Portal dla tych, którzy wierzą, że przeszłość ma znaczenie. I że historia to sztuka dyskusji, a nie propagandy.

To miał być poznański Wawel. Powstał zamek Gargamela. Sprawdzamy ile wart jest nowo otwarty pałac

Średniowieczny zamek, powojenna rekonstrukcja czy fantazja architekta? Czym jest poznański zamek?

fot.Roman Sidorski Średniowieczny zamek, powojenna rekonstrukcja czy fantazja architekta? Czym jest poznański zamek?

To najbardziej obśmiany i najmłodszy zamek w Polsce. „Średniowieczna” budowla z pustaków. Kiczowaty nowobogacki pałac. Atrapa rodem z Disneylandu. Dopiero teraz udało się otworzyć go dla zwiedzających. Ale czy jest co oglądać?

Turyści nieznający historii Poznania ze zdziwieniem reagują na informację, że średniowieczny z pozoru zamek na Wzgórzu Przemysła (a więc tuż obok Starego Rynku) pochodzi w rzeczywistości z XXI wieku. Trudno im wytłumaczyć, że pod jasnoczerwoną cegłą kryją się pustaki, a cała budowla nie jest nawet rekonstrukcją zabytku zniszczonego w czasie wojny, lecz kreacją całkowicie współczesną. Dawna siedziba królów i starostów nigdy w ten sposób nie wyglądała.

Skąd ten zamek?

Dzieje zamku królewskiego w Poznaniu sięgają prawdopodobnie XIII wieku. Być może jego budowa zaczęła się za rządów króla Przemysła II, ale nie ma pewności; ukończył go dopiero Kazimierz Wielki. Był rezydencją monarszą i siedzibą starostów. W XVI wieku został rozbudowany dzięki staraniom starosty generalnego Wielkopolski Łukasza Górki i jego syna, Andrzeja.

Średniowieczna wieża uległa do tego czasu częściowemu zniszczeniu i nie górowała już nad resztą budowli. Została – jak się wydaje – wyłączona z użytkowania. Dwupiętrowa rezydencja zwieńczona była czterema prawdopodobnie renesansowymi szczytami. Fasadę wzbogacono o wsparty na arkadach ganek na pierwszym piętrze, na który wchodziło się po zewnętrznych schodach.

Zamek królewski w Poznaniu na najstarszym widoku miasta, ok 1617 r.

fot.domena publiczna Zamek królewski w Poznaniu na najstarszym widoku miasta, ok 1617 r.

Już w czasie potopu szwedzkiego zamek został poważnie zniszczony, a po wielkiej wojnie północnej na początku XVIII wieku popadł w ruinę, z której podniesiono tylko niewielką jego część. W 1783 roku na części starych murów ostatni starosta generalny Wielkopolski Kazimierz Raczyński ufundował nowy budynek archiwum. To on przetrwał do II wojny światowej i został zrekonstruowany po jej zakończeniu.

Zamek jako lekarstwo na kompleksy?

U progu XXI wieku zamek na wzgórzu Przemysła nie istniał już od blisko 300 lat. Szczątkowa ikonografia i nieliczne źródła pisane nie pozwalały na precyzyjne odtworzenie jego wyglądu. Stanu naszej wiedzy na jego temat nie sposób porównać np. z Zamkiem Królewskim w Warszawie, którego powojenną odbudowę umożliwiło istnienie bogatej dokumentacji z fotografiami wnętrz włącznie.

Już w latach PRL-u rozważano wzniesienie na Wzgórzu Przemysła zamku nawiązującego do dawnej rezydencji monarszej, ale pomysł za każdym razem upadał. Wszystko zmieniło się w 2002 roku.

Komentarze (23)

  1. And Luk Odpowiedz

    Autor chciał być ostry jak brzytwa. Z tekstu przeziera niestety tylko tępota powtarzanych od lat publicystycznych dyrdymałów.

  2. Anonim Odpowiedz

    Totalna bzdura. Zamek wygląda świetnie a do tego kapitalnie prezentuje się na tle całego miasta – i jeszcze na pewno będzie jego wizytówką. Brawo za pomysł i chęci rekonstrukcji. Oby więcej takich inicjatyw.

  3. brodz1k Odpowiedz

    Czy jest ahistoryczny?
    Tak.
    Czy większość ludzi ma o tym jakiekolwiek pojęcie?
    Nie.

    A co do reszty to: de gustibus non disputandum est

  4. Piotrek.O Odpowiedz

    Wszystko to wygląda na jakąś nowobogacką, nieprzemyślaną zachciankę. Szkoda, że w tak historycznym miejscu. A jeszcze bardziej żal, że bez odpowiedniego przygotowania

  5. Anonim Odpowiedz

    A ja zazdroszczę Poznaniowi. Bardzo bym chciał, żeby w Opolu odbudowane zostały obydwa zamki Piastów, choćby z pustaków. I nawet po części z tych samych powodów narodowych: żeby byle Warszawiak mi tu nie przyjeżdżał i nie mówił, że Opole to Niemcy. A jeśli według autora to jest leczenie kompleksów to i tak mniejszych niż kompleksy autora.

    • Anonim Odpowiedz

      Ta jasne, Warszawiacy mówią że Opole to Niemcy. Sami Opolanie (nie wszyscy oczywiście) tak twierdzą. RAŚ to chyba nie w Warszawie powstał?

  6. szysza Odpowiedz

    Recenzja świetna przyjemnie się to czytało zapewne gdy będe w Poznaniu odwiedze to muzem.I tak niestety dużo osób nawet nie będzie miało pojęcia że jest to mało historyczna budowla więc nie ma o co sie spierać ale sam bym wolał coś na miare 21 wieku wkomponowanego w reszte budowli miasta aniżeli ”zamek” który z historią ma mało wspólnego.

  7. Adam Odpowiedz

    Fajnie, że tak się zachwycają tym potworkiem ludzie, którzy nie muszą go oglądać, jak dominuje nad starym miastem. Ładny prezent miastu zrobili na wiele lat…
    A plusem punktu widokowego jest też to, że nie widać z niego samego zamku…

  8. Ktoś Odpowiedz

    Jedno jest pewne: za bezpowrotne zniszczenie cennego stanowiska archeologicznego bez uprzedniego dokładnego przebadania należałoby całą ekipę odpowiedzialną za budowę tego potworka postawić pod jego murem. To jest zwykłe barbarzyństwo i skrajny kretynizm.

  9. jd80 Odpowiedz

    Co do zalania betonem wykopalisk, to się zgadzam, że niedopuszczalne. Na placu kolegiackim badają dziurę w ziemi i badają. Większość moich znajomych biadoli nad zamkiem, ja nie. Za 50 lat nikt nie będzie pamiętał pustaków i turyści będą zadowoleni. A zamek niezaprzeczalnie atrakcyjny jest.
    P.S. Gdy odwiedziła mnie koleżanka z Czech i popatrzyła na pałac cesarski, powiedział, że czuje się jak w Hollywood, patrząc na atrapy budowli. Mamy kolejną atrapę ale mamy.

  10. mariner Odpowiedz

    18 mln to spora sumka do przelkniecia wiec pau ludzi siegnelo po nia.W sumie zamek kosztowal grubo wiecej.Zrobiono rzeczywiscie Disneyland w samym sercu miasta :) choc plusem jest to ze wreszczie Muzeum ma gdzie eksponowac swe zbiory.Uwazam ze lepiej by wygladal nowoczesny budynek z betonu i szkla , nawiazujacy do Muzeum Narodowego ktore jest o rzut beretem niz to ” cudo” oparte na guscie paru cwaniakow od wyrywania pieniedzy z budzetu .Inwestycja bylaby wtopiona w podobne budynki a i z pewnoscia tansza. Mozna bylo posluzyc sie stylizacja jaka robia Amerykanie.Zaznaczaj obrys domniemanego budynku konstrukcjaazurowa ze spawanych rur a reszte wypelniaja jak im sie podoba.Budynek taki nie udawalby niczego! a Muzeum mogloby miec wieksza powierzchnie do wystawiania a tak powstal kich-slicz! :)Gargamel to komplement dla tego cuda architektury !

  11. Qurarra Odpowiedz

    Haniebny dowód chorej wyobraźni, megalomanii i lokalnego pseudo-patriotyzmu.
    Oby jak najszybciej rozpadł się w pył ten nowy „zabytek” przynoszący wstyd Poznaniowi.

  12. S Odpowiedz

    Zzamek można przebudować, wieżę zburzyć :) Ale zalanie stanowisk archeologicznych… to debilizm w czystej postaci… Wcześniej Poznaniacy rozebrali mury miejskie… na cegły… bez komentarza…. brak słów…

  13. TOnZ O/P Odpowiedz

    Od momentu wydania decyzji administracyjnej, za odbudowę zamku odpowiedzialne było Muzeum Narodowe w Poznaniu i jej dyrektor, jeśli coś „zalał” betonem to zgodnie z dokumentacja zatwierdzoną przez konserwatora zabytków, w taki sposób by nie zniszczyć „stanowisk archeologicznych”. Powtarzanie więc bzdur skończy się pewnie procesem, szkalowanie to też przestępstwo. Jeśli autor wie coś więcej o możliwym przestępstwie – należny to zgłosić do prokuratora a nie epatować czytelników informacjami, które nie maja nic wspólnego z rzeczywistością. Rzeczywiście jednak nie podjęto prac badawczych na dziedzińcu na którym zalega ponad metrowej grubości warstwa gruzu. Za zamkiem zlokalizowano … parking. W części autentycznych piwnic umieszczono serwerownie… można by wymieniać. Ale niedopuszczalny jest propagandowy tekst, który dowodzi… braku wiedzy.

  14. Piotr Odpowiedz

    Rozumiem, że autorowi nie podoba się zamek i może określić go Zamkiem Gargamela. Rozumiem powtórzyć to drugi, może trzeci raz. Ale dziesięć takich sformułowań na w sumie nie jakiś długi artykuł to lekko bije po oczach

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.