Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

„Czuj się odwołany”. W jaki sposób Lech Wałęsa pozbył się jednego ze swoich najbliższych współpracowników?

Henryk Wujec (fot. Kontrola, lic. CC BY-SA 4.0)

fot.Kontrola, lic. CC BY-SA 4.0 Henryk Wujec (fot. Kontrola, lic. CC BY-SA 4.0)

„Sposób odwołania [Henryka] Wujca byłby na miejscu w monarchii. I tylko absolutnej” – komentowała „Gazeta Wyborcza” w połowie 1990 roku.

„Czuj się odwołany”. Słowa te znalazły się w drugim faksie, który otrzymał 1 czerwca 1990 roku Henryk Wujec od Lecha Wałęsy. W tej formie Wałęsa zakończył wcześniejszą wymianę listów z dotychczasowym Sekretarzem Komitetu Obywatelskiego przy Przewodniczącym Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego (NSZZ) „Solidarność”, którego z funkcji tej postanowił zwolnić.

Kulturalna wymiana listów

Pierwsze pismo sformułowane było poprawnie. Wałęsa pisał:

Henryku, jesteśmy po wyborach, a więc dobry to czas, by dokonać niezbędnych organizacyjnych zmian w Komitecie. (…)

Nie może on być ani zapleczem Rządu, ani OKP [Obywatelski Klub Parlamentarny]. Ten punkt widzenia skłonił mnie do podjęcia bolesnej dla mnie decyzji odwołania Ciebie ze stanowiska Sekretarza. Przychodzi mi to tym trudniej, że mam świadomość ogromu pracy wykonanej przez Ciebie, solidnej pracy. Ufam, że jako polityk zrozumiesz moje motywacje i konieczność tej decyzji. (…)

Jeszcze raz dziękuję Ci za bezinteresowny trud i życzę powodzenia w dalszej niezłomnej pracy na rzecz Polski.

Andrzej Friszke, Tadeusz Mazowiecki, Jan Wyrowiński, Henryk Wujec oraz Jerzy Regulski na konferencji w senacie. (Michał Józefaciuk, lic. CCA-SA 3.0)

fot.Michał Józefaciuk, lic. CCA-SA 3.0 Andrzej Friszke, Tadeusz Mazowiecki, Jan Wyrowiński, Henryk Wujec oraz Jerzy Regulski na konferencji w senacie. (Michał Józefaciuk, lic. CCA-SA 3.0)

Wujec odpowiedział, podnosząc raczej zastrzeżenia formalne:

Drogi Lechu! Dziękuję Ci bardzo za życzenia. Widzisz, w swym zapracowaniu zapomniałeś pewnie, że na funkcję Sekretarza Komitetu Obywatelskiego przy Przewodniczącym NSZZ »Solidarność« zostałem powołany w drodze wyboru przez Komitet Obywatelski i Komitet może mnie z tej funkcji odwołać. Oczywiście jestem gotów zdać wszystkie swoje obowiązki z chwilą odwołania mnie przez Komitet Obywatelski.

Reakcją było wielce lakoniczne pismo, zaadresowane tym razem już nie do „Henryka”, lecz do „Posła Henryka Wujca”, a zawierające tylko trzy słowa: „Czuj się odwołany”. Wujec, po kolejnym publicznym wystąpieniu przewodniczącego, oświadczył 5 czerwca:

(…) Po pierwsze, nie zamierzam spierać się z Lechem Wałęsą na temat trafności podjętej przez niego decyzji. Nie zamierzam zatem twierdzić, że tego, co robiłem i robię, nie sposób robić lepiej.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.