Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Jeden ze słynnych krakowskich kopców… bezpowrotnie zniknął. Co stało się z Kopcem Esterki?

Kopce (od lewej) Wandy, Kościuszki i Krakusa na XIX-wiecznym rysunku Alexandra Glässera.

fot.domena publiczna Kopce (od lewej) Wandy, Kościuszki i Krakusa na XIX-wiecznym rysunku Alexandra Glässera.

Wydawałoby się, że monumentalne krakowskie kopce to obiekty, które trudno zgubić. A jednak! Jeden z nich zaginął i badacze do dzisiaj spierają się, gdzie dokładnie się znajdował. Do dzisiaj nie wiemy też, w jakim celu te tajemnicze obiekty właściwie powstały. 

W Krakowie znajdują się obecnie cztery monumentalne konstrukcje ziemne. Jako pierwsze powstały prehistoryczne kopce Krakusa i Wandy. Na ich podobieństwo usypano w XIX i XX wieku dwa kolejne, nazwane na cześć Kościuszki i Piłsudskiego. Sztuczne pagórki stały się jednym z symboli Krakowa. A jednak nadal nie znamy pochodzenia i przeznaczenia najstarszych z nich.

Grobowce legendarnych Krakowian?

14-metrowy Kopiec Wandy, rzekomo poświęcony córce legendarnego założyciela Krakowa, dzisiaj znajduje się na terenie Nowej Huty. Usypano go na wysokiej terasie nad Dłubnią, dopływem Wisły. Pagórek nie był badany i nie wiadomo, kiedy powstał. Czasem spekuluje się, że pochodzi z VII lub VIII wieku i że stworzyli go Słowianie. Inni twierdzą, że powstał na początku naszej ery, i wiążą go z Celtami. Można przypuszczać, że odprawiano na nim obrzędy związane z letnim przesileniem. Przekazy historyczne pozwalają sądzić, że odbywały się one jeszcze w średniowieczu.

Bliźniaczy Kopiec Krakusa, wznoszący się dzisiaj w dzielnicy Podgórze, ma 16 metrów wysokości. Co ciekawe, stare mapy dowodzą, że był on kiedyś otoczony przez inne, mniejsze kopczyki. Ten główny usypano na wzgórzu nieopodal Wisły i prawdopodobnie używano go podczas rytuałów związanych z równonocą wiosenną. Słynne krakowskie święto Rękawki, obchodzone we wtorek po świętach wielkanocnych, jest ich pozostałością.

Święto Rękawki na rysunku Ksawerego Pillatiego. W tle kopiec Krakusa.

fot.domena publiczna Święto Rękawki na rysunku Ksawerego Pillatiego. W tle kopiec Krakusa.

Podgórski kurhan został przebadany w latach trzydziestych, ale rezultaty wykopalisk nie były rozstrzygające. W nasypie odkryto ślad drewnianego pala, który stanowił jego oś konstrukcyjną, a w okolicy szczytu — ślady po korzeniach olbrzymiego dębu, świętego drzewa Słowian.

Jedynym przedmiotem, który umożliwiał datowanie, było znalezione w nasypie okucie pasa z VIII wieku. Nie ma niestety pewności, czy należy je wiązać z twórcami obiektu. Poza tym w kopcu nie natrafiono na ślady żadnego pochówku. Nie oznacza to jednak, że nie był kiedyś mogiłą. Być może szczątki umieszczono na jego szczycie i z czasem zniknęły? 

Warto przypomnieć, że rzekome mogiły legendarnych Krakowian to nie jedyne monumentalne kurhany w okolicach królewskiego miasta. W Krakuszowicach koło Wieliczki znajduje się jeszcze jeden prehistoryczny pagórek, prawdopodobnie związany z tamtymi. Legenda przypisuje go synowi Krakusa o tym samym imieniu. Jego wiek i przeznaczenie nie są jednak znane, mimo, że został przekopany na początku XX wieku.

Zapomniany Kopiec Esterki

To nie koniec tajemnic. W Krakowie znajdował się bowiem jeszcze jeden wielki kurhan, który… po prostu zniknął! Kopiec Esterki, bo o nim mowa, wznosił się kiedyś w Łobzowie, najprawdopodobniej w miejscu, gdzie dzisiaj mieści się stadion Wojskowego Klubu Sportowego „Wawel”.

Kopiec Esterki widoczny na zdjęciu z lat 30. XX wieku, wykonanym podczas przysięgi w Szkole Podchorążych Rezerwy Piechoty w Łobzowie.

fot.domena publiczna Kopiec Esterki widoczny na zdjęciu z lat 30. XX wieku, wykonanym podczas przysięgi w Szkole Podchorążych Rezerwy Piechoty w Łobzowie.

Istnienie pagórka potwierdzają przekazy historyczne takie jak kronika Marcina Bielskiego czy XVII-wieczna panorama Łobzowa. Widać go też na rysunkach i mapach okolic Krakowa pochodzących z XIX i początku XX wieku. Miał wtedy zaledwie kilka metrów wysokości, ale ciągle był wyraźnie widoczny.

Data powstania nasypu nie jest pewna. Archeolodzy kojarzą go z kopcami Wandy i Krakusa. Za istnieniem związku między konstrukcjami przemawia lokalizacja. Rzekoma pamiątka po Esterce znajduje się na terasie nad Rudawą, kolejnym dopływem Wisły. Na potwierdzenie legendy, że kurhan usypano dla pięknej kochanki Kazimierza Wielkiego, nie ma jednak żadnych dowodów. Być może chodzi po prostu o pozostałość po jakiejś budowli obronnej?

Niektórzy badacze uważają, że sztuczne wzgórze powstało dopiero pod koniec XVI wieku w trakcie przebudowy łobzowskiego pałacu królewskiego. Mogło zostać zaprojektowane jako ogrodowa platforma widokowa, z której roztaczała się wspaniała panorama Krakowa. Jest to o tyle wątpliwe, że wzmianka na temat wzniesienia znajduje się w kronice z 1551 roku, a prace nad monarszą siedzibą rozpoczęły się dopiero w 1585 roku. Santi Gucci, włoski architekt, któremu powierzono to zadanie, prawdopodobnie po prostu wykorzystał istniejący nasyp.

Dwa wieki później Kopiec Esterki stał się przedmiotem badań archeologicznych. Nakazał je w 1787 roku król Stanisław August Poniatowski, który odwiedzając Łobzów obejrzał rzekomą mogiłę ukochanej ostatniego piastowskiego władcy. Przeprowadzone wtedy wykopaliska były jednymi z pierwszych, jakie kiedykolwiek zrealizowano w Polsce. Niestety, ich rezultaty okazały się mizerne. Podobnie, jak później w przypadku Kopca Krakusa, nie potwierdziły tezy, że pagórek kiedykolwiek był pochówkiem.

Kopiec Esterki na rysunku z albumu "Widoki Krakowa Friedricha Philippa Usenera" z 1805 roku.

fot.domena publiczna Kopiec Esterki na rysunku z albumu „Widoki Krakowa Friedricha Philippa Usenera” z 1805 roku.

Dlaczego legendarne miejsce spoczynku pięknej Żydówki nie dotrwało do naszych czasów? Usypisko nad Rudawą widnieje jeszcze na tak zwanym Planie Kołłątajowskim z lat 1783-1785. Nieco później, w 1805 roku, istnienie kurhanu w tej okolicy zadokumentował na rysunku Friedrich Usener. Ten podróżnik zwiedzający Małopolskę stworzył także ryciny przedstawiające kopce Wandy i Krakusa. Potem o łobzowskim wzniesieniu wspominało jeszcze kilku XIX-wiecznych turystów. Do częściowego zniszczenia tego zagadkowego obiektu doszło natomiast w 1929 roku, co odnotował polski historyk sztuki, Karol Estreicher.

Na dobre Kopiec Esterki zniknął po wojnie. Najprawdopodobniej jego resztki zniwelowano pod koniec lat czterdziestych, kiedy porządkowano teren dawnego parku pałacowego. Wydaje się, że budowa stadionu WKS „Wawel”, otwartego w 1953 roku, odbywała się już na wyrównanym terenie. Analizy starych map i badania geodezyjne przeprowadzone przez badaczy z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie wskazują, że miejsce, w którym wznosiła się domniemana mogiła, na zawsze zniknęło pod północnym wałem stadionu.

Oznaki władzy i kalendarze

Spekulacje dotyczące roli krakowskich sztucznych pagórków nie kończą się na potencjalnych, do dzisiaj nieudokumentowanych pochówkach. Można przypuszczać, że pełniły one także inne funkcje. Nowe światło na sprawę rzucają między innymi badania profesora Władysława Górala z Akademii Górniczo-Hutniczej. Uczony dowodzi, że kurhany zostały usypane w dokładnie przemyślanych miejscach.

Dziś jest to już niemożliwe, ale niegdyś w wybrane dni – 2 maja i 10 sierpnia – osoba stojąca na Kopcu Krakusa mogła zobaczyć słońce wschodzące tuż nad Kopcem Wandy. Z kolei ktoś patrzący 6 lutego i 4 listopada z pagórka poświęconego krakowskiej księżniczce widział zachód słońca dokładnie za kopcem legendarnego władcy. Co więcej, ten ostatni podobna relacja łączy także z nasypem w Krakuszowicach. Uczony z AGH uważa, że te daty nie są przypadkowe. Wraz z dniami przesileń zimowego i letniego oraz wiosennej i jesiennej równonocy dzielą one rok na osiem prawie równych części!

Zdjęcie zachodu słońca wykonane 6 lutego z kopca Wandy.

fot.Zetpe0202/CC BY-SA 4.0 Zdjęcie zachodu słońca wykonane 6 lutego z kopca Wandy.

Jeszcze ciekawsza jest propozycja polskiego archeologa, profesora Kazimierza Radwańskiego. Przekonywał on, że kopce powstały około IX wieku i mogły być… odpowiedzią lokalnej elity na pojawiające się w tym rejonie chrześcijaństwo. Podobne obiekty tworzono w X wieku w Skandynawii, na przykład w Starej Uppsali i Jelling. Zadaniem monumentalnych pagórków było umacnianie władzy lokalnej pogańskiej dynastii i „odstraszanie” ewentualnych misjonarzy.

Być może tak samo było w okolicach Wawelu? Potężny książę „w Wiślech”, znany z „Żywota świętego Metodego”, mógł przecież chcieć obronić swoją władzę w tym rejonie. Dlatego zadbał, aby nad Wisłą oraz nad rudonośnymi dolinami Rudawy i Dłubni górowały potężne nasypy poświęcone jego przodkom. Jedno jest pewne: bez sprawnej organizacji plemiennej nikomu nie udałoby się stworzyć tak imponujących konstrukcji.

Bibliografia:

  1. Jan Adamczewski, Kraków od A do Z, Krajowa Agencja Wydawnicza 1992.
  2. Piotr Banasik, Wyznaczenie położenia kopca Esterki na podstawie dawnych map z obszaru Krakowa, „Geodeta. Magazyn geoinformacyjny” nr 10 (2009).
  3. Władysław Góral, Aspekty geoinformatyczne i astronomiczne prehistorycznych kopców krakowskich i kopca Kraka w Krakuszowicach, „Geodezja”, t. 12, zeszyt 2/1 (2006).
  4. Rudolf Jamka, Kraków w pradziejach, t. 1, Ossolineum 1963.
  5. Kazimierz Radwański, Raz jeszcze o wielkich kopcach krakowskich, „Acta Archaeologica Carpathica”, t. 35 (1999-2000).
  6. Jan Władysław Rączka, Przemiany krajobrazu podkrakowskiej rezydencji Łobzów, Politechnika Krakowska 1996.
  7. Michał Rożek, Przewodnik po zabytkach i kulturze Krakowa, PWN 1997.

Komentarze (1)

Odpowiedz na „Wenden slavicAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. z siedzibą w Poznaniu (61-885), ul. Półwiejska 17/15 oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.