Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Po co nam wyssana z palca Wielka Lechia, skoro mieliśmy prawdziwe mocarstwo?

Michael Morys-Twarowski otwarcie mówi, co sądzi o micie Wielkiej Lechii.

fot.archiwum prywatne Michael Morys-Twarowski otwarcie mówi, co sądzi o micie Wielkiej Lechii.

„Przerażające jest, że tyle osób wierzy w te bzdury”. O czym mowa? O Wielkiej Lechii. Teorii, której absurd obnaża autor świeżo co wydanej książki o historycznych, a nie zmyślonych zwycięstwach Bolesława Chrobrego.

Mity o Wielkiej Lechii i słowiańskim imperium od jakiegoś czasu cieszą się zadziwiającym powodzeniem w niektórych kręgach polskiego społeczeństwa. Powstają o nich książki, artykuły, strony internetowe, filmy. Skąd taka popularność tego specyficznego tematu? Dlaczego Polacy zachwycają się imperium, które nigdy nie istniało, a niewiele wiedzą o prawdziwych sukcesach historycznych polskich władców? Na pytania te odpowiada Michael Morys-Twarowski, autor wydanej właśnie książki o zwycięstwach pierwszego polskiego króla Narodziny potęgi. Wszystkie podboje Bolesława Chrobrego.

Paweł Stachnik: Ogromne imperium Ariów-Słowian w Europie i Azji, 48 polskich królów panujących przed Mieszkiem I, polskie państwo wymienione w Starym Testamencie, Sarmaci gromiący Persów i Rzymian. To tylko kilka z wielu elementów coraz bardziej popularnej w naszym kraju teorii o Wielkiej Lechii. Jak Pan ocenia to zadziwiające społeczne zjawisko?

Michael Morys-Twarowski: Byłoby śmiesznie, gdyby nie było strasznie. Każda dziedzina musi mieć swój odpowiednik zwolenników płaskiej Ziemi, ale przerażające jest, że tyle osób wierzy w te bzdury. Szkoda zwłaszcza osób, które nie interesowały się wcześniej historią i na dzień dobry zostały zainfekowane „turbosłowiańskim” wirusem. Po części to wina środowiska historycznego. Historycy-naukowcy zwykle nie dbają o warstwę literacką swoich tekstów, pisząc kolejne prace „na stopień naukowy” albo dla „punktów za publikacje”. Inną sprawą jest fakt, że uczelnie wcale nie dążą do tego, aby zatrudniać najlepszych historyków.

P.S.: Wydaje się, że Wielka Lechia to kolejny przejaw społecznej tęsknoty za Polską silną, rozległą i potężną. Tak jak odwoływanie się do Rzeczypospolitej Obojga Narodów, opisywanie bez końca sukcesów polskiego oręża czy wydawanie „Miesięcznika zwycięskiej historii Polski” (sic!). Tyle że nie ma to wiele wspólnego z prawdą historyczną. Czy więc w imię społecznego zapotrzebowania można się godzić na rozpowszechnianie nieprawdy?

M.M.-T.: Nie, tym bardziej, że po co zmyślać? Wiadomo, że każda społeczność czy naród woli wspominać rzeczy chwalebne, pozwalające czuć się dumnym z dokonań przodków czy poprzedników. Tymczasem dzieje Polski – w przeciwieństwie do powiedzmy dziejów Słowacji – obfitują w sukcesy militarne i elementy „mocarstwowe”. Jeżeli chcemy znaleźć historie „ku pokrzepieniu serc”, to mamy ich pod dostatkiem, tylko trzeba umieć je wyłuskać.

Kronika Prokosza, główne źródło dla wyznawców Wielkiej Lechii, to najprawdopodobniej fałszywka wykonana przez generała Franciszka Morawskiego dla żartu...Kronika Prokosza, główne źródło dla wyznawców Wielkiej Lechii, to najprawdopodobniej fałszywka wykonana przez generała Franciszka Morawskiego dla żartu...

fot.domena publiczna Kronika Prokosza, główne źródło dla wyznawców Wielkiej Lechii, to najprawdopodobniej fałszywka wykonana przez generała Franciszka Morawskiego dla żartu…

P.S.: Zwolennicy Wielkiej Lechii wykorzystują przy budowaniu swoich tez legendy, mity i fantazje niektórych kronikarzy. Niekiedy po prostu manipulują przekazami, jak we wspomnianym przypadku rzekomego wymienienia państwa polskiego w Starym Testamencie. Innym razem do rangi wiarygodnego źródła podnoszą ewidentny apokryf. Mam na myśli słynną Kronikę Prokosza.

M.M.-T.: Z Kroniką Prokosza sytuacja jest ciekawa. Nieco skracając historię: w 1824 roku generał Franciszek Morawski wysłał do Biblioteki Towarzystwa Królewsko-Warszawskiego zbiór notatek i wypisów, między innymi z kronik Kadłubka, Długosza i Kromera, przeplatanych oczywistymi bzdurami. Hipolit Kownacki, wydawca równie pracowity, co naiwny, zrobił ekstrakt z tego zbioru, pochodzący z rzekomej kroniki Prokosza, ogłosił drukiem, a nawet przetłumaczył na łacinę. Wszystko wskazywało, że jest to falsyfikat z XVIII wieku, historycy zorientowali się od razu. Tymczasem prawda jest ciekawsza od fikcji, bo najprawdopodobniej ów zbiór notatek był dziełem generała Morawskiego, znanego żartownisia, który chciał się ponabijać z Wincentego Krasińskiego (ojca wieszcza – Zygmunta Krasińskiego), namiętnie szukającego prawdziwych i zmyślonych przodków. Z dzisiejszej perspektywy możemy powiedzieć, że żart zdecydowanie wymknął się spod kontroli.

O czasach, kiedy Polska naprawdę była mocarstwem, Michael Morys-Twarowski pisze w swojej najnowszej książce "Narodziny potęgi. Wszystkie podboje Bolesława Chrobrego" (CiekawostkiHistoryczne.pl 2017).

O czasach, kiedy Polska naprawdę była mocarstwem, Michael Morys-Twarowski pisze w swojej najnowszej książce „Narodziny potęgi. Wszystkie podboje Bolesława Chrobrego” (CiekawostkiHistoryczne.pl 2017). Kup teraz 35% taniej. Kubek gratis.

P.S.: Propagatorzy słowiańskiego imperium twierdzą, że wskutek spisku historyków, archeologów, Kościoła i innych wrogich sił, prawda o Wielkiej Lechii jest ukrywana. Domagają się wprowadzenia jej do podręczników szkolnych. W jaki sposób odpierać ich argumenty?

M.M.-T.: Zwolennika danego poglądu można przekonać argumentami, wyznawców już niestety nie. Kolejne nonsensowne twierdzenia były już obalane wielokrotnie; wystarczy chociażby zerknąć na rzeczowe komentarze profesora Marka Wilczyńskiego, zamieszczone pod jednym z „turbolechickich” filmików na Youtube’ie. Myślę, że warto pójść o krok do przodu i powinniśmy – mam na myśli osoby zajmujące się naukowo historią – po prostu pisać tak, aby ludzie chcieli nas czytać. Nie chodzi mi o uciekanie się do taniej sensacji, ale przecież nie brakuje książek łączących w sobie walory naukowe i literackie.

Komentarze (20)

  1. wr Odpowiedz

    Ok mogę się zgodzić, że historia Polski zaczęła się od 996 roku. Mam tylko jedno pytanie jak wybrano Mieszka I na Księcia Polski? I kto go wybrał? Królowie Niemieccy, Włoscy, czy jeszcze inni? A może ludność która tutaj zamieszkiwała? I jeśli tak to ilu książąt , lub królów było przed nim?
    I co pan sądzi o obrazie który znajduje się na Jasnej Górze w Częstochowie, gdzie znajdują się wizerunki królów przed-chrześcijańskich?

    • Członek redakcji | Rafał Kuzak Odpowiedz

      Ale nikt nie twierdzi, że historia Polski zaczęła się w 966 roku. To dziadek i ojciec Mieszka stworzyli podwaliny pod jego późniejsze podboje oraz sukcesy Chrobrego. Mamy na to bardzo wiele dowodów dzięki znaleziskom archeologicznym, które pokazują jak tworzyło się państwo pierwszych Piastów.

      • Jerzy Krajewski Odpowiedz

        W tygodniku „Do Rzeczy” nr 37/2017 jest artykuł Marcina Bartnickiego pt. „Wojny pierwszych Piastów”, który wyjaśnia skąd wziął się książę Mieszko I. Otóż jego przodkowie w latach 20. i 30. X wieku podbili Wielkopolskę (Cytat z artykułu: „w pierwszej połowie X w. 77 grodów z ok. 90 istniejących w Wielkopolsce zostało spalonych, a zamieszkująca je ludność opuściła siedziby”). To potwierdza stawianą przeze mnie od kilkunastu lat hipotezę, że Wielkopolska została podbita przez Wikingów (Normanów), którzy zorganizowali bandę (gang. mafię) bogacącą się na łapaniu Słowian i sprzedawaniu ich w niewolę do krajów arabskich, Bizancjum i Persji. Większość europejskich państwa (Niemcy, Francja, Rosja, Polska, Czechy, Węgry). można napisać, że Europa, została zbudowana z pieniędzy z handlu słowiańskim niewolnikami. Poniżej jest link do dobrze udokumentowanego artykuł o niewolnictwie. Polecam.
        Choć autor próbuje dowieść, że Piastowie mieli pieniądze z handlu bursztynem, a nie niewolnikami. Ja z tą jego tezą nie zgadzam się. Moim zdaniem, państwo polskie zostało zbudowane z pieniędzy ze sprzedaży w niewolę złapanych mieszkańców ziem polskich.

        Następnie przez tysiąc lat w Polsce było niewolnictwo.

        • malkontent

          Do Jerzy Krajewski jeśli ” do rzeczy ” to wszydtko jasne, co za głupota i idiotyzm , absolutny brak faktów historycznych i zwyczajne zmyślanie. Faktem jest, że Kijów został podbity przez wikingów i to jest dowód posredni, że nigdy im się nie udało zdobyc kraju Polan. Skoro musieli az tak daleko szukać wolnego świata skoro mieli pod nosem Polan, mieli ale powaznego przeciwnika na którego fakt czasem najeżdżali ale nigdy ich nie podbili., Mieszko jest potomkiem Siemomysła, dziadkiem był Lestek a pradziadkiem Siemowit zmarły około 900 roku. Dalej pamięć nie sięgała a imiona typowo słowiańskie, gdyby były pochodzenia normańskiego brzmienie byłoby inne i przede wszystkim byłaby ta tak charakterystyczna składnia odnoszaca sie do ” son ” czyli Mieszko Siemomysłason !!! Siemomysł Lestkason !!!! i tak dalej. Prosze kolegi nie przekazuj wiedzy skalanej wiarą a nie faktami.

  2. p.s. Odpowiedz

    bzdura i manipulacja żeby nas dalej kontrolować i trzymać w niewiedzy. Na szczęście zaczynamy się budzić i takie kłamstwa nie maja ju znad nami władzy.

  3. Dr. Odpowiedz

    Co za brednie. Jeśli mam ma mnie przekonać tem artykuł to chyba już wole wierzyc w turboslowian. Od razu widać, że cały ten artykuł to oczywiste kłamstwo, ma służyć wyłącznie promocji książki tego pana, kosztem ośmieszenia nie lubianej dla niego teorii o tzw Wilkiej Lechii. Problem polega na tym, że argumentacja, która stosują autorzy nie dosc, że jest mocno dyskusyjna historycznie to momentami jest wbrew zdrowemu rozsądkowi i stawia zapytanie o powagę tego człowieka. Za to argumenty w stylu, że historycy, ktorzy maja inny punkt widzenia są w jakikolwiek sposób gorsi od tego pana, ktory na sile próbuje sprzedać tę swoją książkę sa zwyczajnie załosne. Facet naiwnie wierzy we wszystko co napisał niemiecki biskup szczerze nienawidzący Polaków Thietmar a jednocześnie całkowicie odrzuca zapiski polskiego kronikarza Kadłubka. Naiwnie przyjmuje XIX-wieczną niemiecką retorykę z czasów wojny kulturowej, a odrzuca na wstępie wszystko co nie pasuje do jego teorii. Zakłada naiwnie, że Mieszka wylądował z księżyca i zlepili z lokalnych dzikusów państwo, ktorzy tez niewiadoma skad sie znaleźli na tych ziemiach. Problem polega na tym że przeczą temu praktycznie każda możliwe dowody od archeologicznych, poprzez kroniki, aż do badań genetycznych. Pozostaje wiec pytanie na czym pan z obcobrzmiacym nazwiskiem opiera swoje wywody poza czymś co można nazwać poprawnością polityczną? Oczywiście teorie zwolenników turboslowian wydają sie mocno przejaskrawione ale od tego jest historia aby sprawdzić jak było naprawdę tymczasem autor nie zadaje sonie nawet najmniejszego trudu aby to zrobić, zamiast tego woli wyśmiewać oferując w zamian powielanie bredni, ktore przegrywają z dowodami naukowymi od wielu lat. Tak czy inaczej to co robi autor nie można nazwać badaniami naukowymi. Po co wiec kupować jego książkę, tylko po to aby ycayac bzdury podobne do tych z tego artykułu? Nie warto

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Dr: przekonać do innych racji może przede wszystkim siła kontrargumentów. Pan zarzuca autorowi książki wyssanie z palca swoich teorii, a Pan sam przywołuje Kadłubka, w którego opisy jeśli Pan bezgraniczne wierzy to wątpliwe jest krytykowanie kogoś kto sięgnął i do innych historyków… Jeszcze małe sprostowanie: to nie artykuł historyczny tylko wywiad z autorem. Dziękujemy za anty-reklamę książki, ale nie wydaje się Panu, że może niech każdy sam decyduje czy powinien sobie ją zakupić i przeczytać?

  4. Alster Odpowiedz

    Szkoda że znów i w kolejnym artykule , nie pisze się nic o państwie przed 996, nie istniało wcześniej? Boom i jest Polska – to jest dopiero śmieszne…

    • Gall Anonim Odpowiedz

      A co mają napisać skoro nie ma źródeł pisanych, co ma wymyślać tak jak wy to robicie? Po pierwsze to Gall Anonim pisze o czterech Popiel, Siemowit, Lestek, Siemomysł i tych władców większość historyków uznaje za władców historycznych a to, dlatego że Gall w swojej kronice zaznacza wyraźnie, że: „Lecz dajmy pokój rozpamiętywaniu dziejów ludzi, których wspomnienie zaginęło w niepamięci wieków i których skaziły błędy bałwochwalstwa, a wspomniawszy ich tylko pokrótce, przejdźmy do głoszenia tych spraw, które utrwaliła wierna pamięć”. Z tekstu jasno wynika, że Gall miał wiedzę na temat imion poprzedników Mieszka I. Resztę władców takich jak Lech i inni wymyślił Kadłubek w XII wieku. Historycy w cale nie twierdzą, że tu nie było nic wręcz przeciwnie twierdzą, że były jakieś organizacje plemienne a nawet przed państwowe tyle, że nie wiadomo, jakie i jak to było zorganizowane. Proponuję wziąć fachową literaturę a nie brednie z forów internetowych i jakiś stron pseudo historycznych to się waść dowiesz i przestaniesz opowiadać bzdury.

    • Corvus Frugilegus Odpowiedz

      Żaden historyk nie twierdzi że Polska „nagle” powstała w 966 roku. Początki państwa sięgają najprawdopodobniej lat 30 X wieku, kiedy to według badań archeologicznych zaczęto budowę wielu grodów w Wielkopolsce. To właśnie dziadek lub ojciec Mieszka I stworzył podwaliny pod przyszłe Państwo. Chrzest pomógł w scentralizowaniu władzy, niemu młode państwo Piastów zawdzięcza rozwój technologiczny,a przede wszystkim – pismo.

  5. Sławomir Zdun Odpowiedz

    Najfajniejsze jest , że ów autor korzystał z wiarygodnych przekazów a inni którzy wierzą w Wielką Lechię korzystali z przekazów osób z bujną wyobraźnią. A ja twierdzę, że jest odwrotnie. Hehehe. Dla uczciwości warto byłoby by obie strony się spotkały i porozmawiamy a nie jakiś ktoś będzie decydować które przekazy są wiarygodne a które nie. To tak jakby za 1000 lat ktoś oglądał jedynkę i TVN. Propaganda była 1000 lat temu jest i teraz.

  6. Maciej Cieślak Odpowiedz

    Jeżeli to wszystko bzdury to proszę o wyjaśnienie jak się sprawa ma z opisem Scytów u Herodota. Nie jestem Historykiem ale to nie znaczy że nie umiem czytać miedzy wierszami. Temat jest ciekawy i wart wnikliwej analizy, a stanowisko jakie prezentuje autor jest bardziej formą jego oceny. Od razu widać również negatywny ładunek emocjonalny który towarzyszy przedstawianiu jego poglądów. Zachęcam do tego aby głębiej zbadać temat zajrzeć do źródeł i upublicznić konkretne tezy które w sposób jednoznaczny wskażą na to że jest to teoria pozbawiona wartości.

  7. Ktoś na kim Ci nie zależy Odpowiedz

    Przyganiał kocioł garnkowi. Autor wspomnianej książki przecież trafia w te same albo bardzo zbliżone środowiska.

  8. abartk Odpowiedz

    Witam, można wierzyć lub nie w takie a nie inne powstanie państwa Lachów, bo tak byliśmy nazywani i do tej pory w krajach ościennych jesteśmy nazywani lachy na równi ze słowem Polacy- kto podróżuje ten wie, Sobieskiego nazywano Lwem Lechistanu Nie Polski a przecież był to już prawie koniec XVIIw. Nie twierdzę że byliśmy Państwem od Renu po Ural, ale wiele badań zarówno archeologicznych jak również DNA wskazuje że przed Mieszkiem byliśmy tutaj. Ludzie którzy zajmują się badaniem przyczyn i rozwojem powstających Państw wiedzą że nie da się stworzyć potęgi w ciągu jednego pokolenia- takiej która 6 lat po pojawieniu się na mapach roznosi w puch armię branderburgii czyt. cesarską. Kolejne pytanie – dlaczego takie potęgi jak Macedonia Rzym rozrastały się w kierunku tylko równoleżnikowym a nie szli dalej na północ? przecież cenniejszy od złota był bursztyn – wiec skoro na północ od Dunaju nie było nic tylko lasy i dzikie zwierzęta to dlaczego tego nie kolonizowali-. Kolejna sprawa wierzeń- wiele obrządków przetrwało do dziś w naszej katolickiej kulturze pomimo 1000 lat chrystianizacji, dlaczego uczymy się mitologi innych i jest to dobre ale mitologia Słowian to już są zabobony gusła i igranie z demonem? To tylko kilka pytań, które piszę a jest ich o wiele więcej. Szukam odpowiedzi, czytam różnych autorów, wiele z pośród programów które są, nie wnoszą nic merytorycznego, również rozmowy w stylu – jesteś niemieckim pachołkiem albo masz dziwnie nie polskie nazwisko to nie jest rozmowa. Przestańmy się wreszcie kłócić a zacznijmy współpracować- bo tak jak autor tej książki mówi nie szukajmy daleko bo powodów do dumy na przestrzeni 1000 lat mamy ogrom- ważne aby z tej historii móc pobrać naukę na dzień dzisiejszy aby nie dać się rozgrywać obcym nie zależnie czy są obok za rzeką czy za wielką wodą. Pozdrawiam wszystkich szukających odpowiedzi :)

  9. Jarek Jarek Odpowiedz

    Zdecydowanie wolę być „Turbosłowianinem” niż jak wy szmaciarze „Turbogermaninem” i wierzyć że nasze Państwo powstało z niczego, dopiero od momentu kiedy się tu zalęgł kościół. Hitler, Himler i Goebbels kopali, szukali i znaleźli wiele dowodów na poparcie swoich Aryjskich roszczeń. Problem w tym że zagrabili naszą historię żeby stworzyć własną. Ale wy dziady wolicie wierzyć że wszyscy byli w stanie zbudować państwo tylko nie my. My potrzebowaliśmy Wikingów albo Watykanu, a w czasach np: Cezara to dinozaury tu biegały. Brawo, chociaż nie wiem jak można nazywać się historykiem mając takie podejście. I to nie my mamy kompleksy, tylko wy jesteście zakompleksionymi pachołami.

  10. Jarek Jarek Odpowiedz

    Michael Morys o polskiej historii :D:D :D Jeszcze posłuchajmy Goebelsa i Himmlera, co mają do powiedzenia. Aaa wiem, Przecież tu od zawsze byli germanie hahahaha.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      @Jarek Jarek: Szanowny Panie, taki komentarz nie jest ani śmieszny, ani wartościowy merytorycznie.

  11. Baltic Proa Odpowiedz

    Nie pamiętam już czy było to w programie Discovery Chanel czy National Geographic
    Pokazane było co się stanie z naszym obecnym dorobkiem po 50, 100, 500, 1000, 5000, 10000 latach gdyby ludzie nagle zniknęli.
    Po 1000 latach jest las porastający usypane wieżowce w pagórki, a do 5000 lat dotrwają jedynie nasze tamy na rzekach. 10000 znika wszystko pożarte przez przyrodę.
    A mowa jest tu o betonie, stali, szkle, plastikach.
    Gdy kultura bazowała jedynie na drewnie i kamieniu oraz ceramice, to ślady po niej zniknęły pożarte przez przyrodę jeszcze szybciej.

  12. XII Wojewodów Odpowiedz

    Nie chodzi o żadną wiarę!!!!!!!!!!!! Mieszko I księciem był nazywany przez chrześcijańskich kronikarzy. Na monecie Chrobrego jest nazwa „Princez Poloniae”. Pronceps był tytułem używanym przez pierwszych cesarzy rzymskich… Inne pytanie – Mieszko, czy jego dziadek lub pradziadek zbudowali Gniezno, Poznań Szczecin, Kalisz, Wolin, Jomsborg, Wismar, Wołogoszcz, Przemyśl, Brześć, Sandomierz, Wrocław, Lublin… itd. Ziemomysł to zbudował, Siemowit, Leszek a może Dąbrówka???? Na braku pamięci o Związku Lechickim ktoś skorzystał, ktoś wymordował gospodarzy i zagarnął ich terytoria i miasta i przyjął ich miana np. Prusy. Poczytajcie kroniki Helmonda i Saxo Gramatyka, polecam zwłaszcza zdobycie Arkony i ostateczny koniec tej cywilizacji …
    Arcybiskup Jakub Świnka podjął działania by temu zaradzić.
    I jeszcze jedno – przed rozbiorami datą powstania państwa polskiego był rok 550 ne.
    Taką samą datę podają niemieckie podręczniki z XIX w. Na kolumnie Zygmunta stoi, że był to 44 król – proszę sprawdzić i policzyć do Mieszka. Polecam również pozycje Tadeusza Wolańskiego – żołnierza wojen napoleońskich, który posiadał i opisywał wiele starożytnych monet itd. itp..
    Tu nie chodzi o żadną megalomanię ani tym bardziej o żadną wiarę w jakieś imperia – tylko o ustalenie faktów, o rzetelne rozpoznanie i opisanie naszej historii oraz o wskazanie jej fałszerstw!!! Pytania można mnożyć i jeśli ten młody autor bez uprzedzeń zacznie na nie znajdować rzetelne odpowiedzi z pewnością napisze świetne książki. Pzdr.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.