Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Metoda „na rozmówcę”. Jak akowcy inwigilowali funkcjonariuszy gestapo?

Akowcy infiltrowali Gestapo i Sipo, wysyłając ich funkcjonariuszom rozmówców. Zdjęcie poglądowe.

fot.Bundesarchiv/ Vennemann, Wolfgang / CC-BY-SA 3.0 Akowcy infiltrowali Gestapo i Sipo, wysyłając ich funkcjonariuszom rozmówców. Zdjęcie poglądowe.

Ta strategia była ryzykowna, ale i niezwykle skuteczna. Dzięki niej udało się zdobyć wiele cennych informacji i uratować dziesiątki osób przed strasznym losem. Na czym polegała metoda „na rozmówcę” i kogo udało się dzięki niej rozpracować?

Zapewnienie bezpieczeństwa poszczególnym strukturom AK dawało gwarancję trwałości armii Polskiego Państwa Podziemnego. Działania kontrwywiadu nie ograniczały się jedynie do rozpracowywania i likwidacji osób odpowiedzialnych za poszczególne wsypy w podziemiu. Praca szła o wiele dalej. Niezwykle istotne było wyprzedzanie uderzeń wroga poprzez infiltrowanie funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa oraz innych przedstawicieli władz okupacyjnych.

Jedną z najbardziej ryzykownych metod było pozyskiwanie informacji sposobem na tzw. „rozmówcę”. Do najwyższych rangą oficerów niemieckich rozpracowywanych w ten sposób należał SS-Obersturmbannführer (podpułkownik) dr Ernst Kah.

Referat 997

Infiltracją niemieckich organów bezpieczeństwa zajmował się referat „997”, wchodzący w skład Wydziału Bezpieczeństwa i Kontrwywiadu Oddziału II Informacyjno-Wywiadowczego KG AK. Na jego czele stał por. Kazimierz Leski „Bradl”, który nadał mu nazwę „Wywiady obce”. „997” miał na celu rozpracowywanie niemieckich służb policyjnych i wywiadowczych oraz innych wrogich organizacji wywiadowczych działających na terenie okupowanej Polski. Było to niezwykle skomplikowane zadanie. Jak wspominał szef akowskiego kontrwywiadu Bernard Krawiec (Bernard Zakrzewski) „Oskar”:

Rozpoznanie organizacji niemieckich władz bezpieczeństwa nie było łatwe. Sprawy te były z oczywistych względów starannie konspirowane. Nie było też /w każdym razie wówczas/ dostępnych materiałów, które pomogłyby ścisłe określić rozdział kompetencji między Abwehrą a Policją Bezpieczeństwa. Trudno było się zorientować w drogach, jakimi szły dyspozycje w sprawie nasilenia terroru i na jakim materiale informacyjnym dyspozycje takie były wydawane.

Armia Krajowa walczyła nie tylko z bronią w ręku. Zdjęcie poglądowe.

fot.Edward Tomiak/domena publiczna Armia Krajowa walczyła nie tylko z bronią w ręku. Zdjęcie poglądowe.

Leski, tworząc nową strukturę, postanowił oprzeć system pozyskiwania informacji m.in. na siatce tzw. „rozmówców”, czyli zaufanych Polakach, którzy na różnych płaszczyznach,  najczęściej gospodarczych, kontaktowali się z przedstawicielami okupanta. Była to współpraca obopólna. Osoby infiltrowane, nie mając oczywiście pojęcia, że są rozpracowywane przez wywiad AK, widziały w owych kontaktach swój interes. Starały się wykorzystywać je do sondowania nastrojów społeczeństwa polskiego na temat polityki niemieckiej, dążąc jednocześnie do wyrobienia pozytywnego obrazu własnej osoby .

Rozmówca dyrektora Steinborna

Jednym z najwyżej usadowionych informatorów „997” był Adam Steinborn. Od 1938 r. pełnił funkcję dyrektora Krajowej Hurtowni Herbaty „Szumilin” w Warszawie, która w czasie wojny funkcjonowała jako XXIII Rejonowa Hurtowania Aprowizacji. Pod koniec 1939 r. nawiązał kontakty z dr. Ernstem Kahem, który odpowiadał za uruchomienie w Warszawie urządzeń użyteczności publicznej, wstrzymanych na skutek działań wojennych.

Po jakimś czasie dyrektor przekonał się, że jego rozmówca nie jest pierwszym lepszym przedstawicielem władz okupacyjnych. Okazało się, że Kah był funkcjonariuszem niemieckiej służby bezpieczeństwa. Pod koniec lipca 1941 r. objął nawet funkcję szefa Oddziału III, czyli SD, w warszawskiej Komendzie Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa (KdS Warschau).

Komentarze (4)

  1. marek Odpowiedz

    A czemu pod zdjęciem Hahna nie ma dopiski, że ten pan w mundurze Luftwaffe w środku to Johannes Steinhoff, którego siostra wyszła za mąż za Hahna, a który potem już w RFN krył szwagra umożliwiając mu uniknięcie odpowiedzialności za popełnione zbrodnie?

  2. mepps Odpowiedz

    zdobytymi informacjami moznaby potluc dupe,kolokwialnie mowiac. do niczego sie nie przydaly. jedynie to,ze ludzie mieli zajecie. w tych poczynaniach maczala palce,moja ciotka z sulejowka,narcyza karpinska / zona pplk.konspiratora i uczestnika powstania/ podsluchiwane rozmowy rodzinne stawialy mi deba wlosy na glowie. ze swoim mezem spedzila lata w roznych wiezieniach…na rakowieckiej tez. cudem przezyli.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.