Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Alianci prowadzili eksperymenty na własnych obywatelach. Dziesiątki tysięcy ofiar gazu musztardowego

Tak australijscy żołnierze chronili się przed atakami gazowymi w okopach Ypres 27 września 1917 roku.

fot.Frank Hurley, domena publiczna Tak australijscy żołnierze chronili się przed atakami gazowymi w okopach Ypres 27 września 1917 roku.

12 lipca 1917 roku, czyli prawie 100 lat temu, pierwszy raz użyto w bitwie gazu musztardowego. Choć podczas II wojny światowej nie przeprowadzano ataków z jego zastosowaniem, to właśnie z tego okresu pochodzą zapomniani poszkodowani. Dopiero teraz zaczyna się mówić o nich głośno.

Alianci w czasie II wojny światowej liczyli się w możliwością zastosowania przez przeciwnika gazu musztardowego. Dlatego prowadzili eksperymenty z jego użyciem na swoich żołnierzach.

Według niedawno opublikowanych szacunków eksperymenty te przeprowadzono na ponad 60 tysiącach Amerykanów, 7 tysiącach Brytyjczyków oraz 5 tysiącach Kanadyjczyków i Australijczyków. A z powodu niekompletnych i częściowo niesklasyfikowanych akt są to szacunki mocno zaniżone.

Temu zagadnieniu Susan L. Smith, profesor historii z uniwersytetu w kanadyjskim Edmonton, poświęciła swoją najnowszą książk „Toxic Exposures”. Jak sama pisze, eksperymenty z gazem musztardowym były częścią „ponadnarodowego programu badań naukowych nad broniami chemicznymi, prowadzonego przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię”. Podkreśla przy tym, że o ofiarach trzeba pamiętać także w kontekście ich indywidualnych doświadczeń.

Przykładowo 90-letni Pan Harrell twierdzi, że został narażony na kontakt z iperytem dwukrotnie w 1945 roku. Raz zastosowano go na skórę, raz musiał go wdychać w specjalnej komorze gazowej.

Książkę wydano w ważnym momencie, gdyż ostatni narażeni na eksperymenty z użyciem gazu musztardowego Amerykanie odchodzą z tego świata. Dotychczas bezskutecznie walczyli o nadanie im statusu weteranów wojennych, jednak rząd przez dziesięciolecia utrzymywał sprawę w tajemnicy. Grożono też ofiarom eksperymentów więzieniem, jeśli zaczną je upubliczniać. Dopiero teraz administracja zaczyna przyznawać, że te historie naprawdę się wydarzyły.

Źródła informacji:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.