Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

„Baby nadają się tylko do garów”. Jak bardzo niedoceniana jest rola kobiet w Armii Krajowej?

Zdjęcie z Powstania Warszawskiego. Na zdjęciu Sanitariuszka NN, ranny kpr. pchor. Krzysztof Palester „Krzych” z batalionu „Parasol” oraz łączniczka Maria Stypułkowska-Chojecka „Kama”. Fotografia pochodzi z książki "Wielka Księga Armii Krajowej" (Znak Horyzont 2015).

Zdjęcie z Powstania Warszawskiego. Na zdjęciu Sanitariuszka NN, ranny kpr. pchor. Krzysztof Palester „Krzych” z batalionu „Parasol” oraz łączniczka Maria Stypułkowska-Chojecka „Kama”. Fotografia pochodzi z książki „Wielka Księga Armii Krajowej” (Znak Horyzont 2015).

Kwieciste sukienki, na głowie loki, zalotny uśmiech i czerwona szminka. Taki stereotypowy wizerunek morowych panien kreują w ostatnich latach media. Dziewczyny nie strzelały do wroga, nie wysadzały pociągów, nie walczyły na barykadach, raczej pomagały dzielnym żołnierzom. Wkład kobiet w działalność Armii Krajowej wciąż jest niedoceniany.

„A gdy Cię kula trafi jaka, poprosisz pannę, da Ci buziaka” – głoszą słowa popularnej piosenki powstańczej pt. „Pałacyk Michla”. Zdecydowana większość pieśni okupacyjnych opowiada o losach dzielnych żołnierzy, kobiety wspominane są mimochodem jako słodkie sanitariuszki lub małe dziewczynki. Dlaczego  kobiecy wkład w historię AK jest niedoceniany? Głównie dlatego, że większość kobiet nie walczyła z bronią w ręku. Robiły wiele innych, niebezpiecznych rzeczy, a odwagą niczym nie ustępowały mężczyznom.

Sanitariuszki – nieuzbrojone ruszały do ataku

„Uważa się, że sanitariuszka nie ma broni, więc to nie jest żołnierz, ale ja czułam się żołnierzem. Tak byłam traktowana przez wszystkich dowódców” –  twierdzi Halina Jędrzejewska „Sławka” w książce „Sierpniowe dziewczęta’ 44” napisanej przez Patrycję Bukalską. „Sławka” była sanitariuszką liniową w czasie Powstania Warszawskiego. Oznacza to, że razem z oddziałem szła do ataku, nie miała jednak przy sobie broni, jej zadanie polegało na ściągnięciu rannych z pola walki i udzieleniu im doraźnej pomocy lub przetransportowaniu ich do najbliższego punktu opatrunkowego. Chociaż sanitariuszki były nieuzbrojone i stanowiły łatwy cel dla wroga, często musiały działać pod ostrzałem. Podbiec, następnie podczołgać się do rannego kolegi i przenieść go z linii ognia w bezpieczne miejsce. Niejedna z dziewcząt zginęła lub została ciężko ranna ratując żołnierzy.

Sanitariuszki 1. kompanii II Zgrupowania „Żyrafa” w klasztorze SS. Zmartwychwstanek, zdjęcie z Powstania Warszawskiego. Fotografia z książki "Wielka Księga Armii Krajowej" (Znak Horyzont 2015).

Sanitariuszki 1. kompanii II Zgrupowania „Żyrafa” w klasztorze SS. Zmartwychwstanek, zdjęcie z Powstania Warszawskiego. Fotografia z książki „Wielka Księga Armii Krajowej” (Znak Horyzont 2015).

Nie tylko praca podczas ataku stanowiła śmiertelne niebezpieczeństwo, także przetransportowanie postrzelonych kolegów do szpitala na noszach było niebezpiecznym i trudnym do wykonania zadaniem. Jednego rannego przenosiły przeważnie dwie sanitariuszki, czasem pomagali im koledzy z oddziału lub cywile. Bardzo często musiały dźwigać nie tylko żołnierza, ale także jego broń, ponieważ powstańcy niechętnie rozstawali się ze visami bądź stenami. Gdy oddziały wycofywały się kanałami do innej dzielnicy, to właśnie sanitariuszki zajmowały się transportem rannych. One organizowały też punkty opatrunkowe w czasie akcji bojowych. Podczas walk na cmentarzach wolskich, jeden z takich punktów mieścił się w grobowcu.

Łączniczki – najmocniejsze ogniwo konspiracji

Sprawne funkcjonowanie rozbudowanych struktur podziemnej armii w okupowanej Polsce nie byłoby w ogóle możliwe, gdyby nie praca łączniczek. To one przenosiły meldunki, broń, czy podziemną prasę. Jan Karski, legendarny kurier, twierdził, że w warunkach konspiracyjnych kobiety radziły sobie lepiej niż mężczyźni. Przez swoje zaangażowanie łączniczki ryzykowały wiele, narażając także swoje rodziny. Ich prywatne mieszkania były bowiem często oddawane do dyspozycji podziemia.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.