Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Tylko nam generał Ścibor-Rylski opowiada pełną historię swojej współpracy z UB

Gen. bryg. Zbigniew Ścibor-Rylski podczas uroczystości z okazji 63. rocznicy powstania warszawskiego, zdjęcie wykonano 30 lipca 2007.

fot.lic, GFDL 1.2 Gen. bryg. Zbigniew Ścibor-Rylski podczas uroczystości z okazji 63. rocznicy powstania warszawskiego, zdjęcie wykonano 30 lipca 2007.

Gdy w wyszukiwarce Google wpiszemy hasło „Ścibor-Rylski, współpraca z UB”, otrzymamy ponad 4 000 wyników. To najstarszy stopniem żyjący żołnierz Powstania Warszawskiego. Prawicowe media nazywają go jednak wprost zdrajcą. Generałowi nie dano szansy, by w pełni uzasadnił powody swego działania. Aż do dziś.

Zbigniew Ścibor-Rylski pseudonim „Stanisław”, „Motyl” brał udział w kampanii wrześniowej 1939 roku, jako żołnierz Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” generała Kleeberga. Jesienią 1940 roku został zaprzysiężony w szeregach Związku Walki Zbrojnej. Walczył z Niemcami w partyzantce na Kowelszczyźnie, a od stycznia 1944 roku zasilił szeregi słynnej 27. Wołyńskiej Dywizji Armii Krajowej. Przybył do Warszawy, gdzie zastał go wybuch Powstania.

Wyznaczono go na dowódcę kompanii Batalionu „Czata 49” w Zgrupowaniu Radosław. Jako jeden z nielicznych przeszedł cały jej szlak bojowy, dowodząc między innymi desantem kanałowym na plac Bankowy. We wniosku awansowym na stopień kapitana z dnia 18 sierpnia 1944 roku jego przełożony napisał: „Bierze udział w walce od pierwszego dnia. Wykazał duże zdolności dowódcze, dużą samodzielność i inicjatywę. Twardy w obronie, bystry i szybki w natarciu. Ma duży autorytet u podwładnych”.

W powtórzonym na początku września wniosku podkreślano, że Ścibor-Rylski to: „Wybitny oficer. Wyposażony w dużą inicjatywę, inteligentny, niezwykle ofiarny i odważny. Posiada dużą intuicję bojową. Przeprowadził samodzielnie udane akcje wypadowe, nocne na Stawki i Fort Traugutta”.

Dzisiaj generał Ścibor-Rylski jest najstarszym stopniem żyjącym żołnierzem Powstania Warszawskiego. W wolnej Polsce wielokrotnie był stawiany za wzór heroizmu. W 2012 roku ujawniono, że według akt Instytutu Pamięci Narodowej generał współpracował ze służbą bezpieczeństwa. W 2016 roku rozpoczęto jego proces lustracyjny, ale sąd zawiesił postępowanie ze względu na zły stan zdrowia oskarżonego.

Generał kilka tygodni temu obchodził setne urodziny. Wkrótce po nich zdecydował się przedstawić nam swoją stronę historii – od początku do końca.

Rozmowa

Komentarze (20)

  1. Bazyli Albiczuk Odpowiedz

    Już nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Ci z UB/SB to chyba jacyś kretyni byli!?
    Jestem świeżo po przeczytaniu artykułu „Tony Halik w mundurze Wehrmachtu”…
    Włos się jeży na głowie. A to mój idol z dzieciństwa i młodości był.
    Nie wierzyłem gdy mój wujek jeszcze w latach 80-ch mnie ostrzegał, że ten Halik, to agentem CIA był. Może i był? Ci ludzie (TH, Ś-R) mają nieprawdopodobną zdolność wciskania kitu!!!
    A my się gapimy na to z rozdziawionymi gębami!!!?

    • Anonim Odpowiedz

      Przeczytaj dokładnie książkę p.t. ” Tu byłem. Toni Halik”. Wierzę, że będzie dalej twoim idolem, tylko trochę prawdziwszym .

  2. Bolesław Chrobry Odpowiedz

    Niestety historia nie jest czarno-biała. Co innego mówi generał, co innego zapisano w UB. Ciężko wierzyć człowiekowi, kiedy nie żyją ludzie którzy mogliby potwierdzić jego historię. Pozostaje wierzyć, że Bóg wyda sprawiedliwy wyrok.

  3. adamiela Odpowiedz

    Mazurkiewicz ps. Radosław, też zniszczył swój dorobek, wystawiając na więzienie i śmierć tysiące akowców.

  4. Jurek Odpowiedz

    A moze poszperac w kontaktach z UB tatusia Kaczynskiego? Za co otrzymal on dom w ktorym Jarek z Leszkem spedzili szczesliwe dziecinstwo? A mamusia Kaczynskich tez chyba nie miala zadnych oporow, aby maz flirtowal z nowa wladza?

      • ArchAdaM Odpowiedz

        Tatuś był akowcem? Był. Poszedł siedzieć, jak tysiące innych? Nie. UB rozwaliło go? Nie. Dostał po wojnie willę na Żoliborzu na Lisa Kuli? Dostał. Jeździł na zagraniczne prace, na zachód? Dostawał paszport służbowy i jeździł. To są fakty, nie oszczerstwa. – resztę można dowolnie interpretować.

    • Nasz publicysta |Agnieszka Wolnicka Odpowiedz

      Szanowny/a MS, nie wiem, skąd te rozważania. Przecież tekst jest wyraźnie opatrzony imieniem i nazwiskiem zarówno osoby, która wywiad przeprowadzała, jak i pytanego…

  5. Anonim Odpowiedz

    życie w PRL-u było niewyobrażalne dla dzisiejszych młodych ludzi i trzeba przyznać, że im lepiej umiałeś kiwać się z komuną tym byłeś lepiej wygrany :)
    Najważniejsze zeby być przyzwoitym w tym co się robi w życiu,

  6. Anonim Odpowiedz

    Jeśli nikczemność można wytłumaczyć i uzyskać wybaczenie, to jaki sens jest pozostanie do końca przyzwoitym ?. Może udzielimy głosu w sprawie przebaczania nikczemnikom, tym umęczonym i zakatowanym na śmierć ?. Oni jednak milczą i pewnie liczą na sprawiedliwe osądzenie ich katów, choćby symboliczne, aby poświęcenie sprawie nie okazało się zbytecznym i mało istotnym drobnym epizodem. Naród który nie kultywuje swojej historii, nie zasługuje na bycie nim i umiera.

    • Anonim Odpowiedz

      postawa Kmicica w PRLu była jak najbardziej popularna a przykładem są postacie Kuronia, Michnika czy ostatnio odkryte akta Kiszczaka w sprawie Wałesy.
      To są przykłady tego że PRL to było dużo trudniejsza „przygoda” niż okupacja niemiecka w II WŚ.

  7. Anonim Odpowiedz

    Nie wolno milczeć ! I ukrywać faktów! Nawet gdyby to miało rewolucyjne przynieść zmiany ! Tylko prawda nas wyzwoli i uwolni od ciążącej winy ! Inaczej zawsze ze strachem będziemy się oglądać za siebie ! A jak się wyda to my i najbliżsi na zawsze skompromitowani !

  8. Witold Wilgusiak Odpowiedz

    kiedys,gdzies opisalem co nieco na temat pana scibor rylskiego. to dzieki miemu moich dwoch wujow,bohaterow powstania znalazlo sie na rakowieckiej. brat mojej mamy ,prosto z pociagu,ktorym wrocil do polski z niemiec.byl jeszcze w angielskim mundurze! przezyl powstanie i byl wziety z klasztoru ss zmartwychwstanek,na zoliborzu skad przez pruszkow,do niemiec. po latach,gdy wydoroslalem,dowiedzialem sie ze za aresztowaniem stoi scibor rylski. potwierdzil to inny wuj,bedacy podczas powstania wyzszym oficerem /pplk./ zona tego wuja tez byla w powstaniu /narcyza karpinska/ dzis,mimo skapych,strzezonych informacji,jestem pewien,ze scibor rylski byl kapusiem. zostal zlamany przez nkwd i ubp,lub po prostu,kolokwielnie mowiac skurwil sie w celu spokojnego,dostatniego zycia! zdumiewaja mnie jego zeznynia,jako „wtyczki” z lat 50-60! na boga,komuz mial przekazywac informacje i jakie,skoro wszystkich wymordowano,reszte kopnieto w dupe i wypuszczono z lochow,w koncu lat50-ch! bohater ten nie pisnal slowa na temat swojej dzialalnosci w okresie 1946-56! to swinstwo. genialnie tez zostal wykorzystany przez rzadzacych…bo byl faktycznie bohaterem,nobilitujacym lotrow i sprzedawczykow w postaci bartoszewskich,geremkow i michnikow.

  9. Nomen omen Włodek Odpowiedz

    Z Niemcami sprawa była prosta, kto miał trochę jaj i honoru ten się z nimi po prostu tłukł, ale później… przyszedł PRL. Niby odzyskaliśmy państwo, ale tak jakoś nie do końca. Dawni bohaterowie chcieli po prostu normalnie żyć. Oczywiście ocena czy już jest normalnie to kwestia pewnej wrażliwości. Byli tacy jak ś.p. sierż. Józef Franczak ps. Lalek, poległy z bronią w ręku w walce z bezpieką w 1963 r, byli tacy jak ś.p. gen. Ścibor Rylski. Obaj odznaczeni Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.