Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Koniec bitwy o ciało króla

Król Mwambutsa IV. Zdjęcie z 1962 roku.

fot.Fritz Cohen/domena publiczna Król Mwambutsa IV. Zdjęcie z 1962 roku.

Nad Jeziorem Genewskim dobiegł końca sądowy dramat. Od pięciu lat Szwajcaria była świadkiem walki jaką toczyli między sobą krewni przedostatniego króla Burundi Mwambutsy IV, który z powodu sporów plemiennych w roku 1966 zbiegł do Helwecji.

Osią sporu były zwłoki zmarłego w 1977 roku monarchy, które zgodnie z jego wolą pochowane zostały w Szwajcarii. Choć Mwambutsa w swym testamencie stanowczo zabronił ich ewentualnych przenosin, rząd Burundi wspierany przez niektórych z żyjących krewnych władcy, pięć lat temu zaczął przygotowania do sprowadzenia królewskich doczesnych szczątków do ojczyzny zmarłego. Jak donoszą media uroczystości związane z ponownym pogrzebem dawnego władcy tego afrykańskiego kraju, obecnie będącego republiką, miały stanowić asumpt do planowanej przez jej władzę, kampanii narodowego pojednania.

Ciało monarchy zostało w roku 2012 ekshumowane i złożone w chłodni jednego z genewskich domów pogrzebowych, ale przeciwko takiemu pogwałceniu ostatniej woli zmarłego zaprotestowała jego siostrzenica, była modelka Esther Kamatari. Po długotrwałej sądowej batalii Szwajcarski Sąd Federalny przyznał rację burundyjskiej księżniczce. Wszystko wskazuje więc na to, że ciało monarchy na powrót spocznie w podalpejskim grobie.

Burundi jest dawną kolonią Niemiec, która wskutek wydarzeń I wojny światowej znalazła się pod kontrolą Belgów. Państwo zyskało niepodległość w roku 1962. Od tego czasu rozrywane było walkami pomiędzy plemionami Tutsi i Hutu. Obecnie należy do ścisłej czołówki najbiedniejszych krajów na świecie.

Źródło newsa: „The Independent”

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.