Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Początkowo to czarni handlowali czarnymi. Kiedy Europejczycy zaczęli polować na niewolników?

Kiedy Europejczycy zaczęli polować na niewolników w Afryce?

fot.François Auguste Biard/domena publiczna Kiedy Europejczycy zaczęli polować na niewolników w Afryce?

Polowania na niewolników i handel nimi kwitły w Afryce niemal od zarania dziejów. Do pewnego momentu proceder ten znajdował się jednak wyłącznie w rękach tubylców i muzułmańskich kupców. Kiedy do gry włączyli się także Europejczycy?

W roku 1441 Antaö Goncalvez wypłynął swoim maleńkim stateczkiem z Lizbony, skierował się na południe wzdłuż wybrzeża Atlantyku do Maroka, minął Wyspy Kanaryjskie i okrążył przylądek Bojador. Ponieważ wiatry od tej części wybrzeża Afryki wieją przeważnie ku północy, podobny statek portugalski zdołał minąć budzący strach żeglarzy przylądek i bezpiecznie wrócić do Europy nie więcej jak siedem lat wcześniej.

Goncalvez wyruszył, aby zabrać ładunek tłuszczu wielorybiego i skór lwów morskich. Ale po wylądowaniu na brzegu Rio de Oro wpadł na pomysł, aby przywieźć w prezencie swojemu panu, księciu Henrykowi, kilku mieszkańców okolicy. Wobec tego następnego wieczoru w głąb lądu wyruszył oddział złożony z dziesięciu marynarzy.

Przełomowy „ładunek”

Kiedy o świcie wracali z pustymi rękami przez piaszczyste wyspy, zauważyli nagiego Berbera, który szedł obok swego wielbłąda, niosąc w rękach dwie dzidy. Człowiek bronił się zażarcie, ale wkrótce go raniono, obezwładniono i schwytano. Razem z jakąś nieszczęsną czarną dziewczyną, zapewne miejscową niewolnicą, która także nawinęła się marynarzom, związano go i poniesiono na statek. Były to dwie pierwsze odnotowane w historii ofiary europejskich polowań na niewolników na południe od Sahary.

Wkrótce potem Goncalvez przyłączył się do drugiego statku, którym dowodził Nuno Tristäo. Wspólnymi siłami zorganizowali nocny najazd na obozowisko tubylców. Z dzikimi okrzykami „Portugalia!” i „Santiago!” marynarze rzucili się na śpiących wieśniaków; trzech zabili, a dziesięciu wzięli do niewoli.

Schwytani do niewoli mieszkańcy Afryki byli wywożeni do Europy lub Ameryki.

fot.domena publiczna Schwytani do niewoli mieszkańcy Afryki byli wywożeni do Europy lub Ameryki.

W sumie wrócili do Lizbony z dwunastoma niewolnikami na pokładzie. Ich wyczyn odnotował kronikarz Azurara, a książę Henryk wysłał poselstwo do Rzymu, aby uzyskać błogosławieństwo papieża dla tego nowego gatunku krucjaty. Papież udzielił „całkowitego odpuszczenia grzechów (…) wszystkim, którzy mieli swój udział w rzeczonej wojnie …”.

Polowania na niewolników i handel nimi były od niepamiętnych czasów wpisane w dzieje Afryki, ale w tym właśnie momencie Europejczycy włączyli się do działań, które dotychczas stanowiły domenę afrykańskich i muzułmańskich handlarzy. Stało się to na mniej więcej 50 lat przed pierwszymi kontaktami Europy z obiema Amerykami i dało europejskim poszukiwaczom szczęścia dobry punkt wyjścia do wypatrywania nowych okazji.

Komentarze (5)

  1. Krzysztof Odpowiedz

    Mówimy o procederze sprzedaży Europejczykom własnych „ziomków” za paciorki.
    Przy czym „biali” zaczęli korzystać z już istniejącego (od zarania dziejów) rynku obsługiwanego przez miejscowych (znaczy rdzennych Afrykańczyków – murzynów ) i Muzułmanów.
    A cały proceder obejmowały błogosławieństwa Rzymu.

    Każdy ma jakieś trupy w szafie.

    Zaraz pewnym jednostkom pęknie żyłka i zamkną wam redakcję :)
    …..
    Czekaj, nie, na szczęście mieszkam w Polsce. W Stanach, czy zachodniej Europie było by gorzej.

  2. Adaś Odpowiedz

    Zapomniano o koczowniczym ludzie Szydów którzy świetnie radzili sobie z handlem ludźmi. Obecnie handlują już chyba wszystkim.

  3. zak1953 Odpowiedz

    Pierwszy król Polski czyli Bolesław, nazwany później Chrobrym, w swoich czasach był jednym z największych dostawców niewolników, których pozyskiwał w czasie swych licznych podbojów. Niewolnikami czynił swoich sąsiadów, którzy chcieli żyć w ramach swoich wspólnot plemiennych. Tradycja posiadania niewolników była obecna w kulturze europejskich państw przez liczne wieki. Kolor skóry nie miał nic do rzeczy.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.