Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Historia spraw sercowych, czyli jak człowiek dochodził, co ma w środku

Serce fascynowała filozofów i naukowców od czasów najdawniejszych

Bijący w naszych klatkach piersiowych organ jest kluczowy dla funkcjonowania organizmu. Od najdawniejszych czasów domyślano się jego istnienia, ale zasada funkcjonowania i rola serca długo pozostawały zagadką. Jak wyglądała historia odkrywania naszej „centralnej pompy”?

Wiedza na temat ludzkiego serca przez stulecia opierała się głównie na domysłach. Dopiero w XVII wieku, za sprawą bardzo śmiałych eksperymentów, ludzkość zdobyła pierwsze rzetelne informacje na temat funkcjonowania układu krwionośnego i dopiero od tego momentu zaczęliśmy się zbliżać do prawdy. Wcześniej tymi rejonami nauki rządziły czysto teoretyczne wywody, które wyznaczyły trend myślowy na długie stulecia…

O czym się śniło filozofom

Najwcześniejsze – te trafne, bądź nieco mniej zbliżone do prawdy – domysły dotyczące budowy i roli serca pochodzą ze starożytnej Grecji. Arystoteles zakładał, że właśnie w tym organie powstaje krew. Podobnego zdania był Platon. Hipokrates uważał, że przepływ krwi odbywa się w kierunku serca, które następnie pompuje ją do płuc.

Erasistratos z Keos odkrył, że serce to pompa

Erasistratos z Keos całkiem słusznie uznał, że serce to swego rodzaju pompa, ale biorąc pod uwagę kształt rozchodzących się z niego naczyń krwionośnych oraz fakt, że ich średnica zmniejsza się w miarę oddalania od serca uznał, że nie mogą być wypełnione krwią, zamiast tego przypisując im zadanie dystrybucji… powietrza. Odkrył również i opisał zastawki. Warto wspomnieć, że Erasistratos był współzałożycielem szkoły medycznej w aleksandryjskim Muzejonie – największym ośrodku naukowym w czasach starożytnych.

Dziś wiemy, że niewielka część domysłów antycznych naukowców jest bliska prawdzie. Ale nim fakty zostały naukowo potwierdzone, musiało minąć jeszcze bardzo dużo czasu.

Humorzaste serce

W II wieku naszej ery pracą naukową zajmował się Galen – rzymski lekarz, chirurg i filozof. Za sprawą jego przełomowych prac, nauka o ludzkim ciele zyskała bardzo wiele, choć poglądy Galena utrzymywały się wśród medyków zdecydowanie zbyt długo…

Był żywo zainteresowany badaniem ludzkiego ciała od środka. W ówczesnych czasach w Imperium Rzymskim sekcje zwłok były zabronione, więc swą wiedzę opierał na wewnętrznej budowie małp czy świń. Zachęcał też swoich studentów do oględzin ciał gladiatorów zabitych na arenach, co było najlepszym sposobem, by faktycznie spojrzeć do środka człowieka.

Galen pozostawał pod silnym wpływem teorii humoralnej

Na poglądy Galena wpłynęła utworzona wcześniej przez greckich naukowców teoria humoralna, wedle której ludzki organizm wypełniały cztery podstawowe płyny: krew, żółć, śluz i czarna żółć.

W oparciu o swoje obserwacje, Galen uznał, że najważniejszym i centralnym organem w naszym ciele jest wątroba. To za sprawą jej rozmiarów – to tu strawiony wcześniej pokarm miał trafiać za pośrednictwem żyły wrotnej i być zmieniany w krew, a następnie dystrybuowany do wszystkich tkanek. Gdzie w tym wszystkim serce? Część krwi, zdaniem uczonego, przepływała przez jego prawą stronę, a później do płuc. Tu, zderzając się z powietrzem ulegała oczyszczeniu i rozgrzaniu, by następnie przez lewą stronę serca wróciła tętnicami i dodała sił kończynom.

Koncepcja wydała się ówczesnym ludziom bardzo rozsądna, a do tego poparta faktyczną budową organów i naczyń krwionośnych. Przyjęto ją za prawdę na kolejne 1300 lat. Warto też wspomnieć, że właśnie na teorii humoralnej opierał się wykorzystywany jeszcze w XX wieku test osobowości Myersa-Briggsa.

Tu trzeba geniusza

Duży wkład w badanie ludzkiego serca wniósł Leonardo da Vinci. W latach 1508 – 1513 zajmował się poznawaniem ludzkiej anatomii i sporządził niezliczone szkice, których precyzja i realizm zaskakują nawet dziś. Niezrównany talent łączył podczas pracy z ogromną wiedzą techniczną z zakresu mechaniki i przepływu cieczy. To właśnie dzięki temu doszedł do wniosku, że nasza wewnętrzna pompa jest właściwie w całości mięśniem. Odkrył też istnienie dodatkowych otworów, których Galen nie zauważył, a także podjął próbę określenia wydajności serca w ilości pompowanej cieczy na minutę.

Leonardo da Vinci z zapałem badał ludzką anatomię

Da Vinci odkrył wreszcie, że zastawki w sercu pozwalają na przepływ jednokierunkowy, a więc całą teorię Galena należy włożyć między bajki. Czy jednak włoski artysta domyślił się, że serce pompuje krew, rozprowadzając ją po całym ciele?

Tego nie wiemy. Swoich notatek na temat najważniejszego z mięśni nigdy nie opublikował, a nawet gdyby to zrobił – nie znajdziemy wśród nich jednoznacznie stwierdzonej roli serca! Zachowane dokumentacje jego badań odkryto dopiero pięćset lat po śmierci geniusza.

Makabra w służbie nauki

Tak więc, mimo bardzo słusznych wniosków i obserwacji poczynionych przez Leonarda da Vinci, wiara w nauki Galena trwała nadal, aż do wczesnych lat XVII wieku. Wówczas to William Harvey, absolwent medycyny w Padwie, przeprowadził eksperymenty definitywnie dowodzące roli serca.

Największego przełomu w badaniach nad sercem dokonał William Harvey

Naukowiec posłużył się dość niehumanitarną, ale z pewnością skuteczną metodą badań in vivo. Podcinał tętnice psom, a następnie sprawdzał, ile krwi jest przez nie pompowane – oczywiście korzystając z faktu, że nieszczęsne zwierzęta nadal żyły podczas zabiegu. Okazało się, że serce pompuje naprawdę ogromne ilości płynu, którego wątroba za nic nie mogłaby wyprodukować w krótkim czasie. Harvey słusznie szacował, że wciągu godziny przez serce przepływają tony krwi. To doświadczenie doprowadziło do ostatecznego odrzucenia teorii Galena, choć w kwestiach, w których XVII-wieczny naukowiec pewności nie miał, nadal posługiwał się elementami mistyki i domysłów. Przykład: twierdził, nie mając jeszcze pojęcia o istnieniu tlenu, że jasna krew jest „napełniona duchem”, który ją podgrzewa.

Nie zmienia to jednak faktu, że dzieło Harveya na temat zamkniętego obiegu krwi w organizmie zrewolucjonizowało naukę o ludzkiej anatomii i zapoczątkowało lawinę kolejnych odkryć. Wszystko, co nastąpiło później, badano już w oparciu o wiedzę na temat prawdziwej roli serca w tłoczeniu krwi.

Bibliografia:

  1. Buchholz E. L., Leonardo da Vinci, Życie i twórczość. Pracownia Wydawnicza „ElSet”, 2005.
  2. Henderson, C., Nowa mapa cudów. Marginesy, Warszawa, 2019.
  3. Różniatowski, T., Mała encyklopedia medycyny. Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, 1988.
  4. Zaręba B., O budowie i czynnościach ciała ludzkiego. Państwowy Zakład Wydawnictw Lekarskich, Warszawa, 1970.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.