Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Czy Księstwo Warszawskie naprawdę było tak nowoczesne, jak sądzą historycy? Analiza profesora Czubatego

Księstwo Warszawskie miało konstytucję nadaną przez Napoleona.

fot.Marcello Bacciarelli/domena publiczna Księstwo Warszawskie miało konstytucję nadaną przez Napoleona.

Choć przetrwało tylko kilka lat, Księstwo Warszawskie cieszy się wśród historyków, zwłaszcza tych zajmujących się kwestiami ustrojowymi, dużą sympatią. To dzięki niemu Polacy przekroczyli podobno „próg nowego stulecia”. Ale czy faktycznie tak było?

W stosunku do wcześniejszych odsłon polskiej państwowości, Księstwo Warszawskie stanowiło niewątpliwie dużą odmianę. Nadana przez Napoleona konstytucja opierała się na wzorach francuskich i między innymi zdecydowanie wzmacniała (kosztem parlamentu) rolę króla. Wprowadziła też równość obywateli wobec prawa, zrywając z dotychczasowym ustrojem stanowym.

Nic dziwnego, że część historyków uznała rolę efemerycznego państewka za wręcz przełomową. Bogusław Leśnodorski pisał o przekroczeniu przez Polaków „progu nowego stulecia”, Jerzy Jedlicki – o „prawie bezstanowym prawie”. Marian Kallas określił zaś Księstwo jako „etap organizacyjny w procesie tworzenia się nowoczesnej państwowości polskiej w epoce porozbiorowej”.

Te i inne oceny wziął pod lupę Jarosław Czubaty z Instytutu Historii Uniwersytetu Warszawskiego, który swoje badania opublikował na łamach „Kwartalnika Historycznego”. Postanowił poddać Księstwo Warszawskie „testowi na nowoczesność”, opierając się na teoriach współczesnych socjologów: Anthony’ego Giddensa i Jürgena Habermasa. Wziął pod uwagę kilka czynników: zdolność do kontrolowania swojego obszaru, funkcjonowanie prawa karnego i monopol na środki przemocy oraz zdolność do integrowania obywateli.

„Księstwo Warszawskie spełniało część tak określonych kryteriów państwa nowoczesnego” – ocenia Czubaty. Za główne osiągnięcia prawodawców uznaje centralizację władzy, zniesienie poddaństwa chłopów i reformy gospodarcze (w tym nowe prawo handlowe). Docenia także działania zmierzające do utworzenia nowego korpusu urzędników i modernizacji wojska. Jest jednak daleki od hurraoptymizmu, jeśli chodzi o postawę większości obywateli wobec tak zorganizowanego ustroju:

Z pewnością nie należy przeceniać otwartości na zmiany większości ówczesnej polskiej elity politycznej. Historycy od dawna zwracali uwagę na podejmowane w jej kręgu próby ograniczenia wpływu napoleońskiego ustawodawstwa na społeczeństwo zdominowane przez szlacheckich posesjonatów.

Konstytucja Księstwa była postępowa, ale czy obywatele byli na nią gotowi? - pyta profesor Czubaty.

fot.AGAD/domena publiczna Konstytucja Księstwa była postępowa, ale czy obywatele byli na nią gotowi? – pyta profesor Czubaty.

Już współcześni, jak zauważa warszawski historyk, zdawali sobie zresztą sprawę z tego, że nowy ustrój może być dla nich zbyt postępowy. „Do tych praw tak doskonałych my jeszcze dosyć doskonałymi nie jesteśmy” – pisali w 1811 roku członkowie deputacji, powołanej przez króla Fryderyka Augusta w celu szukania sposobów usprawnienia państwa. Do tego Czubaty dodaje też inne trudności:

Sporządzając bilans dokonań państwa w latach 1807–1812 warto zauważyć, że okres jego normalnego, pokojowego funkcjonowania wyniósł — po odliczeniu około czterech miesięcy oczekiwania na decyzje króla w sprawie organizacji najwyższych urzędów i około trzech miesięcy wojny z Austrią w 1809 r. — niecałe pięć lat.

Skalę działań państwa dodatkowo ograniczały ogromne trudności finansowe spowodowane w dużej mierze kosztami utrzymania armii, rozbudowy twierdz i przygotowań do wojny w 1812 r. W tym kontekście łatwo zrozumieć przyczyny, dla których posłowie stwierdzali w adresie do króla, iż w 1811 r. Księstwo Warszawskie „nie wyszło jeszcze z początkowego zamieszania”.

Jaki zatem jest ostateczny werdykt? Badacz z UW decyduje się na wyrok salomonowy, brzmiący: „nowoczesność podlegająca ograniczeniom”. Nie ukrywa jednak, że po stronie „nowoczesnej” pozostawały głównie zapożyczone z zagranicy prawo i instytucje, a po stronie „ograniczeń” – „nawyki utrwalone w mentalności politycznej szlachty”. A zatem państwo było nowoczesne, tylko obywatele anachroniczni…

Źródło:

Wiadomości ze świata nauki przygotowujemy w oparciu o publikacje naukowe z ostatnich 18 miesięcy. Sięgamy do najbardziej prestiżowych periodyków historycznych, by znaleźć i opowiedzieć naszym Czytelnikom o najciekawszych, a często przemilczanych odkryciach polskich (i nie tylko) naukowców. Dzisiejszy artykuł powstał w oparciu o:

  • Jarosław Czubaty, Księstwo Warszawskie – pierwsze nowoczesne państwo polskie?, „Kwartalnik Historyczny”, nr 2/2018, s. 365-401.

Jeśli jesteś wydawcą lub autorem i chciałbyś, abyśmy sięgnęli do konkretnej publikacji – skontaktuj się z nami.

 

Komentarze (1)

  1. Anonim Odpowiedz

    Ten cały Czubaty bzdury wypisuję na temat Księstwa Warszawskiego. „A zatem państwo było nowoczesne, tylko obywatele anachroniczni …” Czy według niego 10% szlachty to wszyscy obywatele ? A pozostałe 90% ludności to kim było ? Anachroniczna, głupia i zacofany szlachta nie chciała zlikwidować panszczyzny nie tylko w 1830 roku, kiedy złożono taki projekt w sejmie, ani też w 1863. Dopiero Rosyjski Car zlikwidował chłopom płaszczyznę w 1864 roku.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.