Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

„Pokraczny bękart traktatu wersalskiego”. Jak Wiaczesław Mołotow uzasadniał radziecką inwazję na Polskę?

Mołotow, Stalin i Woroszyłow. (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Mołotow, Stalin i Woroszyłow. (fot. domena publiczna)

Związek Radziecki nie tylko nie wypowiedział Polsce wojny, ale nawet – nie wycofał się z zawartego z nią paktu o nieagresji. A szef stalinowskiej dyplomacji, Wiaczesław Mołotow, zamiast argumentów miał tylko wyzwiska.

„Pokraczny bękart traktatu wersalskiego”. Tymi słowami określił Rzeczpospolitą Polską ludowy komisarz (minister) spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesław Mołotow. Przemawiając na forum Rady Najwyższej ZSRR 31 października 1939 roku, stwierdził:

Koła rządzące Polski chełpiły się trwałością swego państwa i potęgą swojej armii. Okazało się jednak, że wystarczyło krótkie natarcie najpierw wojsk niemieckich, a następnie Armii Czerwonej, by nic nie pozostało po tym pokracznym bękarcie [»urodliwoje dietiszcze«] traktatu wersalskiego, żyjącym z ucisku niepolskich narodowości”.

Niewypowiedziany traktat

Mówił to dyplomata kraju, który uderzył na Polskę bez wypowiedzenia wojny i zagarnął ponad połowę jej terytorium. Ośmielał się mówić to, mimo iż Związek Radziecki w sposób zdradziecki zaatakował kraj, z którym w 1932 roku zawarł pakt o nieagresji, przedłużony w roku 1934 na dziesięć lat, a więc obowiązujący do 1944 roku, i nigdy nie wypowiedziany.

Mołotow powoływał się na krzywdy, których doznawali w Rzeczypospolitej nie-Polacy, i na konieczność ochrony ich interesów, choć ani przez moment nie zamierzał pytać ich, czy ochrony takiej potrzebują i czy jej sobie życzą.

Mołotow i Ribbentrop w Berlinie, 1940 rok. (fot. Bundesarchiv, Bild 183-1984-1206-523 / CC-BY-SA 3.0)

fot.Bundesarchiv, Bild 183-1984-1206-523 / CC-BY-SA 3.0 Mołotow i Ribbentrop w Berlinie, 1940 rok. (fot. Bundesarchiv, Bild 183-1984-1206-523 / CC-BY-SA 3.0)

17 września 1939 roku wojska radzieckie wkroczyły na ziemie Polski, rozpoczynając okres okupacji naznaczonej terrorem i wywózkami wszystkich, którzy mogli sprzeciwić się władzy radzieckiej.

Nieprzyjęta nota

Polskiemu ambasadorowi w Moskwie Wacławowi Grzybowskiemu usiłowano wręczyć notę dyplomatyczną usprawiedliwiającą napaść ZSRR „rozkładem państwa polskiego”, nasz dyplomata tej noty nie przyjął.

Momentem przypieczętowującym haniebne porozumienie było spotkanie wojsk niemieckich i radzieckich na wspólnej defiladzie w Brześciu nad Bugiem. Potwierdziła ona symbolicznie sojusz nazizmu i komunizmu, choć – jak się później okazało – nie na długo.

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie jako jedno z haseł Leksykonu polskich powiedzeń historycznych. Pozycja autorstwa Macieja Wilamowskiego, Konrada Wnęka i Lidii A. Zyblikiewicz została opublikowana nakładem wydawnictwa Znak w 1998 roku.

Tytuł, lead, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia, podział akapitów oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst poddano podstawowej obróbce redakcyjnej.

Polacy sami przekonali się, czym pachnie radzieckie wyzwolenie:

Komentarze (3)

  1. Przemysław Lipowski Odpowiedz

    Rosyjskie „уродливое детище” znaczy brzydkie dziecko, a nie pokraczny bękart.

  2. Rudolf Olma Odpowiedz

    Ditiszcze wcale nie oznacza poniżającego określenia dziecka.
    Wiele znanych Rosjan w swojej korespondencji pisało tak o swoich własnych dzieciach.

  3. Bartek Odpowiedz

    26 stycznia 1934 roku – Polska podpisała z Niemcami ,, Pakt o niestosowaniu przemocy ” i o tym fakcie autor nie informuje.Wypowiedż ,,Pokraczny bękart traktatu wersalskiego ”i inne wypowiedzi Mołotowa powinny być odnotowane takie były zasady .Słyszałem już różne formy dotyczące tej wypowiedzi i szanowny Pan przytaczający taką wypowiedż ( nie swoją) powinien podać przypis materiału żródłowego z podaniem strony w celu weryfikacji . Jeżeli taka informacja nie jest podana, to jest to manipulacja osobnika piszącego ten artykulik.Panowie piszący powyżej wyjaśniają, że wypowiedż w języku rosyjskim ma inne znaczenie.Tworzenie mitów przez autora może być nazywane,, urojeniem” .

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.