Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Ile trzeba zapłacić, aby móc postawić nad kominkiem popiersie rzymskiego oficera sprzed 1800 lat?

Na zdjęciu popiersie cesarza Dioklecjana, który rządził w drugiej połowie IV wieku n.e. Za podobną rzeźbę rzymskiego oficera trzeba zapłacić prawie milion dolarów.

fot.domena publiczna Na zdjęciu popiersie cesarza Dioklecjana, który rządził w drugiej połowie IV wieku n.e. Za podobną rzeźbę rzymskiego oficera trzeba zapłacić prawie milion dolarów.

930 tysięcy dolarów – tyle zapłacił podczas aukcji handlarz dziełami sztuki. Zabytek został wystawiony na sprzedaż przez Denver Art Museum. Instytucja znajduje się w stolicy Kolorado i posiada jedną z największych kolekcji w zachodniej części Stanów Zjednoczonych.

Susan Metheson z Yale University Art Gallery w wywiadze dla portalu Livescience potwierdza, że rzeźba pochodzi z II wieku naszej ery i przedstawia rzymskiego arystokratę, dowódcę wojskowego.

Denver Art Museum zamierza przeznaczyć pieniądze uzyskane z aukcji na zakup innych dzieł sztuki. W celu pozyskania większych funduszy zarządzający instytucją planują wyprzedaż kolejnych artefaktów, między innymi pochodzących ze starożytnego Egiptu.

Sprzedaż części kolekcji przez muzea jest kontrowersyjnym tematem, o który spierają się historycy i archeologowie. Denver Art Museum, wystawiając na licytację rzeźbę stosuje przepisy „American Alliance of Museums and Association of Art Museum Directors”, które pozwalają instytucjom na wyzbywanie się eksponatów pod warunkiem, że pieniądze zostanę przeznaczone na kupno innych zabytków. Przeprowadzenie aukcji teoretycznie powinna regulować rynek i ustalać uczciwe ceny, ale trudno zaufać temu stwierdzeniu wiedząc, że kupiec zamierza odsprzedać popiersie rzymskiego oficera po wyższej cenie.

Źródło:

1,800-Year-Old Roman Sculpture Fetches Nearly $1 Million at Auction, Livescience

Artykuł porusza następujące tematy:

    Czas akcji:

    Miejsce akcji:

    Lepsykon:

    Komentarze

    brak komentarzy

    Dodaj komentarz

    Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

    Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.