Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Rząd chce powołać nową instytucję zajmującą się historią. „Instytut do własnej polityki historycznej PiS” – komentuje opozycja

Sejm. (Piotr VaGla Waglowsk, domena publiczna)

fot.Piotr VaGla Waglowsk, domena publiczna Sejm. (Piotr VaGla Waglowsk, domena publiczna)

W sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy o powołaniu Instytutu Solidarności i Odwagi. Posłanka PiS twierdzi, że praca tej instytucji „pozwoli odkłamać skutki krzywdzącej polityki historycznej, prowadzonej przez niektórych naszych sąsiadów i uniemożliwi podważanie naszego prawa do reparacji wojennych”. Opozycja odpowiada: nie po to ją powołują.

Według projektu ustawy, jaki został złożony w sejmie, obszarem działalności instytucji ma być „inicjowanie, podejmowanie i wspieranie działań mających na celu upamiętnienie i uhonorowanie osób żyjących, zmarłych lub zamordowanych, zasłużonych dla Narodu Polskiego, zarówno w kraju, jak i za granicą, w dziele pielęgnowania pamięci lub niesienia pomocy osobom narodowości polskiej lub obywatelom polskim innych narodowości będących ofiarami zbrodni sowieckich, nazistowskich zbrodni niemieckich, zbrodni z pobudek nacjonalistycznych lub innych przestępstw stanowiących zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodni wojennych w okresie od dnia 8 listopada 1917 r. do dnia 31 lipca 1990 r.” Cały projekt możemy przeczytać na stronie sejmowej.

Nie wystarczy IPN?

Wynika z niego między innymi to, że instytut ma podejmować działalność badawczą oraz honorować ludzi, którzy ratowali Polaków oraz starali się dociec prawdy o zbrodniach na nich popełnianych. Te założenia sprawiają, że idea Instytutu Solidarności i Odwagi przypomina nieco założenia przyświecające Yad Vaschem. Osoby kontestujące nowy pomysł PiS podkreślają, że Polska ma już jedną instytucję, która ma w swoim statucie podobne zadania. Jest to Instytut Pamięci Narodowej. Kontrowersje budzi także budżet przeznaczony dla nowo powstającej instytucji.

Sejm już zaczął prace nad projektem ustawy. Odbyły się już dwa jego czytania.

Sejm już zaczął prace nad projektem ustawy. Odbyły się już dwa jego czytania.

Według projektu ustawy ma ona otrzymać w przyszłym roku 75 milionów złotych. Dla porównania Polska Akademia Nauk, będąca jedną z najważniejszych i najbardziej prestiżowych instytucji naukowych w kraju, otrzyma 81,5 miliona złotych. Tymczasem, wspomniany IPN otrzyma 400 milionów złotych (zeszłoroczny budżet wynosił 289 milionów), a jego pracownicy dostaną duże podwyżki. Polityczka ludowców Urszula Pasławska stwierdza w materiale opublikowanym w serwisie „NaTemat.pl”, że

PiS powołuje kolejny urząd do realizowania własnej polityki historycznej – Instytut Solidarności i Odwagi. Duplikat Instytutu Pamięci Narodowej na sam początek otrzyma 75 mln zł z kieszeni podatników.

Posłanka PSL przypomina także, że w Polsce jest wiele niedofinansowanych obszarów, z których najważniejszym jest służba zdrowia. A tymczasem na nową instytucję pieniądze się znajdują. „Oczywiście polityka historyczna jest istotna, nie może jednak stać się ważniejsza od teraźniejszości i przyszłości” – dodaje na końcu swojego tekstu.

Źródła informacji:

  1. „Mamy niespłacony dług wdzięczności”. PiS chce powołać Instytut Solidarności i Odwagi, tvn24.pl.
  2. PiS chce utworzyć Instytut Solidarności i Odwagi. Jeszcze w tym roku przekaże mu z budżetu 75 mln zł, polsatnews.pl.
  3. Poselski projekt ustawy o Instytucie Solidarności i Odwagi.
  4. Rząd tworzy nowy urząd ds. historii alternatywnej, natemat.pl.
  5. W Sejmie o Instytucie Solidarności i Odwagi: „Pozwoli odkłamać skutki polityki historycznej, prowadzonej przez naszych sąsiadów”, wpolityce.pl.
[th_newsletter_box id=5]

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.