Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Jak Drakula prowadził (i zwyciężał) wojny? I czy faktycznie wszyscy jego jeńcy trafiali na pal?

Ulubioną metodą egzekucji Włada Drakuli było nabijanie na pal.

fot.domena publiczna Ulubioną metodą egzekucji Włada Drakuli było nabijanie na pal.

Hospodar wołoski Wład Palownik, znany również jako Drakula, przeszedł do historii jako „miłośnik” kary śmierci przez nabijanie na pal. Zanim jednak dochodziło do bestialskiej egzekucji, książę musiał… pojmać przyszłe ofiary. Dzięki nowym znaleziskom w rejonie Swisztowa w Bułgarii wiemy, jak prowadził wojny. Metody, których przy tym używał, były zdecydowanie bardziej konwencjonalne…

W lutym 1462 roku Wład Palownik, którego postać zainspirowała Brama Stokera do stworzenia najsłynniejszego wampira w dziejach – Drakuli, wysłał list do węgierskiego króla Macieja Korwina, w którym szczegółowo zrelacjonował przebieg oblężenia fortecy Zisztowa w bułgarskim mieście Swisztow nad Dunajem. Wołoski hospodar chełpił się zabiciem w czasie bitwy 410 Turków osmańskich – część z nich (choć nie wszyscy) miała zginąć nabita na pal (była to „ulubiona” forma egzekucji, często stosowana przez Włada; stąd zresztą wziął się jego przydomek).

Jednak pale nie były jedyną bronią w arsenale rumuńskiego władcy. W starciach z wrogami Palownik polegał również na konwencjonalnych metodach, takich jak wystrzeliwanie kul armatnich z kolubryn (tzw. culverines) – a przynajmniej do takich wniosków doprowadziły naukowców badania archeologiczne przeprowadzone w rejonie Swisztowa.

Znaleziono tam wiele kul armatnich, które najprawdopodobniej zostały użyte przez wojska Włada Palownika podczas oblężenia miasta zimą na przełomie 1461 i 1462 roku. Pociski spoczywały w warstwie osadów datowanej na piętnaste stulecie. Jak tłumaczy Nikołaj Owczarow, badacz z Narodowego Instytutu i Muzeum Archeologii w Sofii, to bardzo szczególny rodzaj kul, których używano tylko w XV i na początku XVI wieku:

Działa [z których wystrzelono znalezione kule – przyp. M.P.] były bardzo niedoskonałe. Miało to miejsce dokładnie w tym czasie, kiedy władzę sprawował Wład Drakula, więc nie ma wątpliwości, że nasze odkrycie jest powiązane z oblężeniem i podbojem tutejszej twierdzy przez Palownika w 1461 roku.

Przez większość swego panowania Wład prowadził wojny z Turkami.

fot.Theodor Aman/domena publiczna Przez większość swego panowania Wład prowadził wojny z Turkami.

Archeolog dodaje też, że wiele wskazuje na to, iż po zdobyciu fortecy Wład zatrzymał się w niej na kilka miesięcy, zanim zdecydował się wrócić na Wołoszczyznę. Sama twierdza przetrwała do wojny rosyjsko-tureckiej w latach 1806–1812. Obecnie pozostały po niej stosunkowo dobrze zachowane ruiny.

Postać Włada Palownika do dzisiaj budzi niezdrową wręcz fascynację. Co kierowało wołoskim księciem i ile jest prawdy w legendach o jego okrucieństwie?

Źródła informacji:

  1. Ivan Dikov, Culverin Cannonballs from Vlad Dracula’s 1461 Victory over Ottoman Turks Found in Danube Fortress Zishtova in Bulgaria’s Svishtov, Archeology in Bulgaria (dostęp: 19.06.2019).
  2. Meilan Solly, Trove of Cannonballs Likely Used by Vlad the Impaler Found in Bulgaria, Smithsonian.com (dostęp: 19.06.2019).

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.