Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

Pochówek oskórowanych kotów. Pogańskie rytuały czy świadectwo średniowiecznej mody?

fot.domena publiczna Nie zawsze życie kota było sielankowe niczym na tym obrazie Hansa von Kulmbacha.

We wschodniej Hiszpanii natrafiono na tysiącletnie miejsce pochówku kotów. Wytłumaczenia dla tego niezwykłego odkrycia są dwa. Albo jest to świadectwo pogańskich rytuałów, albo… pozostałość pracy miejscowych futrzarzy.

Podczas niedawnych badań w El Bordellet odkryto dziewięć dołów, w których najprawdopodobniej znajdowały się rośliny ze średniowiecznych gospodarstw. Natrafiono tam również na kości owiec, kóz, bydła, świń, psów i koni. Jedno z miejsc okazało się szczególnie ciekawe – trafiło tam aż 900 kości kota domowego! Są one datowane na lata 970-1025.

Po dokładniejszych badaniach udało się stwierdzić, że koty zostały najprawdopodobniej oskórowane, zaś życie straciły będąc w wieku od 9 do 20 miesięcy. Zatem wtedy, gdy ich futro było zwykle jeszcze niezniszczone przez pasożyty czy choroby. Skąd aż taki popyt na skórę kocią? Była ona chętnie wykorzystywana ze względu na swoje podobieństwo do futra królików. Koty domowe dostarczały surowca dla osób mniej zamożnych lub… zakonnic, które musiały wykazać się ascetycznym trybem życia.

Już wcześniej znajdowano dowody na to, że los kota bywał z tego powodu przesądzony w świecie muzułmańskim. Odkrycie z Hiszpanii byłoby potwierdzeniem, że tak samo z dzisiejszymi domowymi ulubieńcami postępowali chrześcijanie.

Naukowcy nie przesądzają jednak sprawy. Być może taki pochówek miał charakter rytualny. Może o tym świadczyć chociażby to, że koło kocich szkieletów znajdowała się m. in. czaszka konia i kozi róg. Ponieważ sprawa nie jest jednoznaczna, na wspomnianym terenie będą dalej prowadzone badania archeologiczne.

Źródło:

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.