Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Róża Luksemburg. Róża Rewolucji

fot.domena publiczna Róża Luksemburg w 1907 r.

Była jedną z najwybitniejszych postaci przełomu XIX i XX w. Obok Marii Skłodowskiej-Curie jest najbardziej znaną na świecie Polką. Jej czarną legendę budowali zarówno polscy niepodległościowi socjaliści, jak i bolszewicy, a obecnie IPN.

W 2018 r. zgodnie z decyzją Instytutu Pamięci Narodowej w Zamościu – mieście, w którym urodziła się Róża Luksemburg – zdemontowano tablicę pamiątkową jej poświęconą. Tymczasem Róża Luksemburg mogłaby przynieść Zamościowi większą sławę w świecie niż renesansowa Starówka, czy hetman Zamoyski. W świecie zachodnim postać rewolucjonistki – intelektualistki budzi emocje do dziś. Ponad trzydzieści lat temu powstał o niej głośny film fabularny „Róża Luksemburg” Margarethe von Trotty. Duży sukces wydawniczy w USA i Wielkiej Brytanii odniósł również komiks Kate Evans „Red Rosa” z 2016 r. Choćby nie wiadomo jak bardzo IPN i Zamość się starali i jak bardzo usuwali jej ślady, Róża Luksemburg ma stałe miejsce w historii.

W Polsce, przeciwnie niż np. w Niemczech, Róża Luksemburg nie może liczyć na oficjalną pamięć, choć przykładowo Polin kilka lat temu poświęcił jej swoją wystawę. Dla niektórych środowisk samo skojarzenie „lewica”, „komunizm” wystarczy, aby nie wiedzieć już niczego więcej.

Róża Luksemburg zapisała się w historii jako działaczka socjalistyczna, polityczka, ale także teoretyczka i wybitna ekonomistka. Urodziła się w Zamościu, w rodzinie żydowskiego kupca, 5 marca 1871 r. jako Rozalia Luxenberg. W 1874 r. rodzina przeniosła się do Warszawy. Tam Róża uczęszczała do żeńskiego gimnazjum. Jeszcze jako uczennica wstąpiła do socjalistycznego kółka młodzieżowego.

fot.Bengt Leonhardt/CC BY-SA 3.0 Zamość – „tablica” Róży Luxemburg

Studiowała na uniwersytecie w Zurychu, była to wówczas jedna z niewielu uczelni, na której mogły uczyć się kobiety. Tu w 1898 r. uzyskała tytuł doktora. Jej praca doktorska była poświęcona rozwojowi przemysłu w Polsce. Jej drugim ważnym dziełem z dziedziny ekonomii była wydana w 1913 r. „Akumulacja kapitału”. Jest to dzieło, po które chętnie sięgają także niektórzy współcześni ekonomiści. Luksemburg opisała m.in. zjawisko pompowania baniek spekulacyjnych, które np. doprowadziło do światowego kryzysu w 2008 r. Pokazała też, jak rynki finansowe będą kolonizować świat. Zadziwiające, że ta wybitna intelektualistka nie miała – jako kobieta – nawet prawa do głosowania w wyborach, zarówno w „Kongresówce”, jak też później w Niemczech, gdzie uzyskała obywatelstwo.

Czytaj też: Najsłynniejsza kobieta szpieg w dziejach… wcale nie była szpiegiem? Prawdziwa historia Maty Hari

Ku demokratycznemu socjalizmowi

Róża Luksemburg opowiadała się za rewolucją społeczną – przełomem, który zmieni panujące wówczas stosunki społeczne. W nowym świecie każdy miałby prawo do decydowania o swoim losie, uczestniczenia w życiu politycznym, społecznym. Potrzebne były nie tylko zmiany prawne – postępowa konstytucja, swobody obywatelskie. Należało stworzyć też materialne podstawy, aby wszyscy mogli w tym życiu uczestniczyć. Można powiedzieć, że była zwolenniczką demokratycznego socjalizmu, za jakim opowiada się współczesne europejska socjaldemokracja i jaki w niektórych krajach z powodzeniem funkcjonuje.

fot.domena publiczna Clara Zetkin (z lewej) i Róża Luksemburg

Róża Luksemburg była założycielką najpierw Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy, później działała w niemieckiej socjaldemokracji, współtworzyła też Niemiecką Partię Komunistyczną. Była zarazem ostrą krytyczką rosyjskich bolszewików. Zarzucała im skłonności do dyktatury, sama zaś była zwolenniczką pluralizmu i wolności słowa. Najlepsze świadectwo wystawił jej sam Stalin, potępiając „luksemburgizm” jako odchylenie od marksizmu rozumianego po sowiecku. Ona sama zaś została okrzyknięta wrogiem ludu pracującego. Stało się to już po jej śmierci. Jej stosunek do bolszewizmu był zapewne przyczyną, że nie była eksponowaną postacią w czasach PRL.

Czytaj też: Ta kobieta odbudowała polski savoir-vivre – kim była Janina Ipohorska?

Niepodległość to anachronizm

Podstawą budowania czarnej legendy Róży Luksemburg w Polsce był jej sprzeciw dotyczący niepodległości Polski. Parli do tego niepodległościowi socjaliści pod przywództwem Józefa Piłsudskiego, uważając, że reformy społeczne będą wdrożone w nowej Polsce. Niepodległość mogła przynieść jedynie wojna światowa. Luksemburg była jej wielką przeciwniczką, widząc w wojnie głównie tragedię i ofiary. Zwracała też uwagę na powiązania gospodarcze wewnątrz imperiów. Róża Luksemburg widziała przyszły świat jako wspólnotę. „Socjalizm, albo barbarzyństwo” – to jedna z jej najbardziej znanych wypowiedzi. Chodziło, że socjaliści mogą powstrzymać świat przed wojenną katastrofą. Myliła się, socjaliści w wielu krajach Europy także dostali wojennego amoku. Luksemburg nie dożyła wojny bolszewickiej, ciekawe byłyby jej poglądy na jej temat. Przez cały czas natomiast kładła ogromny nacisk na propagowanie, rozwój i swobodę działania dla polskiej kultury, której była wielką admiratorką.

W czasie swojego niedługiego życia Róża Luksemburg rozpalała skrajne emocje, także wśród najbliższych współpracowników, najpierw w polskiej, a potem niemieckiej socjaldemokracji. Przegrała rywalizację o przywództwo w tej drugiej. Przeciwnicy nazywali ją „kłótliwą babą”, „cholernie bystrą małpą”. Przeszkadzał jej nonkonformizm, ideowość, intelekt, a przede wszystkim to, że była kobietą.

fot.BLueFiSH.as/CC BY-SA 3.0 Pomnik Luksemburg w Berlinie, nad Landwehrkanal

15 stycznia 1919 r. w Berlinie, członek nacjonalistycznej formacji paramilitarnej strzałem z pistoletu w skroń zamordował Różę Luksemburg, a jej zwłoki wrzucił do kanału. Po latach pojawiły się spekulacje, że zleceniodawcami mordu mogło być ścisłe kierownictwo niemieckiej socjaldemokracji.

W swojej drugiej ojczyźnie, Niemczech, Róża Luksemburg jest szanowana jako wybitna intelektualistka i duchowa matka demokratycznego socjalizmu. Na jej twórczość powoływali się m.in. demokratyczni opozycjoniści w NRD. W pierwszej ojczyźnie, Polsce, zdjęto nawet skromną tablicę jej poświęconą.

Bibliografia:

  1. 100. rocznica śmierci Róży Luksemburg, POLIN, 15.01.2019
  2. Rafał Woś, Wszystkie twarze Róży Luksemburg, Polityka, 3.04.2018
  3. Edwin Bendyk, Róża rewolucji. 150. rocznica urodzin Róży Luksemburg, Polityka, 5.03.2021

Komentarze (8)

  1. niepoprawny politycznie Odpowiedz

    Jako człowiek prawicy przyznaję, sceptycznie, wręcz wrogo nastawiony do poglądów ekonomiczno-politycznych bohaterki artykułu, cenię ją jednak głównie za to, że:

    „Z dużą niechęcią odnosiła się do epoki pozytywizmu, która jej zdaniem była swego rodzaju ideologią sankcjonującą kolaborację…” – no właśnie.

    Ponadto szanuję ją za to, że zawsze głównie czuła się Polką, a przynajmniej nieortodoksyjną Żydówką (podobnie jak i jej dziadkowie i rodzice wspierający czynnie polskie ruchy powstańcze), i nie przepadała za swoimi żydowskimi korzeniami, zwłaszcza za „staroniemieckim”, a nie hebrajskim głównie Jidysz, który wg niej był tylko zwykłym żargonem, a nie językiem…

    „…nienawidzę Berlina i Szwabów niech ich piorun… …nienawidzę Berlina i Niemców tak, że udusiłabym ich”. I za to też chyba możemy my Polacy ją polubić :)

    „Nie pierwszy to już zamach pruski na nasz język i naszą narodowość. Od lat przeszło dwudziestu krok za krokiem rząd ruguje język polski ze szkół poznańskich, usuwa żywioł polski z urzędów, z życia publicznego, obraca stumilionowe fundusze na >>kolonizację<<, tj. zniemczenie naszych okolic, stara się gwałtem przeflancować Niemców… …na polską ziemię…” Polką się czuła więc wręcz do bólu!

    „Była drugą Polką w historii, która uzyskała doktorat. A jej prace naukowe z ekonomii po dziś dzień znajdują się w kanonie lektur w tej dziedzinie.”

    I zgadzam się w związku z powyższym z tym zeszłorocznym apelem Zamościan: „Upamiętniamy dziś najbardziej znaną w świecie, obok Marii Skłodowskiej-Curie, Polkę, nie dla niej, robimy to dla siebie […]. Zamość, 5 marca 2021 r.”

    „Powszechnie przyznano w świecie, że w swych pracach naukowych ekonomicznych precyzyjnie przewidziała kryzys 2008….”

    A czy nie chciała niepodległości Polski bo była antypolska? – na pewno nie – czy tylko jej konieczności po prostu nie rozumiała?

    Tablica więc, jeśli nawet nie pomnik, się Luksemburg należy. Wielką bowiem Polką, kimś wybitnym i to w przewadze jednak pozytywnie, była i już. Aczkolwiek taka tablica powinna być z szerszym i pełniejszym abstraktem z jej życia.

    A nadgorliwość, wrzucanie wszystkiego do jednego worka, i nie tylko tutaj z natury postbolszewickie metody IPNu, budzą od zawsze moją głęboką niechęć, ba, sprzeciw i odrazę.

    (cyt. z bardzo różnych artykułów)

  2. Anonim Odpowiedz

    „Obok Marii Skłodowskiej-Curie jest najbardziej znaną na świecie Polką”, pisze autor. Maria Skłodowska-Curie była Polką. Natomiast Róża Luksemburg, a właściwie Rozalia Luxenberg córka żydowskiego kupca, nie była żadną „Polką”, tylko Rosjanką żydowskiego pochodzenia. Natomiast jej związki z Zamościem, gdzie się urodziła w 1871 roku, ograniczają się do 3 lat, bo już w 1874, jej rodzina przenosi się do Warszawy. Skąd się wzięła rodzina Luxemberg na ziemiach Królestwa Polskiego – Zamość, Warszawa ? To proste ze Strefy osiedlenia, która istniała na dawnych ziemich RON w latach 1791-1917. W 1791 roku Katarzyna II wypędziła wszystkich żydów z Rosji na ziemie zaborów Rosyjskich czyli dawnych ziem RON. Od roku 1836 do Strefy osiedlenia włączyli Rosjanie ziemię Królestwa Polskiego i od tego czasu datuje się napływ na ziemie rdzennie Polskie – żydów Rosyjskich nazywanych litwakami.Dodatkowo Rosjanie kazali żydom osiedlac się w miastach i zakazywali im osiedlania się na wsi. Ponadto Luksemburg nie mogła być „Polką” z innego powodu, bo w latach 1795-1918, Polska zwyczajnie nie istniała, a dodatkowo była przeciwna powstaniu państwa polskiego i widziała Polskę jedynie jako część …Rosji. Taką to „Polka” była z tej Rosyjskiej żydówki Luksemburg.

    • niepoprawny politycznie Odpowiedz

      „Ponadto Luksemburg nie mogła być „Polką” z innego powodu, bo w latach 1795-1918, Polska zwyczajnie nie istniała…”
      A zatem i Żydówką też nie, bo państwo Izrael również nie istniało, ani Rosjanką, gdyż w 1898 r. żeniąc się fikcyjne, zmieniła obywatelstwo na niemieckie.
      By sprawę skomplikować w latach 1884–1887 uczęszczała do II Żeńskiego Gimnazjum w Warszawie szkoły… jak najbardziej katolickiej!
      Najdłużej zameldowana była w Poznaniu (choć nie mieszkała długo), podziwiała Wielkopolskę i Wielkopolan chyba najbardziej (może tablica z jej uczciwym życiorysem na kamienicy gdzie mieszkała, zatem byłaby najlepsza?). Tam w końcu 1900 r., zainspirowana nasilającym się antypolskim kursem reprezentowanym przez pruskie władze zaborcze, napisała „W obronie narodowości”…
      Doktorat zrobiła w Szwajcarii… Kochała Paryż…
      Powie Pan: typowa żydowska kosmopolitka.
      Ale z tym ja nie będę już dyskutował, bo na to to szkoda by było po prostu czasu.

  3. Anonim Odpowiedz

    Czy urodzony w Austrii, kanclerz Niemiec, wódz Narodowych Socjalistów – Hitler, jest powodem do dumy, czy ma swoją tablicę pamiątkową, albo pomnik ? A przecież sam Hitler, nigdy nikogo nie zamordował a jedynie promował zbrodniczą ideologię. Podobnie Luksemburg, niby była przeciwna wojnie, ale też była przeciwna odbudowie państwa Polskiego, natomiast sama propagowała ideologię socjalistyczną, która przyniosła wielu krajom tylko śmierć i cierpienie, Polska też jej socjalizm przerabialiśmy w latach 1945-1990. A wprowadzali w Polsce szczególnie w latach 1945-1956 ten socjalizm w większości jej rodacy – Żydzi, ukrywajacy się za polskimi nazwiskami. Jakoś istnienie jej ojczyzn tj. Rosji i Niemiec – Luksemburg nie przeszkadzało ale odbudowa Polski już tak. Czy np. Polska ma być dumna z Dzierżyńskiego, i budować mu pomniki, bo i on też nikogo nie zabił poza swoją siostrą, robili to za niego inni. Czy Francja ma być dumna z Chomeiniego i Pol Pota, którzy mieszkali we Francji na emigracji. Ciekawe czemu Żydzi zawsze chcą uszczęśliwić świat swoimi książkami na tematy takie jak – „Akumulacja kapitału” – Luksemburg, czy „Kapitał” – Marks. Co światu pozytywnego przyniósł ich socjalizm i komunizm ? Za to zawsze określany jako antysemita – Henry Ford, który socjalistą nigdy nie był wprowadził zarówno 8-godzinny dzień pracy, jak też wolne soboty i podniósł zarobki swoim pracownikom, co zmusiło jego konkurencję do podobnych działań. Socjaliści potrafili tylko pisać książki i dyskutować, Ford potrafił swoje pomysły wprowadzać w czyn, no ale on był antysemitą, i stąd jest wśród socjalistów postacią nie popularną.

    • niepoprawny politycznie Odpowiedz

      Nawet demagog z Pana jest kiepski…

      Hitler „…jedynie promował zbrodniczą ideologię…” a zbrodniczych rozkazów to aby czasami jednak i to w wielkiej liczbie, nie wydawał? Np. o agresji na Polskę etc.?
      Wiem, wiem niejaki Irving profesor twierdzi, że to nie był „łon”, tylko jego podwładni, np. to oni wyłącznie odpowiadają za Holocaust…
      A Luksemburg wydała jakiś zbrodniczy rozkaz?
      Jak zatem można, będąc przy zdrowych zmysłach, używać takich porównań drogi Panie???

      Luksemburg zdobyła doktorat z wyróżnieniem, napisała pracę o obiektywnych mechanizmach ekonomicznych cytowaną przez cały świat nauki, bez względu na polityczne poglądy.
      To, że wyciągnęła z tego wnioski polityczne z którymi ja się kompletnie i Pan nie zgadzamy?
      A to już całkiem inna „para kaloszy”.
      Pamiętajmy też że była, została wrogiem Rosji sowieckiej, jak zaprotestowała przeciw dyktaturze, uważając że socjalizm a następnie komunizm, powinny być osiągnięte demokratycznie i zawsze demokratyczne. Stalin nazwał to „lukseburgizmem” i zawzięcie zwalczał!

      Po co nam socjalizm?
      Przywołany przez Pana Ford…
      „W 1914 roku bez przymusu z zewnątrz zakłady Forda same wprowadziły płacę minimalną w wysokości 5 dolarów dziennie, a dzień pracy został skrócony z 9 do 8 godzin. Pracownicy otrzymali także udział w zyskach firmy. Dla porównania wcześniej pracownicy otrzymywali 2,34 dolarów za dzień pracy, która i tak była dobrą pensją. Płaca robotnika w fabryce Forda trzykrotnie przewyższała średnią pensję robotnika amerykańskiego. [ale wydajność w wyniku tego wzrosła nawet 10 krotnie!!!]” Wiedział bowiem tenże Ford, że z niewolnika nie ma pracownika, a więc jeśli pewne elementy socjalizmu zwiększają i stabilizują zyskowność przedsięwzięcia, to dlaczego by i z nich nie skorzystać?
      Pełną gębą korzysta z nich obecnie rządząca w Polsce chadecja, tzw. „Zjednoczona Prawica”, rozwijając czasami do granic absurdu interwencję państwową i państwo socjalne – opiekuńcze.

      Bez wątpienia Róża urodziła się Żydówką ale niewątpliwie bardziej była zawsze związana z polskim żywiołem, czuła się Polką – i była polską patriotką! Takie są fakty.

      „…była przeciwna powstaniu państwa polskiego i widziała Polskę jedynie jako część …Rosji.”

      I co dla Pana charakterystyczne, nie powiedział – napisał Pan, kompletnie nic o tym dlaczego, a…
      Uważała ona po prostu, że sobie my obywatele polscy, nie damy rady jako samodzielny byt państwowy! No bo to taki od razu wrzucony po 120 latach zaborów, na głębokie wody!
      Twierdziła, że najpierw powinniśmy w ramach dużego bytu politycznego (nie koniecznie Rosji, pod koniec swego krótkiego życia wolałaby Niemcy) uzyskać coraz większą autonomię, tak by pod ochroną „starszego brata lub siostry” powoli uczyć się samodzielności, „dorastać” jednym słowem, bezpiecznie do suwerenności i niepodległości pod skrzydłami silniejszego suwerena.
      „Inaczej czeka nas kolejna wyniszczająca wojna” – mówiła – nie miała może racji??? Tak Pan uważa?
      A przecież wojnę 1920 z sowietami wygraliśmy tylko dzięki ogromnej pomocy materiałowej i finansowej aliantów!
      A osamotnieni w 1939. przegraliśmy z kretesem właściwie już po 10 dniach…!
      A obecnie gdybyśmy nie byli w NATO i UE – nie oddali im części swojej suwerenności, to rosyjskie liche bo liche ale w wielkiej liczbie czołgi, stały już być może nawet pod Warszawą…

      P.S. Eh, do czego to doszło, żebym ja konserwatysta, człowiek prawicy, musiał – by być uczciwym, komunistki bronić?
      …przed iście nowym Katyliną – o tempora o mores :)

      • Alchemik Odpowiedz

        Demagogię uprawiasz niestety Ty, niepoprawny politycznie. Dużo czytasz, odpowiedz sobie zatem czemu Niemcy się jej pozbyli, definitywnie? Nie była polką i basta jeśli była to udowodnij tą tezę! Co do twoich teorii dotyczących jej odmawiania Polsce niepodległości i Polakom samostanowienia nie zniżę się do polemiki z takim bełkotem. Zadam ci jedno pytanie na kanwie twoich wywodów. Czemu nie popełnisz samobójstwa życie jest tak niebezpieczne i zagrożone wieloma czynnikami, że lepiej to uczynić, i tak wszyscy prędzej czy później umrzemy. Zaprezentowałem Ci poziom twojej wypowiedzi w zakresie uzasadniania postawy p. Luksemburg wobec Polski i Polaków.

      • Alchemik Odpowiedz

        A jeszcze jedno, zarzucam ci mijanie się z prawdą. Róża Luxemburg nie uważała się za polkę ani żydówkę, Uważała się za internacjonalistkę beż narodowości, Jako rewolucjonistka walczyła z państwami narodowymi. Gdzie ja coś takiego widziałem ostatnio??

  4. Rzeszek Odpowiedz

    Przepraszam, że włączam się w niezwykle zaciekłą dysputę.
    Chciałbym „dla rozluźnienia emocji” i „ku uciesze lub zadumie” (mam nadzieję) wstawić obecnie poprawną politycznie „głupotkę” (proszę nie traktować tego zbyt poważnie):

    Henry Ford, nb. antysemita, wolnomularz, może utopista (Fordlandia), przeciwnik związków zawodowych i chyba przyjaciel Hitlera, był również rasistą jako, że „jego“ samochody produkowane i o zgrozo reklamowane były tylko w jednym kolorze.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.