Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

„Oddanie Śląska Polsce równałoby się wręczeniu zegarka małpie”. Warto pamiętać o tych słowach brytyjskiego premiera

David Lloyd George (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna David Lloyd George (fot. domena publiczna)

„Polacy nie mają zmysłu organizacyjnego, nie mają zdolności kierowania i rządzenia” – twierdził z całą stanowczością premier Wielkiej Brytanii, David Lloyd George.

 „Oddanie Śląska Polsce równałoby się wręczeniu zegarka małpie”. W ten sposób premier Wielkiej Brytanii David Lloyd George skomentował w 1919 roku polskie aspiracje do włączenia Śląska do odradzającego się państwa polskiego.

Po przegraniu przez Niemcy I wojny światowej toczyła się walka o przyszłą wizję Europy. Karty w tej grze dyplomatycznej, nazwanej później dość ogólnie systemem wersalskim, rozdawały trzy zwycięskie mocarstwa: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja.

Ta ostatnia poniosła największe straty w czasie wojny i pragnęła zapewnić sobie przewagę nad pokonanymi Niemcami przez ich ograniczenie terytorialne i zmniejszenie potencjału gospodarczego. Sposobem do osiągnięcia tego celu było popieranie powstania silnego państwa polskiego jako naturalnego wroga Niemiec. Mogło ono szachować od wschodu sąsiada Francji. Stanowisko Wielkiej Brytanii, z początku powściągliwe, stało się z upływem czasu coraz bardziej przeciwne tej koncepcji ułożenia nowego ładu w Europie.

Przeciw nowemu ładowi

Premier Wielkiej Brytanii przeciwstawiał się znacznemu osłabieniu Niemiec, obawiając się nadmiernego wzrostu roli Francji w Europie. Ponieważ zmniejszenie obszaru dawnego cesarstwa odbywało się głównie poprzez oddawanie ziem wschodnich Polsce, Lloyd George protestował przeciwko przynależności do Polski Gdańska i Śląska.

Odbudowa państwa polskiego w latach 1918-1922 (fot. Henryk Zieliński, lic. CC BY-SA 2.5-2.0-1.0)

fot.Henryk Zieliński, lic. CC BY-SA 2.5-2.0-1.0 Odbudowa państwa polskiego w latach 1918-1922 (fot. Henryk Zieliński, lic. CC BY-SA 2.5-2.0-1.0)

Szczególnie to ostatnie terytorium było przedmiotem zażartego sporu pomiędzy Francją i Wielką Brytanią. Francuzi, dość przychylnie nastawieni do polskich żądań, proponowali przekazanie Śląska Polsce. Ostatecznie miało zadecydować o tym referendum. Brytyjski premier nie miał najlepszego zdania o Polakach i tworzącym się właśnie państwie polskim, krytykował naszych polityków, uważając, iż:

Polacy nie mają zmysłu organizacyjnego, nie mają zdolności kierowania i rządzenia. Premier jest pianistą, prezydent idealistą bez praktycznych idei.

Podczas konferencji pokojowej w Paryżu przyjęto zasadę, że o wszystkich sprawach ma decydować Rada Dziesięciu (premierzy i ministrowie spraw zagranicznych) złożona z przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch i Japonii. Szybko z prac wycofała się Japonia nie interesująca się zbytnio sprawami europejskimi, a Włochy w związku z konfliktem o Rijekę-Fiume także opuściły to gremium. Decydowały więc tylko trzy mocarstwa, opierając się na zasadzie jednomyślności.

Kwestię Śląska po gorących sporach, w trakcie których używano argumentów, że region ten od 800 lat nie należał do Polski, mocarstwa zdecydowały się rozstrzygnąć, przeprowadzając plebiscyt. W jego wyniku znaczna część Śląska znalazła się w granicach państwa polskiego.

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie jako jedno z haseł Leksykonu polskich powiedzeń historycznych. Pozycja autorstwa Macieja Wilamowskiego, Konrada Wnęka i Lidii A. Zyblikiewicz została opublikowana nakładem wydawnictwa Znak w 1998 roku.

Tytuł, lead, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia, podział akapitów oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst poddano podstawowej obróbce redakcyjnej.

Poznaj trudną historię Polski:

Komentarze (6)

  1. Amstaff Odpowiedz

    No z tego co wiem to niemcy we wszystkich referendach wygrali a i tak przekazali czesc slaska polsce wbrew jej mieszkancom

    • Bartosz W. Odpowiedz

      Może i teoretycznie wygrali, ale jaka była dysproporcja sił i środków? Jaka była przewaga propagandowa? A wojna z bolszewią? Też zrobiła swoje, ludzie się bali albo byli przekonani, że Polska za chwilę zniknie ponownie z mapy rozjechana przez czerwony walec. I ci mieszkańcy byli tak bardzo wbrew, że aż trzy powstania przeciwko tym dobrym Niemcom wywołali.

      • apostata Odpowiedz

        I powstanie to nie był zryw niepodległościowy ale komunistyczno-płacowy, drugie najkrótsze można uznać za niepodległościowe trzecie to akcja „zielonych ludzików” za Przemszy. Tzw. oddziały powstańcze na siłę brały do swojego wojska. Mieszkańcy większość ziem przyznanych Polsce głosowali za Niemcami. Dokładnie udowodnił to rok 39 kiedy witali Wehrmacht.
        Istniała jeszcze jedna koncepcja, która została storpedowana głównie przez stronę polską. Utworzenie niepodległego Górnego Śląska.

  2. xxx Odpowiedz

    „Polacy nie mają zmysłu organizacyjnego, nie mają zdolności kierowania i rządzenia” – to samo w międzywojniu mówiła Zadruga z Janem Stachniukiem na czele, polecam polakatolikom go sobie poczytać.

    • Bartosz W. Odpowiedz

      Czyli mówił to samo co żałosny polonofob-germanofil Lloyd George, bezpośrednio współodpowiedzialny za późniejszy horror II wojny światowej? No, no, no… ładne miał Stachniuk wzorce i autorytety, a taki był niby z niego nacjonalista… Ale cóż… oszołomy zawsze się czymś kompromitują. Jak widzę dawniej było dokładnie tak samo.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.