Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Historyczka oskarża Czerwony Krzyż o brak pomocy Żydom w czasie holokaustu. Organizacja przeprasza

Pani van Overeem, komendantka Czerwonego Krzyża, wygłasza przemówienie w 1945 roku. (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Pani van Overeem, komendantka Czerwonego Krzyża, wygłasza przemówienie w 1945 roku. (fot. domena publiczna)

Historyczka z niderlandzkiego odpowiednika naszego IPN wydała właśnie książkę, w której rozlicza Czerwony Krzyż w tym kraju z jego postawy wobec Żydów. Jej zdaniem przedstawiciele organizacji nie robili nic, by im pomóc. Czerwony Krzyż przyznaje się do winy.

Przed wybuchem drugiej wojny światowej w Holandii żyła licząca około 140 000 osób diaspora żydowska. Podczas niemieckiej okupacji 107 000 zostało przez nazistów wywiezionych z kraju do obozów koncentracyjnych. Spośród nich ocalało zaledwie kilka tysięcy. Ponad 20 000 ukrywało się, z czego 8 000 zostało wytropionych i schwytanych.

Holenderska historyczka Regina Grueter pracuje w NIOD Institute for War, Holocaust and Genocide Studies, niderlandzkiej organizacji zajmującej się studiami nad drugą wojną światową, Holokaustem oraz innymi zbrodniami ludobójstwa na świecie. Po czterech latach wnikliwego śledztwa wydała ona właśnie książkę poświęconą działalności Czerwonego Krzyża w państwie w czasie wojny („Questions of Life and Death: The Netherlands Red Cross in the Second World War”). W swojej pracy dochodzi do wniosku, że organizacja zupełnie porzuciła swój cel: pomoc holenderskim Żydom w tym najtrudniejszym okresie. W czasie premiery swojej książki 1 listopada w Amsterdamie historyczka stwierdziła:

Główna rada Czerwonego Krzyża w Hadze, mówiąc dosadnie – a ta sprawa jest dosadna – porzuciła żydowską populację. Z jednej strony wyraźnie niechętnie wykonywała antyżydowskie zarządzenia okupanta. Z drugiej, zrobiła bardzo niewiele lub zwyczajnie nic żeby pomóc Żydom.

Czy zrobiłoby to jakąkolwiek różnicę?

Frieda Menco, która przeżyła Auschwitz, w wypowiedzi dla „ABC News” stwierdziła, że w gruncie rzeczy paczka od Czerwonego Krzyża prawdopodobnie nie zrobiłaby w obozie wielkiej różnicy. Jednakowoż zdaniem kobiety wartość leżałaby gdzie indziej:

Ale sama myśl, że ktoś tam w Holandii o tobie myśli? Tak, to z pewnością robiłoby różnicę.   

Symbol holenderskiego Czerwonego Krzyża. (fot. domena publiczna)

Symbol holenderskiego Czerwonego Krzyża. (fot. domena publiczna)

Po mocnych słowach Reginy Grueter nie trzeba było długo czekać na reakcję wspomnianej przez nią organizacji. Sprawę skomentowała prezes – ostro skrytykowanego, holenderskiego Czerwonego Krzyża – Inge Brakman. Stwierdziła ona, że okres wojenny to czarna plama na 150-letniej historii organizacji i bardzo żałuje „braku odwagi”, jakim wykazywali się jej członkowie w czasie okupacji.

Najbardziej znaną na świecie ofiarą Holokaustu w Holandii jest najsłynniejsza żydowska pamiętnikarka, Anna Frank. Wraz ze swoją rodziną ukrywała się w domu w Amsterdamie. Zostali oni jednak zdradzeni i wysłani do obozu koncentracyjnego Bergen-Belsen.

Źródła informacji:

  1. Dutch Red Cross apologizes for failing to protect Jews from the Nazis, Jewish Telegraphic Agency.
  2. Dutch Red Cross apologizes for failing Jews in WWII, „The Times of Israel”.
  3. Historian: Dutch Red Cross Failed to Help WWII Jews, „The New York Times”.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.