Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Pokojowe mrzonki. Czy pierwsza wojna światowa skończyła się w 1918 roku? („Pokonani” Robert Gerwarth)

Wyścig po władzę, rzezie na tle etnicznym i religijnym oraz niepewność jutra – taki obraz Europy wyłania się z książki Roberta Gerwartha „Pokonani. Zawarty w 1918 roku rozejm w Compiègne niewiele zmienił w sytuacji starego kontynentu. Co najwyżej, przesunął skalę konfliktu z globalnego na walki regionalne.

Książka Gerwartha, znanego polskim czytelnikom przede wszystkim z publikacji poświęconej życiu szefa Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, Reinharda Heydricha, jest próbą odpowiedzi na pytanie: co dzieje się z ludzkością w momencie zakończenia globalnego konfliktu. Idealistyczna wizja pokoju, jaki miał nadejść wraz z podpisaniem przez państwa Ententy rozejmu z Kaiserowskimi Niemcami, nigdy nie została bowiem osiągnięta.

Wręcz przeciwnie, według autora, zarówno rozejm, jak i podpisany 28 czerwca 1919 roku traktat wersalski przyczyniły się do wzmocnienia chaosu oraz dalszego rozlewu krwi w Europie. Skutkiem tego „sprawiedliwego pokoju”, o jakim mówiły zwycięskie państwa, były narodziny trzech systemów totalitarnych: komunizmu, faszyzmu i nazizmu.

Gerwarth wysunął teorię, że to nie doświadczenia działań zbrojnych miały największy wpływ na kontynuację rozlewu krwi po roku 1918, a sam sposób zawarcia pokoju oraz upokorzenie pokonanych. Oczywiście doszły do tego jeszcze czynniki polityczne tj. rozpad starych imperiów i powstanie na ich zgliszczach nowych państw narodowych, które w walce o “swoje” nie przebierały w środkach.

Rewolucja pożera własne dzieci

Znamiona chaosu, które miały nastąpić w 1918 roku dla Gerwartha rozpoczynają się jeszcze przed końcem I wojny światowej. Autor upatruje ich w bolszewickim przewrocie. To on dał początek rozszerzaniu się haseł rewolucji proletariackiej na ogarniętą wojenną pożogą Europę. A co za tym idzie, pokazał efektywność przejmowania władzy przy pomocy terroru, mordów i zastraszenia społeczeństwa.

Rozejm w Compiègne, podpisany 11 listopada 1918 roku, kończył I wojnę światową. Na ilustracji marszałek Ferdinand Foch przyjmujący delegację niemiecką.

fot.autor nieznany/ domena publiczna Rozejm w Compiègne, podpisany 11 listopada 1918 roku, kończył I wojnę światową. Na ilustracji marszałek Ferdinand Foch przyjmujący delegację niemiecką.

Pomimo tego, że w trakcie przewrotu bolszewickiego zginęło jedynie 6 osób, to już umacnianie nowej władzy pociągnęło za sobą prawdziwe rzezie i pogrążyło Rosję w chaosie. W tym miejscu warto zaznaczyć, że przemoc nie była jedynie elementem stosowanym przez czerwonych. W zniszczonym wojną kraju stała się ona normą. Do walk przeciwnych stronnictw dochodzili jeszcze niezadowoleni z trwającego trzy lata konfliktu chłopi, którzy wzięli sprawiedliwość w swoje ręce, dokonując rzezi zarówno na zwolennikach starego, jak i nowego porządku.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.