Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

„Każę powiesić albo rozstrzelać stu albo dwustu tych łajdaków”. Dlaczego Józef Piłsudski tak bardzo gardził polskim Sejmem?

Józef Piłsudski nie bał się wygarnąć politykom, co o nich sądzi (fot. domena publiczna).

fot.domena publiczna Józef Piłsudski nie bał się wygarnąć politykom, co o nich sądzi (fot. domena publiczna).

Piłsudski w demokratycznym sejmie widział tylko wielką kloakę. Posłów uważał za złodziei i drani. Końcowo ich nie powiesił. Ale z drugiej strony wprost kazał aresztować ludzi, z których poglądami się nie zgadzał.

„Sejmokracja”. To stosowane przez Józefa Piłsudskiego określenie ustroju Polski po odzyskaniu niepodległości. Miało ono wyrażać rozczarowanie do systemu parlamentarnego w kraju pod władzą konstytucji marcowej, która oddawała przewagę Sejmowi w kształtowaniu rządów.

Słabością ówczesnej sceny politycznej było nadzwyczajne rozdrobnienie partii politycznych, co przy ordynacji proporcjonalnej pozwalało na dostanie się do Sejmu partiom o znikomym poparciu społecznym, niezdolnych do tworzenia rządu. Marszałka szczególnie raziły nadużycia popełniane przez posłów i senatorów, brak dbałości o sprawy wojskowe kraju i nie kończące się targi polityków, które uderzały w dobro Polski.

Rozczarowanie demokracją

Piłsudski rozczarował się do demokracji parlamentarnej po zabójstwie pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Gabriela Narutowicza. Od tej pory zmienił się jego sposób postępowania, a w szczególności wyrażania wobec przeciwników politycznych.

Piłsudski miał dość sytuacji politycznej w Polsce. Gdy powołano prawicowy rząd Witosa, zaszył się w Sulejówku w willi Milusin (Mathiasrex Maciej Szczepańczyk, lic. CC BY 3.0)

fot.Mathiasrex Maciej Szczepańczyk, lic. CC BY 3.0 Piłsudski miał dość sytuacji politycznej w Polsce. Gdy powołano prawicowy rząd Witosa, zaszył się w Sulejówku w willi Milusin (Mathiasrex Maciej Szczepańczyk, lic. CC BY 3.0)

Marszałek wręcz organicznie nie znosił endeków i skrajnych ugrupowań nacjonalistycznych. Kiedy powołano w maju 1923 roku prawicowy rząd Wincentego Witosa, opuścił Warszawę i udał się do swej posiadłości w Sulejówku. Złożył też dymisję ze stanowiska szefa Sztabu Generalnego, zatrzymując jednakże stanowisko w Ścisłej Radzie Wojennej.

Wraz z upływem lat krytyka Sejmu nasilała się, zgłaszane wielokrotnie wątpliwości co do działań Sejmu Marszałek prezentował, mówiąc, że „złe zwyczaje sejmowe są gorsze od złej konstytucji”.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.