Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Były ubek skazany na 2 lata więzienia. Tylko nam naczelniczka Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni IPN tłumaczy, jak wiele pracy to wymagało

Sąd Rejonowy w Legionowie (fot. Wiesław Z. fotopolska.eu, lic. CC BY-SA 3.0)

fot.Wiesław Z. fotopolska.eu, lic. CC BY-SA 3.0 Sąd Rejonowy w Legionowie (fot. Wiesław Z. fotopolska.eu, lic. CC BY-SA 3.0)

Były funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Kolbuszowej Józef O. został właśnie skazany na dwa lata bezwzględnego więzienia. Zapytaliśmy w oddziale IPN, który go postawił przed sądem, jak wiele pracy potrzeba by oskarżyć komunistycznego zbrodniarza.

O sprawie Józefa O., byłego funkcjonariusza Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Kolbuszowej, zrobiło się głośno już kilka lat temu. Wówczas wyrokiem z 14 kwietnia 2016 roku (sygn. akt II K 666/14) Sąd Rejonowy w Legionowie uznał go za winnego popełnienia zbrodni komunistycznych, będących jednocześnie zbrodniami przeciwko ludzkości.

Polegały one na przekraczaniu swojej władzy, represjonowaniu oraz fizycznym i psychicznym znęcaniu się nad ludźmi podejrzanymi o działalność w podziemiu. Józef O. bezprawnie pozbawił wolności niejakiego Władysława S., nie mając ku temu podstaw prawnych oraz znęcał się nad nim próbując wymusić przyznanie się do działalności w AK, zadenuncjowanie innych członków organizacji oraz złożenie wyjaśnień na temat posiadanej broni.

Podobnie Józef O. potraktował Mariana I. podejrzanego o przynależność do Narodowych Sił Zbrojnych. Jego także pozbawił bezprawnie wolności, wielokrotnie przesłuchiwał oraz znęcał się nad nim psychicznie i fizycznie, bijąc pałką, wyciorem od karabinu i rażąc prądem. Funkcjonariusz UB chciał od niego uzyskać informacje na temat innych członków NSZ, przyznanie do działalności w organizacji oraz dane odnośnie posiadanej broni. Józef O. nie przyznawał się do zarzuconych mu czynów.

Akta w Instytucie Pamięci Narodowej (fot. Adrian Grycuk, lic. CCA SA 3.0)

fot.Adrian Grycuk, lic. CCA SA 3.0 Akta w Instytucie Pamięci Narodowej (fot. Adrian Grycuk, lic. CCA SA 3.0)

Wyrok nie jest prawomocny. Funkcjonariusza UB postawiła przed sądem Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie.

Jak oskarża się ubeka?

U źródła zapytaliśmy, jak wyglądał proces przygotowania aktu oskarżenia. Jak opowiedziała nam Naczelnik Oddziałowej Komisji Beata Śmiechowska:

Nad samym aktem oskarżenia nie pracowaliśmy długo. Za to gromadzenie materiałów jest dosyć czasochłonne. W każdej takiej sprawie, gdy mamy do czynienia z pokrzywdzonymi w wyniku działania Urzędu Bezpieczeństwa, musimy zasięgać informacji archiwalnych, czyli przeprowadzać kwerendę. Najczęściej w naszym oddziałowym archiwum IPN w Rzeszowie, ale nie tylko. Bardzo pracochłonne jest przeanalizowanie starych akt z procesu byłego Wojskowego Sądu Rejonowego. Niezwykle istotne jest też w postępowaniu ustalenie najbliższych dla osób pokrzywdzonych, bo wielokrotnie same te osoby już nie żyją. W takim wypadku musimy poszukiwać ich najbliższych, a później prowadzić czynności związane z ich przesłuchaniem. Tak naprawdę to jest takie clou naszego postępowania dowodowego.

Zapytaliśmy jeszcze o to, czy Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie jest zadowolona z wyroku, jaki właśnie zapadł. Jak odpowiedziała nam Beata Śmiechowska:

O taką karę wnioskowaliśmy, więc wyrok uznaliśmy za słuszny, aczkolwiek jest on nieprawomocny. Prawo do jego zaskarżenia ma strona przeciwna.

Będziemy śledzić dalszy rozwój sprawy.

Źródła informacji:

  1. Były funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa Państwa w Kolbuszowej skazany, tvp.info [dostęp 21.06.2018].
  2. Były UB-ek stanie przed sądem, nowiny24.pl [dostęp 21.06.2018].

  3. Rozmowa z Beatą Śmiechowską, naczelniczką Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Rzeszowie
  4. Wyrok dla Józefa O. – byłego funkcjonariusza Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Kolbuszowej, ipn.gov.pl [dostęp 21.06.2018].

Komentarze (5)

  1. Milusii Odpowiedz

    Dlaczego tak długo Polsce zostaje karanie Ubekow i sbków a jak w końcu już zostaje skazany któryś to zostaje żenujący wyrok.Boze widzisz i nie grzmisz.Fatalnie to na przyszłość wygląda dla naszego ukochanego kraju

    • Członek redakcji | Autor publikacji | Aleksandra Zaprutko-Janicka Odpowiedz

      Biorą pod uwagę szacunkowy wiek podsądnego (funkcjonariuszem był z 70 lat temu, a nie został nim raczej jako nastolatek), wnioskowanie o wyrok wyższy niż kilka lat oznaczałoby w praktyce dożywocie. Proszę sprawdzić, za jakie przestępstwa można zasądzić ten najwyższy wymiar kary.

      • Milusii Odpowiedz

        Gdzie było do tej pory Państwo Polskie że nie zmieniło wysokości kar za tak ohydne czyny jakich się dopuścili przestępcy z Ub.i Sb. Na niewinnych ludziach,błagam takie wyroki to jest kpina z naszego kraju i rządzących Nim.Odnosze wrażenie ze Pani redaktor broni takich sbeckich śmieci, pisząc że w praktyce oznaczało by to dożywocie.Dokladnie takiej istocie się ona jak najbardziej należy bez względu na jego wiek.Niech do końca swoich dni poczuje się w pewnym sensie jak jego oprawcy dreczeni prze niego Kara ma być adekwatną do jego przestępstw popełnionych.

    • Członek redakcji | Autor publikacji | Aleksandra Zaprutko-Janicka Odpowiedz

      Ja tam nie różnicuję – po prostu funkcjonariusz komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Zbrodni nie popełniają Polacy, Żydzi, Niemcy, czy Rosjanie. Dopuszczają się ich po prostu źli ludzie.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.