Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

„Przekwitłe wdzięki księżnej”. W jakim wieku była Dobrawa gdy poślubiła Mieszka I?

"Portret Mieszka i Dąbrówki", 1881.

fot.domena publiczna/Wojciech Piechowski „Portret Mieszka i Dąbrówki”, 1881.

Zdaniem kronikarza Kosmasa była „bezwstydną matroną” w „podeszłym wieku”. Historycy wolą w niej widzieć stereotypową średniowieczną pannę na wydaniu: młodą, niewinną i powabną. A jak wyglądała rzeczywistość?

Dobrawa, córka czeskiego księcia Bolesława, zapamiętanego jako wielki okrutnik i despota, nie była jedynaczką. Miała przynajmniej czwórkę rodzeństwa – w każdym razie o tylu braciach i siostrach wspominają źródła. I choć matka tej gromadki dynastów nie jest znana ani z imienia, ani z pochodzenia, to o samych dzieciach można całkiem sporo powiedzieć.

Pierwszy syn Bolesława przyszedł na świat niedługo po 930 roku, zmarł jednak lub zginął, zanim ktokolwiek zanotował, jak nazwano go na chrzcie. Jako drugi urodził się imiennik księcia, Bolesław II. Trzeci był Strachkwas – matka powiła go prawdopodobnie w 935 roku. Zostają jeszcze dwie córki: Dobrawa i Mlada. A razem z nimi pojawiają się wątpliwości.

Datę urodzin Mlady da się ustalić (choć rzecz jasna tylko w przybliżeniu) dzięki informacjom o jej karierze. Księżniczka wkroczyła na arenę wielkiej historii w 967 roku. Ojciec powierzył jej wówczas ważną misję dyplomatyczną, wymagającą podróży na drugi kraniec Europy, ale też politycznego obycia i pewnej charyzmy. Zadania tej rangi na pewno nie wykonywała nastolatka. Księżniczka musiała mieć w tym czasie przynajmniej dwadzieścia pięć, a może i trzydzieści lat. To by lokowało jej narodziny najpóźniej w okolicach roku 940.

Bolesław Srogi. Ojciec Dobrawy na XIX-wiecznym obrazie Antona Pettera.

fot.domena publiczna Bolesław Srogi. Ojciec Dobrawy na XIX-wiecznym obrazie Antona Pettera.

W przypadku Dobrawy sytuacja z pozoru jest prostsza. W niezliczonych książkach i artykułach podawano, że w 965 roku, w chwili swojego wiekopomnego ślubu z Mieszkiem, księżniczka była stereotypową średniowieczną panną na wydaniu: młodą, niewinną i powabną. Najlepiej liczącą sobie nie więcej niż piętnaście czy szesnaście lat. Szkopuł w tym, że informacje, którymi dysponujemy na temat życia i rodziny przyszłej władczyni, w żaden sposób podobnego domysłu nie uzasadniają.

W średniowieczu niemal zawsze starsze córki były przeznaczane do politycznych małżeństw, a dopiero te urodzone później do życia zakonnego. Mladę znamy tymczasem przede wszystkim jako mniszkę. Robiono wprawdzie wyjątki, gdy to pierworodne córki trafiały za mury klasztorów. Rodzice musieli jednak mieć dobre powody, by pozbawiać się karty przetargowej w kontaktach z innymi władcami i możnymi. Mogło chodzić o widoczne już za młodu fizyczne deformacje dziecka, choroby czy też wyraźną brzydotę. W przypadku siostry Dobrawy nic jednak nie wiadomo o podobnych problemach i wydają się one zgoła nieprawdopodobne.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.