Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Gigantyczna akcja tureckiej policji. Odzyskano kilkanaście tysięcy artefaktów i całe torby pieniędzy

Screen materiału przygotowanego przez turecki portal Dailysabah.com.

Screen materiału przygotowanego przez turecki portal Dailysabah.com.

Policja w Stambule odnotowała spektakularny sukces. Dzięki szeroko zakrojonej akcji departamentu do walki z przemytem udało się odzyskać 14 000 najróżniejszych greckich, rzymskich, bizantyjskich i otomańskich zabytków oraz złapać wielu obracających nimi przestępców.

Co roku tureckie władze przeprowadzają tysiące rajdów przeciwko przemytnikom handlującym starożytnymi artefaktami. Władze kraju starają się odzyskać skarby dziedzictwa kulturowego wielu cywilizacji, które rozwijały się przez tysiąclecia na tych terenach. 11 października odbył się największy jak dotąd tego rodzaju rajd.

Tureckie siły rządowe przeprowadziły szeroko zakrojoną operację w prowincjach Stambuł, Afyonkarahisar, Antalya, Muğla, Kırklareli, Gaziantep, Bartın, Niğde, Nevşehir, Bursa, Aksaray i Konya. Jak donosi portal Dailysabah.com, odzyskano dzięki niej aż 14 000 przedmiotów historycznych oraz kilka toreb pełnych pieniędzy. Znajdowało się w nich 450 000 euro, 33 300 dolarów i 276 000 tureckich lir. W materiale przygotowanym przez tureckie medium możemy przeczytać:

Wśród skonfiskowanych artefaktów – z epoki greckiej, rzymskiej, bizantyjskiej i osmańskiej – znajdowały się lampy z terakoty i brązu, rzeźby z terakoty i brązu, figurki zwierząt, stele, posągi bogów, w tym boga wojny Aresa i postacie ludzkie. W kryjówkach znaleziono też skamieniałości ryb liczące 15 000 000 lat oraz neolityczne kamienne toporki.

W czasie rajdu aresztowanych zostało 27 podejrzanych, z których 8 postawiono przed sądem. Trzynastu podejrzanych otrzymało dozór sądowy, a sześciu zwolniono z aresztu w oczekiwaniu na proces. Stambulska policja pokazała odzyskane przedmioty mediom. O sprawie pisał między innymi chiński portal, który wysłał na miejsce swoich fotografów.

Źródła informacji:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.