jak budowano w Średniowieczu a nie jak np w zamku poznańskim żebetowa konstrukcja dekoracyjnie obłozona cegła czy kamieniem. To że jakieś schody są żelbetowe nie jest negatywnym elementem – w wielu autentycznych a nie odbudowanych zabytkach takie konstrukcje są dopuszczalne. Wawel konstrukcję dachów ma stalową a nie drewnianą jak w renesansie. Lądowisko dla helikoprerów ? Jakie ma to znaczenie jeżeli nie zmienia to formy odbudowanego zamku. Płaski taras wieży może słuzyć jako taras widokowy jak również lądowisko dla helikopterów – nie ma wpływu na wygląd zamku.

  6. Anonim Odpowiedz

    Bardzo słaby artykuł. Zamki powinno się odbudowywać z wielu powodów …. W Polsce zamiast to robić, zaczyna się jałową dyskusje o tym jaka to krzywda może się stać tym „pięknym ruinom”. W Europie zachodniej gdzie tak często właśnie my Polacy zachwycamy się pięknymi zamkami ich obudowa wyglądał tak, że burzono je całkowicie i odbudowywano od fundamentów. które były lane z betonu.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Anonim: Drogi Anonimie, skoro tych powodów „za” jest tak wiele, to może wymienisz chociaż jeden z nich? I dlaczego musimy ciągle oglądać się na innych? Spójrzmy czasem na nasze podwórko.

  7. REP Odpowiedz

    W sumie za komentarz może służyć cały mój artykuł. Ja patrzę na tę problematykę z punktu widzenia turysty (który uwielbia zabytki ale też i chciałby by Polska stała się Włochami Północy Europy, by do nas spływały masy turystów co w konsekwencji wzbogaci nasz kraj, pomoże w dalszej odbudowie i da miejsca pracy).

    Zachęcam szczególnie do przeczytania profesjonalnej (nie mojej) rozprawki „Mit odbudowy zamku w Gostyninie”.

  8. Marianna Odpowiedz

    Zamki odbudowane z użyciem takich samych materiałów i zastosowaniem technik właściwych okresowi ich powstania-jak najbardziej godne poparcia.Już nie bądźmy świętsi od papieża z tą nienaruszalnością ruin!Zawsze można udokumentować i wyeksponować stan przed odbudową i nic nie musi udawać stanu autentycznego w całości.Ładnie wyglądałaby Warszawa,gdyby nie zrekonstruowano setek budowli.Sądzę,że odbudowa zamków z niezwykłą starannością stworzyłaby nową jakość tego urokliwego miejsca.Nie przesadzajmy,ile emocji mogą wyzwolić podobne do siebie ruiny?!Pod dachem można stworzyć ciekawą ekspozycję mówiącą coś o minionej epoce,lepiej poznać realia tamtego czasu.Odbudowywać,ale pod nadzorem najlepszych specjalistów w tej dziedzinie.

  9. Kuba Odpowiedz

    Bobolice to jeszcze są fair. Ktoś włożył kasę, „przypomina” to zamek z epoki, jest klimacik itd, i sobie kasę trzepie teraz. Ale np Ogrodzieniec…. (Czy tam Podzamcze). Tragedia. Sam zamek super. Rozbudowali trasę itd, długie zwiedzanie z klimacikiem, ale.. Ale to na co sobie pozwolili „pod” zamkiem to jest klęska, katastrofa, ohyda spustoszenia. Brakuje jeszcze McDonalda i filii Pepco. Ja z rodziną w każdym bądź razie z powodu taniego, bazarowego naciągania na kasę już tam nigdy w życiu niestety nie pojadę.

  10. Gogoud Odpowiedz

    Zamek Tropsztyn bardzo ładnie się prezentuje po odbudowie. Z kupy kamieni na które nikt nie zwracał uwagi powstało miejsce, które warto odwiedzić. Wystawy na zamku interesujące, widok z baszty przepiękny. Zwiedzałem i nie rozumiem, o co tyle pretensji.
    Uważam że znacznie lepsza jest odbudowa niż tak zwana trwała ruina. Zamek prezentuje się bardzo dobrze, a że nie jest do końca wiernie – jak na dawne czasy – odbudowany i nie ma wspaniałych wystaw – to już kwestia pieniędzy, a tych jak wiemy, zawsze mało.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.