Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

PiS wycofuje się z ustawy o IPN i nazywa to sukcesem Polski na arenie międzynarodowej. Nowe prawo ustalono w siedzibie Mosadu?

Mateusz Morawiecki (fot. Marek Mytnik, lic. CCA SA 3.0 U)

fot.Marek Mytnik, lic. CCA SA 3.0 U Mateusz Morawiecki (fot. Marek Mytnik, lic. CCA SA 3.0 U)

„Nie ma naszej zgody na kłamstwo historyczne, będziemy bronić prawdy o Polsce, bo jest to obrona honoru naszych przodków, którzy bronili także człowieczeństwa”. Te słowa premiera Mazowieckiego padły w Rzeszowie, tuż po tym, jak PiS wycofał się z ustawy o IPN. Zmiany uzgadniano m.in. w siedzibie Mosadu.

Wprowadzona przez Prawo i Sprawiedliwość nowelizacja ustawy o IPN wywołała lawinę kontrowersji zarówno w Polsce, jak i na arenie międzynarodowej. Spowodowała też kryzys w relacjach polsko-izraelskich, o którym pisaliśmy tu, tu, tu i tutaj. Od jej wprowadzenia w życie minęło pół roku. W tym czasie nowe przepisy były nieustannie krytykowane, choćby przez Stany Zjednoczone, Francję, Niemcy, Ukrainę czy Izrael. Mimo to rząd twardo obstawał przy wprowadzonym przez siebie prawie. Teraz postanowił się z niego nagle wycofać, i to po negocjacjach, które – jak twierdzi jeden z posłów opozycji – odbyły się między innymi w siedzibie Mosadu.

W środę parlament na wniosek premiera Morawieckiego w ekspresowym tempie zmienił ustawę o IPN. Usunięte z niej zostały zapisy wzbudzające największy sprzeciw, czyli te dotyczące kary więzienia dla osób przypisujących narodowi polskiemu odpowiedzialność za popełnione przez niemieckich nazistów zbrodnie. I choć jeszcze pięć miesięcy temu w programie „Kawa na ławę” wiceminister rządu PiS Patryk Jaki twierdził, że zarzuty kierowane przeciwko ustawie są wyssane z palca, teraz Sejm przegłosował jej zmianę w kilkadziesiąt minut.

Już wcześniej, jak donosi portal oko.press, IPN umorzył sprawy prowadzone z wykorzystaniem kontrowersyjnych przepisów. Wiele z postępowań rozpoczęło się zresztą po autodonosach obywateli, którzy chcieli wykazać, że ustawa o IPN jest bezsensowna i w gruncie rzeczy jest to martwe prawo.

Mateusz Morawiecki i Angela Merkel na szczycie klimatycznym w Berlinie (fot. Krystian Maj KPRM, lic. domena publiczna)

fot.Krystian Maj KPRM, lic. domena publiczna Mateusz Morawiecki i Angela Merkel na szczycie klimatycznym w Berlinie (fot. Krystian Maj KPRM, lic. domena publiczna)

Zaraz po tym, jak Sejm przegłosował ustawę, trafiła ona do Senatu, gdzie również została przyjęta. Jeszcze tego samego dnia znalazła się  na biurku prezydenta i została podpisana. Zmiana prawa zajęła około 9 godzin. Następnie Benjamin Netanjahu i Mateusz Morawiecki w czasie telekonferencji sygnowali polsko-izraelską deklarację.

Uzgodnienia w siedzibie Mosadu?

„Gazeta.pl” powtarza informacje, jakie podał dziennikarz izraelskiego „Kanału 10” Barak Ravid, relacjonując dyskusję Warszawy i Tel Awiwu. Rozmowy dyplomatyczne trwały podobno pół roku. Polska nalegała na to, by spotkania odbywały się nad Wisłą, a strona izraelska wolała neutralny grunt. Ostatecznie negocjacje miały miejsce w Wiedniu, a jedno z kluczowych spotkań odbyło się, jak informuje izraelski dziennikarz, w siedzibie Mosadu w Glilot niedaleko Tel Awiwu. Wiadomo, że do rozmów wyznaczono dwóch zaufanych ludzi Netanjahu i dwóch posłów partii rządzącej z Polski. Jak możemy przeczytać w materiale przygotowanym przez Gazetę.pl:

Strona izraelska domagała się wykreślania z ustawy o IPN przepisów o odpowiedzialności kryminalnej (co władze Polski zrobiły), zaś przedstawiciele Morawieckiego chcieli wspólnej deklaracji „wspierającej polską narrację historyczną o II wojnie światowej”. Izrael zgadzał się na to tylko pod warunkiem wcześniejszej zmiany prawa – podaje Kanał 10.

Oficjalnie nie ma potwierdzenia ze strony polskiej, że negocjacje toczyły się w ten sposób. Jak podkreśla Gazeta.pl, kwestię rozmów skomentował w Polskim Radiu Jarosław Kaczyński. Nie podał żadnych konkretów: stwierdził tylko, że ponieważ oficjalna delegacja do Izraela nie przyniosła efektów, zmieniono sposób prowadzenia rozmów. Przeniesiono je na neutralny grunt i zaangażowano sprawnych negocjatorów, a wspólna deklaracja była polskim pomysłem. Więcej szczegółów nie ujawnił.

Sala obrad plenarnych polskiego sejmu (fot. Piotr VaGla Waglowski, lic. domena publiczna)

fot.Piotr VaGla Waglowski, lic. domena publiczna Sala obrad plenarnych polskiego sejmu (fot. Piotr VaGla Waglowski, lic. domena publiczna)

Poseł Jacek Wilk z Partii Wolność, założonej przez część działaczy Kongresu Nowej Prawicy skupionego wokół Janusza Korwina-Mikke, w rozmowie z Dominiką Wielowieyską w „Poranku TOK FM” nie krył oburzenia zmianami w prawie. Jak stwierdził:

Przepraszam za mocne słowa, ale oni zachowali się jak jacyś kompletni idioci albo jak agenci Mosadu […]

Nie ma żadnego trójpodziału władzy. Jacyś nieznani z imienia i nazwiska panowie dwaj, których się utajnia, ustalają sobie jakie mają obowiązywać w Polsce przepisy. Ustalają to z przedstawicielami obcych służb w siedzibie wywiadu innego Państwa, a potem w trybie ekspresowym polski Sejm „w podskokach” zmienia w Polsce prawo.

Polityk dodał także, że planuje wystąpić do premiera Mateusza Morawieckiego z interpelacją, w której zażąda ujawnienia nazwisk polskich negocjatorów, którzy prowadzili rozmowy z Izraelem.

Źródła informacji:

  1. Izraelski dziennikarz o kulisach dot. ustawy o IPN. „Spotkania w Wiedniu i siedzibie Mosadu”, gazeta.pl [dostęp 02.07.2018].
  2. Korwin-Mikke o nowelizacji ustawy o IPN. „Patryk Jaki wymyślił głupią ustawę. Morawiecki bezczelnie kłamał”, nczas.com [dostęp 02.07.2018].
  3. Obywatele RP wykazali absurdalność ustawy o IPN, zanim PiS się z niej wycofał, oko.press [dostęp 02.07.2018].
  4. Premier o ustawie o IPN: wymyśliliśmy dobry ruch, ale potem wymyśliliśmy jeszcze lepszy, tvn24.pl [dostęp 02.07.2018].
  5. Sejm debatował nad nowelizacją ustawy o IPN. Blokada mównicy i ekspresowe głosowanie, wprost.pl [dostęp 02.07.2018].
  6. Spotkania w siedzibie Mosadu w sprawie nowelizacji ustawy o IPN? „Zachowali się jak idioci”, tokfm.pl [dostęp 02.07.2018].
  7. Świat nie mówił o „polskich obozach”, dopóki ich skutecznie nie nagłośniliśmy, newsweek.pl [dostęp 02.07.2018].
  8. Ustawa o IPN. Morawiecki wyprowadził kozę. Smród pozostał, newsweek.pl [dostęp 02.07.2018].

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.