Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Katowice buntują się przeciw dekomunizacji. Zamiast wybitnego śląskiego pisarza, znowu Kaczyńscy

Plac Szewczyka nocą w 2006 roku.

fot.Janusz Jurzyk, lic. CC BY 3.0 Plac Szewczyka nocą w 2006 roku.

Wojewoda śląski szykuje kolejną zmianę w ramach dekomunizacji. W Katowicach zamiast zasłużonego dla Śląska działacza i wybitnego intelektualisty, swój plac będą mieć Maria i Lech Kaczyńscy. Mieszkańcy miasta pytają „A co oni zrobili dla Śląska?” i urządzają demonstracje.

Decyzję o zmianie patrona placu przed głównym dworcem PKP w Katowicach z Wilhelma Szewczyka na Marię i Lecha Kaczyńskich podjął 13 grudnia 2017 roku wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. Kontrowersje wywołał już tryb tej decyzji: kilka godzin wcześniej, gdy podczas konferencji prasowej przedstawiał zmiany nazw ulic, nie padło ani słowo o placu Szewczyka. Decyzja podobno została podjęta w ostatniej chwili, pod naciskiem IPNu.

Jak przypominają krytycy tej postaci, zmarły 26 lat temu Wilhelm Szewczyk pracował w Wydziale Informacji i Propagandy Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, był członkiem Wojewódzkiej Rady Narodowej w Katowicach, a następnie Komitetu Wojewódzkiego PZPR i jego Egzekutywy. Ponad dwadzieścia lat był posłem na Sejm PRL. Ponadto przed wojną należał do ONRu, a w czasie II wojny światowej został wcielony do Wehrmachtu.

Przeciwnicy decyzji wojewody podkreślają jednak, że Szewczyk był jednak przede wszystkim wybitnym pisarzem i zasłużonym Ślązakiem. Wielu jest zaniepokojonych i oburzonych decyzją wojewody. „Wilhelm Szewczyk był nie tylko jednym z najważniejszych regionalnych pisarzy, ale też jednym z kluczowych śląskich intelektualistów. Jego olbrzymi dorobek literacki, publicystyczny, dziennikarski (…) sprawiają, że nie sposób myśleć o Śląsku, pomijając Wilhelma Szewczyka” – napisano w skierowanej do Wieczorka petycji.

Profesor Maciej Tramer z Instytutu Nauk o Literaturze Polskiej Uniwersytetu Śląskiego dodaje: „Można być pisarzem, który nie wystawia zza biurka nosa, ale można też jak Wilhelm Szewczyk, zaangażować całą swoją popularność, cały swój autorytet, żeby zrobić cokolwiek dla swojego Śląska (…)”.

Komentarze (1)

  1. ANKMAK Odpowiedz

    ROSJANIE MUSIELI WYCIĄĆ JAKIŚ NUMER BO WYLECIAŁ MIERNY PREZYDENT , A PRZYWIEŹLI MĘŻA STANU.CHYBA GO PODMIENILI.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.