Twoja Historia

Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Dlaczego papież Pius XII nie potępił działań Hitlera?

Pius XII wstąpił na tron Piotrowy w 1939 roku.

fot.Joachim Specht/domena publiczna Pius XII wstąpił na tron Piotrowy w 1939 roku.

Pontyfikat Piusa XII przypadł na jeden z najtrudniejszych momentów w historii Europy. Wybrany w 1939 roku papież musiał niemal od razu stawić czoła bestialskiej wojnie. Do dzisiaj obwinia się go za to, że nie potępił otwarcie nazizmu i Zagłady. Dlaczego tego nie zrobił? I czy jego głos mógłby cokolwiek zmienić?

Papież Pius XII (…) nie wystosował nigdy otwartego, publicznego i jednoznacznego potępienia ludobójczej rzezi, o której Watykan już w 1942 roku dobrze wiedział, nawet jeśli nie znał rzeczywistej skali i nie dysponował szczegółowymi danymi. Prawdopodobnie nigdy nie poznamy motywów postępowania najbardziej zagadkowego z papieży, nawet jeśli ktokolwiek uzyska pełny dostęp do zamkniętych archiwów watykańskich z interesującego nas okresu. Zupełnie nieuzasadnione są jednak sugestie, że Pius XII był „papieżem Hitlera”, człowiekiem nieczułym na los Żydów, albo że działał z wrodzonego antysemityzmu.

„Wiemy, iż uczyni to życie wielu Polaków jeszcze trudniejszym”

Papież bowiem potajemnie zachęcał Niemców do sprzeciwiania się Hitlerowi w 1939 roku, przekazał zachodnim aliantom informacje na temat planowanej daty ofensywy w 1940 roku, magazynował zapasy żywności dla głodujących Greków i założył organizację, której celem było niesienie pomocy uchodźcom. Na pewno nie był bierny w kwestii przeciwdziałania prześladowaniom Żydów. Jednak jego priorytetem była ochrona Kościoła katolickiego. Podobnie jak papież Benedykt XV w czasie pierwszej wojny światowej, Pius XII uważał, że powinien wcielić się w rolę rozjemcy i obrońcy katolicyzmu – przede wszystkim przed ateistycznym komunizmem – dlatego wybrał drogę cichej dyplomacji za kulisami.

Pius był przekonany, że otwarty sprzeciw jedynie pogorszy sprawę i zaszkodzi nie tylko Kościołowi katolickiemu i katolikom, za których był bezpośrednio odpowiedzialny, ale również ofiarom niemieckich zbrodni. Niemieccy biskupi zrezygnowali z otwartej konfrontacji z reżimem nazistowskim już w 1930 roku, obawiając się, że takie działania wpłyną negatywnie na pozycję Kościoła.

Polscy biskupi w 1940 roku pisali do Watykanu z prośbą o powstrzymanie się przed zadeklarowaniem sprzeciwu wobec okrucieństw hitlerowców ze strachu, że wywoła to straszliwe represje. Papież wyjawił włoskiemu ambasadorowi: „Nie mówimy o tym tylko dlatego, że wiemy, iż uczyni to życie wielu Polaków jeszcze trudniejszym”. Wydaje się, że papież zachowywał się podobnie w trosce o los Żydów.

Pius XII uważał, że publiczne wystąpienie w obronie Żydów może im tylko zaszkodzić.

fot.domena publiczna Pius XII uważał, że publiczne wystąpienie w obronie Żydów może im tylko zaszkodzić.

Jesienią 1942 roku ludobójcze cele reżimu Hitlera stały się dla wszystkich jasne. Publiczne skrytykowanie polityki niemieckiej na tym etapie raczej nie mogło już uczynić losu Żydów gorszym. Choć Pius XII zdawał sobie jednak sprawę z tego, że jest bezradny wobec reżimu Hitlera, który uparcie dążył do zniszczenia Żydów europejskich, nie chciał nawet spróbować innej strategii.

Jego nadrzędnym celem nadal pozostawała ochrona Kościoła katolickiego. We wrześniu 1942 roku amerykański chargé d’affaires w Watykanie został poinformowany przez urzędników watykańskich, że papież nie będzie publicznie potępiał eksterminacji Żydów, ponieważ chce uniknąć pogorszenia sytuacji katolików w Niemczech i na okupowanych przez Niemców terenach.

W swoim przesłaniu bożonarodzeniowym transmitowanym na cały świat 24 grudnia 1942 roku papież nawiązał do ludobójstwa, choć w formie krótkiej i nieco tajemniczej, mówiąc o „setkach tysięcy ludzi, którzy bez własnej winy, czasem tylko z powodu narodowości czy rasy są skazywani na śmierć lub stopniowe wymieranie”. Tych kilkanaście słów było dobrze ukrytych w tekście liczącym dwadzieścia sześć stron. Papież twierdził później, że wiadomość była „krótka, ale została dobrze zrozumiana”. Niezależnie od siły przekazu był to jedyny publiczny protest papieża.

W liście do biskupa Berlina Konrada Grafa von Preysinga w kwietniu następnego roku Pius XII powrócił do kwestii swojej powściągliwości, zauważając, że „niebezpieczeństwo represji i nacisków (…) nakazywało zachowanie rezerwy”. Wyraził też swój „niepokój o wszystkich niearyjskich katolików”, nie wspominając o nie-Aryjczykach, którzy nie byli katolikami, i dodał, że „nieszczęśliwie w obecnej sytuacji nie możemy zapewnić im żadnej pomocy innej niż nasze modlitwy”.

Protest, ale bez noty

W sprawie eksterminacji Żydów papież interweniował za to osobiście u przedstawicieli rządu słowackiego i węgierskiego, choć raz jeszcze powstrzymał się przed publicznym potępieniem tych działań. W październiku 1943 roku mógł na własne oczy przekonać się, jak wygląda „rozwiązanie kwestii żydowskiej”, ponieważ na tydzień przed wywózką rzymskich Żydów Watykan został poinformowany o tym planie przez niemieckiego ambasadora przy Stolicy Apostolskiej Ernsta von Weizsäckera. Jednak papież nie przekazał tych informacji liderom diaspory żydowskiej.

Gdy plan został zrealizowany, Watykan oficjalnie zaprotestował u ambasadora Niemiec. I tym razem, po ostrzeżeniu, że „spowoduje to tylko zwiększenie intensywności deportacji”, nie wydano żadnej oficjalnej noty potępiającej te działania. Spekulowano też, że papież nie chciał ryzykować niezadowoleniem Berlina, ponieważ obawiał się zniszczenia Watykanu w wyniku bombardowania lub innych działań militarnych. To niewykluczone.

Niezależnie, czy był to prawdziwy powód zachowania papieża, Kościół podjął energiczne działania, aby pomóc rzymskim Żydom. Około 5000 z nich zostało ukrytych w różnych klasztorach. Nie znaleziono żadnego pisemnego polecenia papieża, aby wdrożyć plan pomocy, ale jest mało prawdopodobne, że wszystkie te jednoczesne starania były całkiem spontaniczne. Jeden z naocznych świadków – jezuita, ojciec Robert Leiber – stwierdził po wojnie, że Pius XII osobiście nakazał nadzorcom kościelnych nieruchomości, aby otworzyli oni swoje podwoje dla Żydów. Grupa 500 Żydów schroniła się nawet w papieskiej letniej rezydencji w Castel Gandolfo.

Wbrew otaczającej papieża Piusa XII złej prasie Kościół podejmował starania, by pomóc Żydom. Na zdjęciu papież wita pielgrzymów.

fot.Ambrosius007/CC BY-SA 3.0 Wbrew otaczającej papieża Piusa XII złej prasie Kościół podejmował starania, by pomóc Żydom. Na zdjęciu papież wita pielgrzymów.

Powściągliwość publiczna Piusa XII nieodwracalnie zaszkodziła jego reputacji. Przesłanie bożonarodzeniowe z 1942 roku było straconą szansą. Nie tylko dlatego, że zaledwie tydzień wcześniej mocarstwa alianckie publicznie potępiły „bestialską politykę eksterminacji Żydów z zimną krwią”. Jeśli już papież zdecydował się na jakieś odniesienie do ludobójstwa, powinien potępić je głośno, jasno i niedwuznacznie.

Niejasne zwroty użyte w przesłaniu nie przyniosły wielkiego odzewu. Tymczasem jednak, niezależnie od dwuznacznych aluzji, braku protestu lub potępienia przez papieża, według wszelkiego prawdopodobieństwa i tak nie wpłynęłoby to na niemiecką obsesję „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”.

Źródło:

Powyższy tekst ukazał się pierwotnie w książce Iana Kershawa Do piekła i z powrotem. Europa 1914-1949, która została wydana nakładem Znaku.

Tytuł, lead, ilustracje wraz z podpisami, wytłuszczenia oraz śródtytuły pochodzą od redakcji. Tekst został poddany podstawowej obróbce redakcyjnej w celu wprowadzenia częstszego podziału akapitów

 

Komentarze (11)

  1. pyroxar Odpowiedz

    Pius XII, jeszcze jako nuncjusz apostolski w Niemczech wygłosił 44 przemówienia z czego 40 przeciwko ideologii nazistowskiej.

    • Członek redakcji |Anna Winkler Odpowiedz

      Drogi pyroxarze, tym bardziej można byłoby się spodziewać, że po wstąpieniu na tron Piotrowy zadziała energicznie. Autor artykułu nie twierdzi, że Pius XII popierał nazizm; rozważa jedynie, dlaczego nie wykorzystał swojego stanowiska do skrytykowania go.

    • Herodot Odpowiedz

      Kościół nie dbał wyłącznie o swoje interesy. Piusa XII można uznać po troszę za pragmatyka, ponieważ chciał działać po cichu. Nie popierał nazizmu i wiedział, że nie pomoże jawnie sprzeciwiając się, mógł tylko zaszkodzić. Nazizm potępiał religię, więc czemu religia, w tym i papież, mieliby bronić/popierać nazizm?

      • de_ent Odpowiedz

        tego czemu popierał nazizm nie wiadomo, wiadomo natomiast że w 45 dali paszporty watykańskiego ssmanom na wyjazd do Ameryki południowej.

  2. Beata Odpowiedz

    O ile mnie pamięć nie myli, to na początku lat 40-tych władze kościelne na terenach niderlandzkich ,głośno protestowaly w sprawie prześladowań. Skończyło się tym, że kler niższy prosił, aby nie mówić głośno o tym, bo Niemcy drastycznie zwiekszyli intensywność represji. To też prawdopodobnie wpłynęło na postawę papieża.

  3. pyroxar Odpowiedz

    „Eugenio Pacelli (późniejszy papież XII) zostaje nuncjuszem apostolskim w Niemczech, będzie nim 12 lat (do 1929 roku). Z 44 przemówień, jakie wygłosi w Niemczech w tym czasie, 40 będzie potępiało któryś z aspektów rodzącej się ideologii nazistowskiej”
    W lutym 1931 biskupi niemieccy ekskomunikują wszystkich aktywnych członków partii nazistowskiej.
    Z 21 milinów katolików „tylko” 15% zagłosowało na NSDAP w 1932 roku.
    W sierpniu 1932 Niemiecka Konferencja Biskupów potępia herezje w programie nazistów i jego „wrogi wierze” charakter. Przynależność do NSDAP uznano za „niedozwoloną” pod karą ekskomuniki.
    Marek Piotrowski, Kościół oskarżony. To dopiero początek rozdziału.

  4. swarozyc1 Odpowiedz

    Kościół katolicki dbał i dba o swoje ziemskie interesy, z żadną zwierzchnością się nigdy nie liczył. Cóż go obchodzi jakiś tam kosmos czy wszechświat i jego nauczanie.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.