Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Czy komuniści mieli prawdziwych bohaterów? Chociaż jednego?

Z początkiem 1944 roku Gwardię Ludową Krajowa Rada Narodowa przemianowała na Armię Ludową. Na ilustracji okładka wydawanego przez AL od lutego 1944 roku dwutygodnika.

fot.Chełmska Biblioteka Cyfrowa. Z początkiem 1944 roku Gwardię Ludową Krajowa Rada Narodowa przemianowała na Armię Ludową. Na ilustracji okładka wydawanego przez AL od lutego 1944 roku dwutygodnika.

Armia Ludowa była zbrojnym ramieniem Moskwy. Jej członkowie zasilali szeregi UB. To prawda. Wcześniej jednak oddziały AL prowadziły walkę z Niemcami, rozgrywały bitwy i akcje dywersyjne. Okazywały wielkie bohaterstwo. Czy wszystkich komunistycznych bohaterów trzeba teraz usuwać z podręczników? Czy naprawdę żaden z nich nie zasługuje na pomnik lub własną ulicę?

Wiosną 1944 roku Niemcy nie mieli w Polsce łatwego życia. Aktywność partyzantek wszystkich formacji osiągała właśnie szczytowy poziom, co szczególnie dawało się odczuć w Górach Świętokrzyskich, na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie. W tym właśnie czasie Adolf Gerteis, szef głównego wydziału kolei w Generalnym Gubernatorstwie, raportował:

Dla sytuacji w dystrykcie Lublin przeszkody wywołane przez bandy są wysoce znamienne. Liczba wypadków wysadzania w powietrze i napadów na stacje i urządzenia kolejowe znacznie wzrosła od lutego do maja br. W tej chwili przeciętna liczba napadów wynosi dziennie 10 do 11. Niektóre odcinki, np. trasę Łuków – Lublin, można w ciągu dnia przebywać wyłącznie pod konwojem. Z innych, np. z linii Zawada-Rawa Ruska, można korzystać tylko od czasu do czasu, przez szereg dni lub godzin; przeważnie są one nieczynne.

Nic też dziwnego, że przyparci do muru Niemcy postanowili przeprowadzić antypartyzanckie ofensywy. Dowództwa Wehrmachtu nie interesowała przynależność polityczna polskich oddziałów leśnych – każda grupa ludzi z karabinami oznaczała dla nich bandę i miała zostać unicestwiona. Pierwsze uderzenie padło na oddziały Armii Ludowej, które 14 maja zostały otoczone przez siły SS i żandarmerii w okolicach Rąblowa w powiecie puławskim.

Adolf Geretis odbierający z rąk gubernatora Hansa Franka nominację na stanowisko szefa głównego wydziału kolei w Generalnym Gubernatorstwie.

fot.Narodowe Archiwum Cyfrowe. Adolf Geretis odbierający z rąk gubernatora Hansa Franka nominację na stanowisko szefa głównego wydziału kolei w Generalnym Gubernatorstwie.

Dysproporcja sił była ogromna. Niemcy posiadali około dwóch tysięcy żołnierzy wspieranych przez artylerię, partyzanci około dziewięciuset słabo uzbrojonych ludzi, przy czym – co warte uwagi – wraz z AL walczyły tu wspólnie pluton Armii Krajowej i pluton Batalionów Chłopskich.

Opór Polaków był tak zacięty a dowodzenie tak błyskotliwe, że po całodziennej walce Niemcy nie posunęli się o krok do przodu, zaś partyzantom udało się wieczorem przerwać okrążenie i sprawnie wycofać. O kunszcie bojowym Polaków najlepiej świadczą straty – Niemcy zostawili na placu boju blisko trzystu zabitych, partyzanci około czterdziestu.

Komentarze (13)

  1. Anonim Odpowiedz

    Dziękuję za ten artykuł – świadectwo ze rację miał Józef Mackiewicz pisząc iż ” jedynie prawda jest ciekawa” .

  2. Komentator Odpowiedz

    Propagandową kliszą jest również powtarzanie, że AL zwalczało AK. – dosłowny cytat z artykułu.
    To jest kłamstwo
    Ręce opadają. Polecam przeczytać o współpracy GL / AL z Gestapo i wspólnym ataku na archiwum AK, Polecam DOCZYTAĆ i uzupełnić wiedzę o życiorys Mariana Spychalskiego. Pomocne będą źródła historyczne – dokumenty UB KC PZPR na temat współpracy PPR i jej sił zbrojnych z Gestapo i innymi organami okupanta wymierzonej w AK.

  3. Anonim Odpowiedz

    …BZDURY I JESZCZE RAZ BZDURY POLECAM ,,TAJNE OBLICZE GL-AL I PPR” W TRZECH TOMACH…ŻADNE PROPAGANDOWE TEKSTY TEGO TYPU NIE ZAKŁAMIĄ JUŻ HISTORII..

    • Bartosz W. Odpowiedz

      Każdy kto miał pół mózgu i jakiekolwiek pojęcie o polityce to wiedział, że nie ma powrotu do stanu sprzed wojny. Zarzut, że „chcieli jak przed wojną” to jedno z prymitywniejszych kłamstw czerwonej trucizny. Natomiast ci „drudzy”, pachołki Moskwy, to nie chcieli żadnej Polski, a Polskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, takie są fakty.

  4. Julek Odpowiedz

    Pan historyk bedzie kandydował do jakiegoś odznaczenia IPN?
    Jest niezwykle poprawny politycznie, to dawna szkoła? ZMP? ZMS? ZSMP? PZPR?

  5. Anonim Odpowiedz

    jakby nie patrzeć to powojenna Polska to był PRL a jak dla mnie to po prostu komunistyczna okupacja – fałszowanie wszystkich wyborów do Sejmu, sowieckie wojska w liczbie prawie pół miliona, bieda, głód – wychowałem się w latach `80 tych w kolejkach do sklepów. Oby nigdy więcej tego syfu zwanego socjalizmem, komunizmem. Pewnie ktoś napisze, że dzięki komunistom zlikwidowano analfabetyzm i zelektryfikowano wieś, odbudowano Warszawę, itp.. Ale gdyby nie było komunizmu to inny system tego by nie zrobił ? …uj wam w doopę red pigs

    • Jan Odpowiedz

      Może zamiast bohatersko wyżywać się na trupie komuny, wykorzystaj swoją energię do walki o niepodległość bieżącej Polski. Pan prezes Kaczyński twierdzi, że od 1989 roku do 2016 roku bylismy condominium niemiecko-rosyjskim, czyli półkolonią dwóch mocarstw. Już po ostatnim „odzyskaniu niepodległości” dwa lata temu, znowu można było się przekonać, że obce ambasady dalej zarządzają naszym prawodawstwem nawet w drobnych sprawach, nie mówiąc o gospodarce, która ma charakterystykę bantustanu. Tenże sam naczelnik wyznał w wywiadzie, że wywierane są na niego niebywałe naciski z zewnątrz. Może się więc zdarzyć, że Twój synek, wyzwie Cię od zaprzedańców i sługusów obcych mocarstw, tchórzy i ślepych bezmózgów, a Polskę w której żyjesz nazwie okupowaną ziemniaczano-paletową republiką . Czym się obronisz? W czym Ty jesteś lepszy od tych co starali się prowadzić kraj w innych warunkach geopolitycznych? Pomyśl chłopcze….Poza tym jak zamienimy naukę historii w propagandowy śmietnik z wyzwiskami, to Polska na tym zyska?

  6. IrekJ Odpowiedz

    Nie wiem ,czy ten materiał jest „obliczony” na podzielenie nas Polaków znowu-jak to bywa przez ostatnie 70-lat.Faktem jest ,że historii nie można malować w kolorach tylko czarno-białym.Jestem zaciekłym wrogiem żydo-bolszewii ,pomimo ,iż mój dziadek ,przedwojenny komunista,później „starszyna” w bolszewickiej armii ,a następnie d-ca plutony I Dyw. Kościuszkowskiej brał czynny udział w szkoleniu i walkach pod Lenino….. Z jego tragicznych wspomnień z tego okresu wyłania się obraz tragedii naszego Narodu. W dywizji było mnóstwo AK-owców, NSZ, i wielu ,wielu innych.Oni wszyscy chcieli walczyć z Niemcami ,a tylko u bolszewików mogli dostać broń do ręki.Inna sprawa,że wielu z nich ,czy to z AK,czy AL-BCH po wojnie dała się nabrać na sowiecką propagandę i kontynuowała kariery w służbach bandyckich……. Nie nam teraz bycie krytykami ich postępowań.Powinniśmy czcić i hołdować pamięci jednych ,jak i drugich we wspólnej walce z NIEMCAMI!! Powojenną historię zostawić badaczom historii i etykom. Swojego czasu jako antysystemowiec byłem w „socjalistycznej” armii -w MW świnoujście,gdzie poznałem oficerów z książeczkami PZPR ,którzy nie wiele różnili się w poglądach ze mną.To byli oficerowie z HONOREM OFICERSKIM i jajami!!!!!!!!! Wtedy i ja poszedłbym za nimi w ogień.Wydaje mi się,że rozumię postawy tych młodych ludzi tamtego strasznego okresu i sam nie wiem co ja bym zrobił na ich miejscu.Naszym wrogiem jako Narodu Polskiego jest polityka i jej podstawowe motto „Dziel i rządź”……. i tak już prawie 300 lat!!!!!!! Czas zmądrzeć!!!

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.